Od 1 listopada br. mieliśmy jeździć obowiązkowo na oponach zimowych. Tak się jednak nie stało, zasady te nie przeszły ścieżki legislacyjnej w Sejmie. Oznacza to, że nie musimy jeździć na "zimówkach" pod rygorem ukarania mandatem, ale z oczywistych względów powinniśmy to uczynić - dla własnego i innych użytkowników - bezpieczeństwa. Dziś przypominamy też rozmowę z ekspertem Mariuszem Budnikiem, właścicielem zakładu wulkanizacyjnego w Osielsku k.Bydgoszczy.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pisaliśmy wcześniej, że zgodnie ze stworzonym projektem ustawy, jazda na oponach zimowych obowiązywałaby od 1 listopada do 31 marca. Jednym z koronnych argumentów była też wielkość bieżnika - nie może być mniejszy niż 4 mm. Za przekroczenie tego prawa miał grozić mandat do 500 zł. Mówiło się też o karach dodatkowych (utrata dowodu rejestracyjnego czy odholowanie samochodu na parking policyjny). Na tę chwilę nie ma jeszcze wspomnianej ustawy.
Zatem nadal obowiązują istniejące zapisy: bieżnik opon musi mieć nie mniej niż 1,6 mm, nie musimy tez pod rygorem kary zakładać z obowiązku opon zimowych. Niektórzy się z tego cieszą, inni nawet nie zauważyli problemu, a kolejna, duża liczba kierowców robi to co robiła od niemal zawsze - gdy pojawiły się zimówki - pędzi do zaufanego serwisu oponiarskiego na zimową przekładkę.
Boomu jeszcze nie ma, ale pierwsze opadu śniegu, zmienią obecna sytuację biegunowo. Dlatego przypominamy rozmowę z profesjonalistą - Mariuszem Budnikiem właścicielem serwisu wulkanizacyjnego PUH Mb Serwis-Mariusz Budnik, w Osielsku k.Bydgoszczy
Czy zdaniem pana Polacy już dojrzeli do tego, aby bez ustawicznego przypominania dokonać tego prostego zabiegu. Wymieniać opony letnie na zimowe, czy jeszcze czekać?
Niestety nie, ale coraz więcej moich Klientów ma taką świadomość. Prawda jest też taka, że niemal wszyscy czekają na ostatnią chwilę, jak spadnie pierwszy śnieg. Wtedy permanentne kolejki zniechęcają spóźnialskich.
Czy ma pan dobre wiadomości właśnie dla spóźnialskich?
Lubię przekazywać dobre wieści. Ale przypomnę w tym miejscu sytuację z ubiegłego roku. Pierwsze obfite opady spowodowały lawinę Klientów, chcących na potęgę wymienić swoje gumy. Problem był taki, że w hurtowniach, gdzie się zaopatruję w opony zimowe, też wymiotło ten towar z półek magazynowych. Musiałem odsyłać gapowiczów z przysłowiowym kwitkiem.
Co zatem pan radzi naszym Czytelnikom, by przechytrzyć pierwsze uderzenie zimy
Dobre pytanie. Powiem jedynie, że to może stać się dość szybko. Dlatego doradzam, aby jak najprędzej umówić się na wymianę opon letnich na zimowe. Ogumienie zakupione w moim serwisie wymieniam bezpłatnie, udzielam też pełnej gwarancji producenta. Istnieje też możliwość przechowania kompletu z letnimi oponkami.
Jaki opony zimowe pan poleca, czy tylko te z najwyżej półki?
Oczywiście, że nie. Każdy Klient ma indywidualne potrzeby i preferencje. Przecież jeden lubi sportową jazdę, drugi najlepszą przyczepność na śniegu, inny chciałby aby jego opony były najlepsze w podstawowych działach, ocenianych choćby przez specjalistów ADAC. Nie wszystkie też opony w najpopularniejszym rozmiarze 195/65R15 są w tzw. czubie w segmencie 17- i 18-cali.
Proszę jednak wymienić kilka najlepszych opon według własnego rankingu
Od kilku już lat sprzedajemy z dużym powodzeniem opony zimowe firmy DAYTON. Mają bardzo dobry stosunek jakości do ceny (dop. red. - Dayton DW510). Klienci są bardzo zadowoleni z tej propozycji. Bardzo dobrze sprzedają się też gumy Barum Polaris2, na śnieg zdecydowanie Dębica Frigo 2 (są nieco głośne, ale świetną cenę). A z wyższej półki, to tegoroczni zwycięzcy rankingu ADAC czyli Continental ContiWinter TS830 (mocna w każdym ocenianym dziale), Michelin Alpine 4 (wyjątkowo odporna na zużycie) czy Goodyear Ultra Grip 8 (bardzo dobra na mokrej nawierzchni, ciekawy bieżnik).
Czy zmieniła się pana ocena opon wielosezonowych?
Jest nadal niezmienna. Nawet „zimówka” z dolnej półki (nie mylić z chińskimi produktami) jest w wielu działach lepsza od opony wielosezonowej. Przyznaję jednak, że na lodzie są całkiem dobre (dop. red. - mały stopień zużycia na suchej nawierzchni), tylko nikt z nas nie będzie szarżował na tych gumach po zamarzniętym jeziorze.
Prawda też jest taka, że w firmach logistycznych, gdzie przeważają samochody dostawce i ciężarowe, większość kierowców przerzuciła się właśnie na te oponki. Żałuje, że nie doceniają takiej możliwości kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych. Finanse i oszczędności są ważniejsze od bezpieczeństwa. Szkoda.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | Mariusz Budnik, rzetelna firma z tradycjami
Czy to lekceważenie przepisów. A może opony z kolcami wystarczą?
W Polsce, niestety nie. Ale w innych krajach Unii to konieczność, karana surowymi mandatami. Nawet Czesi wprowadzili ostatnio obowiązek jazdy w oponach zimowych. Podpowiadam jednak, łańcuchy przeciwśnieżne to konieczność.
Z kolei opony z kolcami* nie są dopuszczone do ruchu w Polsce. W Skandynawii i kilku innych krajach owszem (Norwegia, Finlandia, Szwecja, Dania, Szwajcaria, Austria, Włochy, Francja, Belgia, a także Czechy w obszarach górskich), obowiązkowo w rajdach samochodowych. Bardzo niszczą nawierzchnię i są drogie.
Czy kierowcy mogą sami określić stan bieżnika opon eksploatowanych od kilku lat. Z jaką częstotliwością należy zmieniać opony zimowe?
Wszystkie markowe opony mają wskaźnik TWI (Tread Wear Indicato), to indeks zużycia gumy określony na 1,6 mm wysokości bieżnika. Wystarczy znaleźć to charakterystyczne zgrubienie na lamelkach i wszystko będzie jasne. Są też specjalne przyrządy, ostatecznie można „na oko”. Ale, głębokość bieżnika to nie wszystko.
Opona może posiadać mikropęknięcia, ślady nacięcia a nawet tzw. bąble, to dyskwalifikuje taki egzemplarz z dalszej eksploatacji. Proszę jednak pamiętać, że wysokość bieżnika, mniejsza od 4 mm (dla zimówki; Pirelli zaleca 3 mm), jest sygnałem alarmowym. W przypadkach ekstremalnych może zabraknąć kilku centymetrów drogi hamowania. Czy warto ryzykować?
Co do drugiej części pytania, to nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ja zalecam wymianę co 4 lata. Wszystko zależy od przechowywania, eksploatacji, a nawet miejsca produkcji (zdarza się, że markowe opony są podrabiane w Chinach i na Tajwanie)
W szkołach jazdy, ze względów oszczędnościowych, instruktorzy zakładają zimówki tylko na jedną oś. Czy to dobre rozwiązanie?
Nie podpisuje się pod tym pomysłem. Testy zimowe dotyczące omijania przeszkody wskazują, że założenie opon na przednią oś jest jakimś tam kompromisem. O wiele ważniejsze, jeśli już mamy tak to rozpatrywać, są opony na osi tylnej. To szkolny błąd, o tym kierowcy powinni wiedzieć.
Dodam z całą odpowiedzialnością, że w niektórych krajach Unii Europejskiej, kierowca uczestniczący w kolizji, niby niewinny, ale bez opon zimowych, może zostać współwinnym zdarzenia.
Jakie typy bieżnika można wyróżnić. Czy każda „zimówka” musi być zakładana zgodnie z kierunkiem toczenia?
Dobre pytanie. Każda z firm ma swoje tajemnice dotyczące kształtu bieżnika. Niektóre nawet odwzorowują kształty nóg obserwowane u gadów i płazów. Czy ktoś się zastanawiał dlaczego np. żaba czy salamandra nie odpada ze stromej ściany. No właśnie, bo ma wyjątkowo ciekawy kształt przyssawek. Ten właśnie element próbują kopiować i modelować konstruktorzy.
Wracając do wzorów to najpopularniejszy jest tzw. kierunkowy, dalej asymetryczny i rzadko stosowany - symetryczny. Te pierwsze muszą być montowane zgodnie z kierunkiem toczenia. Ciekawostką są gumy asymetryczne. Ich kierunek toczenia określa napis outside (strona zewnętrzna obrysu auta) a inside (w kierunku wewnętrznym, czyli nadkola).
Czy zaleca się smarować opony płynami kosmetycznymi i konserwującymi?
Tak. To znacznie przedłuża żywotność i nie powoduje mikropęknięć. Ponadto wygląda estetycznie i nie powoduje wchłaniania wody. Nie wolno jednak smarować bieżnika, to częste nadużycie.
Czy każdorazowo trzeba wyważać oponę po przekładce?Są różne szkoły. Jeśli wcześniej nie obserwowaliśmy drgania kierownicy, nic się nie działo, to nie ma takiego obowiązku. Ale opona leżakowana, przechowywana w nieodpowiednich warunkach, ze śladami błota, może wymagać ponownego sprawdzenia na wyważarce. Obowiązkowo należy wyważyć podczas zakładania nowych opon zimowych (letnich zresztą też). Warto też wymienić zawór powietrza i przejść na wypełnienie azotem.
W tym miejscu podpowiadam, że istnieją w obiegu tanie opony zimowe „no name”, które bardzo trudno wyważyć. Radzę unikać takich okazji.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | pompowanie kół azotem jest coraz popularniejsze
*/ zagadnienia dot. stosowania opon z kolcami w Polsce reguluje Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz.U. 2003 nr 32 poz. 262 z późniejszymi zmianami), które jest aktem wykonawczym do Ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Notował: Krzysztof Golec, AutoFlesz | Źródło: Netcar s.c. | 2011-10-29 00:04
Od redakcji: wywiad z Mariuszem Budnikiem robiliśmy w listopadzie ubiegłego roku. Kilka dni temu pojechaliśmy na kolejną przekładkę. Zauważyliśmy nowe opony - zgodnie z najnowszymi zasadami etykietowania - godne polecenia: Barum Polaris3, Firestone Winterhawk 2EVO, Fulda Kristall Montero3 i znane już DAYTON DW 510.

Barum Polaris3
Testy opony: opona uzyskała status polecanej w teście organizacji ADAC 2011 w rozmiarze 195/65 R15.
Informacje o producencie: Korzenie marki Barum sięgają 1924 roku i przedsiębiorstwa o nazwie Bata. Pierwsze opony samochodowe firma wyprodukowała w roku 1934. Po II wojnie światowej na mocy nacjonalizacji doszło do połączenia z Rubeną i Mitasem. Z pierwszych liter trzech przedsiębiorstw utworzono nazwę Barum (a dokładnie Ba-Ru-M).
Od 1992 firma jest częścią koncernu Continental (na początku utworzono spółkę joint venture, a rok później Barum stał się częścią grupy). Dzięki temu marka może produkować opony w oparciu o najnowocześniejsze technologie.
Rocznie z zakładów Barum wyjeżdża 18 milionów egzemplarzy opon, które w naszym kraju reklamowane są hasłem: „Na polskie drogi i polską kieszeń”.
Opis podany przez producenta: Barum Polaris 3 gwarantuje dobre prowadzenie pojazdu na śniegu (pełna kontrola nad samochodem). Model jest idealnie przystosowany do zimowych warunków, zapewnia długie przebiegi i niższe zużycie paliwa, co sprawia, że jest bardzo dobrym wyborem dla oszczędnych kierowców.
Lamele o różniej głębokości po przekątnej zapewniają większą trwałość bieżnika bez pogorszenia przyczepności w zimowych warunkach. Nowoczesna, kierunkowa rzeźba bieżnika poprawia prowadzenie auta na śniegu oraz pozwala uniknąć poślizgu podczas ruszania i hamowania. Dodatkowy obwodowy kanał w części barkowej zmniejsza opory toczenia, a co za tym idzie zużycie paliwa.
Ocena użytkowników: 4,5
Cena: 175/65R14 178 zł
Firestone Winterhawk 2EVO
Klasa: średnia (medium) – bardzo dobre osiągi dostępne w atrakcyjnej cenie.
Marka należy do koncernu: Bridgestone.
Bieżnik: kierunkowy – dobre odprowadzanie wody i błota pośniegowego – stabilność samochodu i odporność na aquaplaning. Przeznaczenie: samochody osobowe.
Testy opony: test instytutu TUV Automotive z 2010 roku - najlepsza opona na śniegu, podczas hamowania na mokrej nawierzchni oraz wysokie oceny w kategorii „przyczepność na suchej nawierzchni”.
Ocena: „godna polecenia” w teście opon zimowych ADAC 2010/2011 w rozmiarze 185/65 R15.
Informacje o producencie: Firestone to amerykańska marka od 1988 roku należąca do japońskiego koncernu Bridgestone (jednego z największych potentatów przemysłu oponiarskiego). Firma Firestone powstała w 1900 roku w stolicy przemysłu oponiarskiego – Akron w stanie Ohio.
Firma wprowadziła do opon wiele nowoczesnych rozwiązań i posiada bardzo bogate doświadczenie w sportach motorowych. Opony marki produkowane są również w fabrykach Bridgestone w Polsce (m.in. w Poznaniu i Stargardzie Szczecińskim).
Opis podany przez producenta: opona posiada doskonale wyważone osiągi, które gwarantują dobre właściwości jezdne we wszystkich warunkach spotykanych zimą. Do produkcji modelu została użyta krzemionkowa mieszanka, która poprawia bezpieczeństwo na mokrej nawierzchni i w niskich temperaturach.
Sieć rowków i lameli pozytywnie wpływa na właściwości jezdne w zimowych warunkach. Samochód ma krótszą drogę hamowania, nie wpada w poślizg przy ruszaniu oraz jest stabilny na zakrętach przy śliskiej nawierzchni.
Podłużne, główne rowki bieżnika zapewniają natomiast efektywny drenaż wody spod bieżnika, co jest gwarancją dobrej przyczepności podczas jazdy na mokrej nawierzchni (wodzie i błocie pośniegowym).
Cena: 195/65 R15 214 zł
Ocena: 4,8
Od listopada 2012 UE wprowadziła obowiązek nowego oznakowania opon za pomocą tzw. etykiet. Informują one o poziomie: przyczepności na mokrej nawierzchni, hałasu zewnętrznego i oporów toczenia (zużycia paliwa – emisji spalin). Wyglądem przypominają te znane ze sprzętu AGD, np. najlepsza przyczepność to klasa A (jedynie poziom hałasu będzie określany za pomocą decybeli i symbolu fal). Etykiety ułatwiają porównanie opon różnych marek i rodzajów, co ma usprawnić podjęcie decyzji o zakupie danego modelu.
Fulda Kristall Montero3
Klasa: średnia – najlepszy stosunek ceny do jakości.
Marka należy do koncernu: Goodyear.
Bieżnik: kierunkowy – układa się w kształcie litery V, co daje mu doskonałe osiągi i krótką drogę hamowania na mokrej nawierzchni.
Testy opon: 2011: test ADAC w rozmiarze 195/65 R15: opona polecana
2010: test ADAC w rozmiarze 185/65 R15: opona polecana
- test magazynu "Motor" w rozmiarze 195/65 R15 91T: 2. miejsce (najniższe opory toczenia)
2009: test ADAC w rozmiarze 185/60 R14: opona szczególnie polecana
Informacje o producencie: Fulda to niemiecka marka produkująca opony, założona w 1990 roku. Marka należy do koncernu Goodyear. Obecnie Fulda posiada 10% niemieckiego rynku oponiarskiego. Produkty marki powstają w 13 fabrykach działających w całej Europie. Są to opony osobowe, dostawcze, 4x4, ciężarowe, rolnicze i retro, zaliczane są do klasy średniej. Przedsiębiorstwo sprzedaje ponad 10 milionów opon rocznie, w tym 7 milionów tylko na rynek niemiecki.
Opis podany przez producenta: opona Fulda Kristall Montero 3 została stworzona w specjalnej technologii SnowCatcher, która przejawia się w konstrukcji rowków w centralnej strefie bieżnika. Tworzą one sieć wzajemnie blokujących się klocków, które wgryzają się w śnieg i tym samym gwarantują bardzo dobrą przyczepność na tym rodzaju nawierzchni. Kolejna technologia - Bubble Blade polega na zastosowaniu zwiększonej liczby trójwymiarowych lameli, które zapewniają oponie przyczepność nie tylko na śniegu, ale także stabilne prowadzenie na lodzie. Ten model opony produkowany jest ze specjalnej mieszanki gumowej, która zachowuje elastyczność i wszystkie właściwości nawet w bardzo niskich temperaturach.
Ocena: 4,8
Cena 214 zł 195/65R15
DAYTON DW 510
Klasa: ekonomiczna – dobre osiągi w przystępnej cenie.
Marka należy do koncernu: Bridgestone.
Bieżnik: kierunkowy – układa się w kształcie litery V, co daje mu doskonałe osiągi i krótką drogę hamowania na mokrej nawierzchni.
Informacje o producencie: Dayton to amerykańska marka produkująca opony klasy budżetowej do małych samochodów klasy średniej. Jest to firma, która wykorzystuje do produkcji ogumienia najnowsze technologie, pozwalające równocześnie na maksymalną ochronę środowiska. Ten amerykański producent należy od 1961 r. do koncernu Bridgestone. Produkcja opon z logo tej marki odbywa się głównie w fabryce Bridgestone w Poznaniu.
Opis podany przez producenta: ten model opony to następca opony Dayton DW500. Opona pojawiła się na rynku dopiero po przejściu przez wiele ekstremalnych testów w surowych, skandynawskich warunkach. Testy te pozwoliły marce stworzyć oponę, która charakteryzuje się dobrymi osiągami w każdych warunkach zimowych. Kierunkowa rzeźba bieżnika i odpowiedni kąt nachylenia poprzecznych rowków gwarantuje oponie bardzo dobrą ochronę przed aquaplaningiem. Zoptymalizowany kształt klocków i krawędzi sprawia, że opona efektywnie rozbija taflę wody i wgryza się w podłoże. Model cechuje się o 15-20% większą wytrzymałością niż opony konkurencyjne w tej samej klasie. Dayton to bardzo doświadczony producent opon zimowych, dlatego każdy z ich produktów na tę porę roku jest dobrze przygotowany do surowych warunków, które wówczas panują na drogach.
Ocena redakcji autoflesz.com: opona o znakomitej relacji cena do jakości, świetna na kopnym śniegu, całkiem zadowalająca na mokrej nawierzchni i mazi pośniegowej. Słabiej na zamarzniętej drodze, mogłaby być nieco cichsza. Zdała niemal wzorowo egzamin na nieodśnieżonych duktach Karpacza, Sosnówki i Szklarskiej Poręby. Nie stwarza żadnych problemów z wyważeniem, grubość bieżnika 5,5 mm po 2 latach eksploatacji. Zadowalające trzymanie boczne, krórka droga hamowania, ładny kształt bieżnika.
Nasza ocena: 4,6
Cena: 180 zł; Ocena: 4,4
Opis i ocena opon wg oponeo.pl
{nice1}
