Zima, jak obiecywaliśmy, pisząc o niezbędnych oponach zimowych powróciła na dobre. Podczas Sylwestra nie zapowiadało się, że nasze auto może stworzyć aż takie problemy, szczególnie na Warmii i Mazurach. My, aż takich anomalii w drodze nad polskie morze nie mieliśmy, ale nie wyglądało to najlepiej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Zacznijmy od tego, że droga do Kołobrzegu (i z powrotem), którą zwykle pokonuje się w niecałe 3,5 godziny miała różne oblicza. Był śnieg, błoto pośniegowe, a nawet czarny lód. Służby drogowe, tym razem nie dały się zaskoczyć, widzieliśmy pługopiaskarki z podajnikiem soli. Niestety, sól nadal jest elementem niezbędnym na polskich drogach, choć jej temperatura poniżej – 7 st. Celsjusza nie jest aż tak skuteczna.
*/ Inną metodą jest zastosowanie chlorku magnezu. Wprawdzie także działa dość agresywnie na metalowe elementy karoserii (ale nie tak mocno, jak sól), nie ma jednak negatywnego wpływu na środowisko. Jego skuteczność sięga nawet kilku godzin i zapobiega ponownemu oblodzeniu drogi/chodnika.
Widzieliśmy różne obrazki, realia polskiej jazdy w trudnych warunkach drogowych. Na MOP-ach widzieliśmy auta, nawet te z górnej półki, nadal wyposażone w opony letnie! A skoro nie ma obowiązku jazdy w naszym kraju na oponach zimowych (albo całorocznych z homologacją), to jest, jak jest. Wielu się łudzi, że jakoś dotrą do celu podróży. Niestety tegoroczna zima nie daje zapomnieć o sobie; obrazki z lawetami w roli głównej, auta uwięzione w zaspie, nie były rzadkością.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wróćmy jednak nad polskie morze. W Nowy Rok było wietrznie, a marznący deszcz powodował kolejne utrudnienia w dojeździe do miejsca przeznaczenia. Lód, czarny lód był największym niebezpieczeństwem, czasem nie do przejścia czy pokonania - szczególnie pod wzniesienia o nachylenie 5 proc. Jakże inaczej to wyglądało, gdy użytkownicy wyposażenie w opony zimowe (wielosezonowe) podjeżdżali pod takie wzniesienia bez specjalnego wysiłku.
Pisaliśmy niedawno, że są opony zimowe ze szczególnym uwzględnieniem jazdy w b. trudnych warunkach np. na lodzie: Nokian WR SUV, Michelin Alpine 6, Goodyear UltraGrip performance Gen-1, Firestone Winterhawk 4 czy Bridgestone Blizzak LM 005. Potwierdzamy, że jazda w takich warunkach na oponach Bridgestone Blizzak LM 005 205/55R16, to był wyjątkowo dobry wybór (śnieg, przewiany śnieg w górach, błoto pośniegowe, opony sprawdzone w Karkonoszach).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Powrót do Bydgoszcz, szczególnie na trasie szybkiego ruchu S6 był kolejnym, bardzo trudnym wyzwaniem (śnieg, błoto pośniegowe, zmrożony śnieg). Mimo to wyprzedzanie (przez młodych kierowców), jazda bez granicy bezpieczeństwa, zaufanie w swoje umiejętności, to już rzecz normalna. Zwracamy uwagę, że podczas takich manewrów wyprzedzania szczególnie pod wiaduktami np. na S6 zwykle są odmienne warunki (oblodzenie, błoto pośniegowe), jadąc zatem z prędkością 120-140 km/h(!) o wypadek nietrudno.*
*/ Na drogach ekspresowych w Polsce limit prędkości dla samochodów osobowych i ciężarówek do 3,5t wynosi 120 km/h (dwujezdniowa) lub 100 km/h (jednojezdniowa), natomiast dla ciężarówek powyżej 3,5t i autobusów limit to zazwyczaj 80 km/h, choć młodzi kierowcy (do 24 miesięcy od prawa jazdy) ograniczeni są do 100 km/h na obu typach dróg.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Przypominamy, że zbliżające się ferie znów nas zaskoczą opadami śniegu, niską temperaturą, problemami z rozruchem. Już dziś warto skompletować (np. ferie w górach) takie niezbędniki jak: łańcuchy przeciwśnieżne, sprawną i naładowaną komórkę, latarkę, trójkąt ostrzegawczy, linkę holowniczą, kable rozruchowe, koc, sprawne koło zapasowe (lub zestaw naprawczy).
*/ Czarny lód - warstwa lodu pokrywającą drogę. Nawierzchnia pozostaje czarna, gdyż warstwa lodu jest tak cienka, że niemal niewidoczna. Czarny lód sprawia jednak, że światła samochodów odbijają się w nawierzchni dużo wyraźniej, niż od suchego asfaltu. Jazda w takich warunkach na letnich oponach jest wręcz niemożliwa i grozi wypadkiem...
redakcja autoflesz.com