Jeśli ktoś się łudził, że gazociąg Nord Stream2 będzie zagrożony, to był w błędzie. Joe Biden, nowy prezydent Stanów Zjednoczonych po raz kolejny, daje sygnał miękkiej polityki wobec Rosji czy Niemiec. Nie idzie mu dobrze także w sprawie konfliktu Izrael-Palestyna (Hamas).
fot. Getty Images/ Sean Gallup
Jak informuje CNN Amerykański Departament Stanu nie przyciśnie - mówiąc kolokwialnie - Władimira Putina i firm budujących Nord Stream2. Oznacza to tylko tyle, że budowa gazociągu Nord Stream2 zostanie dokończona. Tym samym administracja Joe Bidena pokazuje swoją uległość wobec dealu Angeli Merkel z Władimirem Putinem. W Polsce opozycja triumfalnie ogłosiła zwycięstwa Bidena, wiedząc iż gazociąg i tak zostanie dokończony pomimo protestów, niby sankcji, niepotrzebnego gadulstwa polityków. Nic w tej sprawie nie zrobił sam Donald Tusk.
- Jeśli reżim Putina dokończy tę budowę, to tylko dlatego, że rząd Bidena na to pozwolił - powiedział Michael McCaul kongresmen, republikanin
Putin odniósł kolejne zwycięstwo, a Unia zadowoliła się tylko stwierdzeniem, iż jest zaniepokojona! Tak to wygląda w rzeczywistości. A stosunki dyplomatyczne pomiędzy Rosją-Unią Europejska, a szczególnie Polską praktycznie nie istnieją. Warto tu przypomnieć tylko nieznany fakt, iż Adolf Hitler w 1934 roku chciał wciągnąć samego Piłsudskiego do agresji na Rosję! Marszałek się nie zgodził, ale dziś Putin zapomina o tym fakcie. Mówiąc wprost, Polska, Ukraina czy kraje nadbałtyckie znów zostały ograne, jak James Bond w pokera („Casino Royale” w reż. Martina Campbella).
Przy okazji, dokończenie gazociągu przez Morze Bałtyckie pozbawi także Ukrainę ważnych dochodów tytuły przesyłu gazu.
- Jeśli informacje (dop. red. - amerykańskiego) portalu Axios są prawdziwe, to wskazywałoby na to, że tak naprawdę rząd prezydenta Joe Bidena nigdy nie zamierzał przeszkodzić w dokończeniu budowy tego rurociągu - powiedział Michael McCaul
Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii zezwolił 17 maja br. na kontynuację budowy gazociągu Nord Stream 2. Na początku maja prace zostały wstrzymane po tym, gdy niemieccy działacze ruchów ekologicznych złożyli skargi do sądu administracyjnego w Hamburgu. Niestety skarga została odrzucona.
redakcja autoflesz.com