Trybunał Sprawiedliwości UE przychylił się do wniosku Czech – kopalnia Turów ma w trybie natychmiastowym wstrzymać wydobycie

Polska ignorowała protest czeskich władz ws. wydobycie węgla brunatnego, dlatego konflikt rozstrzygnął Trybunał Sprawiedliwości UE. Trybunał przychylił się do wniosku Czech i nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów (Bogatynia). Problem jest poważny, bo kopalnia i elektrownia przeszła modernizację, która kosztowała krocie, a teraz grozi jej unicestwienie.

infografika PGE

 "Dobre wieści. Na podstawie wniosku Republiki Czeskiej TSUE nakazał Polsce wstrzymanie wydobycia węgla w kopalni Turów bez zwłoki do czasu rozstrzygnięcia merytorycznego" - napisał Jakub Kulhanek, minister spraw zagranicznych Czech.

Jak zwykle Jacek Sasin,  minister aktywów państwowych nie zgadza się z opinia TSUE. Prawda jest jednak taka, że w tej sprawie TSUE ma odpowiednie środki, aby wyrok tego arbitrażu doprowadzić do końca. Aczkolwiek, pracę w kopalni może stracić wielu (a nawet tysiące)  pracowników.

Postanowienie TSUE jest kompletnie niezrozumiałe, tym bardziej że po czeskiej i niemieckiej stronie w promieniu kilkudziesięciu kilometrów funkcjonują znacznie większe kopalnie. Kopalnia w Turowie działa zaś w oparciu o koncesję przyznaną zgodnie z prawem, a zarzuty Czechów są całkowicie nieuzasadnione – mówi Jacek Sasin

To prawda, koncesja jeszcze nie wygasła, ale problem po czeskiej stronie jest olbrzymi. *

*/ termin pozwolenia na wydobycie węgla brunatnego w Turowie został przedłużony do 2026 roku, ale nie wykonano badań ws.  oddziaływaniu wydobycia na środowisko

Czesi twierdzą, że kopalnia  (złoża odkrywkowe, w coraz głębszych złożach ) powoduje wysychanie wód gruntowych po czeskiej stronie, a strona polska nie reagowała na zgłaszane problemy.

W przypadku zastosowania środka tymczasowego wskazanego przez TSUE pracę z dnia na dzień straciłoby ponad 3,5 tys. pracowników kompleksu energetycznego w Turowie oraz blisko 1,8 tys. osób, które pracują w firmach współpracujących z PGE. Łącznie z rodzinami Turów zapewnia stabilny byt ok. 60-80 tys. osób. Trzeba też mieć świadomość, że wygaszenie bloków w Turowie oznaczałoby brak możliwości ich uruchomienia w przyszłości – przekonuje Jacek Sasin

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Bossowie PGE przekonują, że elektrownia Jänschwalde, zlokalizowana jest kilka kilometrów od granicy z Polską; należy do czeskiego koncernu EPH. Jest to trzecia największa elektrownia na terenie Niemiec. Identycznie jak Turów korzysta z okolicznych kopalni węgla brunatnego w samym Jänschwalde i w okolicach Chociebuża (Cottbus Nord). Jednak tu Czesi nie podnoszą problemu wód gruntowych.

Gwoli ścisłość w ostatniej fazie konfliktu jednak były rozmowy polsko-czeskie. " Decyzja Trybunału Sprawiedliwości UE nakazująca wstrzymanie wydobycia w kopani Turów jest koszmarnym nieporozumieniem" — uważa były minister środowiska Henryk Kowalczyk (PiS). Były minister ujawnia, że polskie władze negocjowały z Czechami, by nie wnosiły skargi do TSUE. To właśnie na wniosek Pragi, Trybunał nakazał wstrzymanie wydobycia.

 

redakcja autoflesz.com

Źródło: fakt.pl, money.pl

Publish modules to the "offcanvas" position.