To pytanie powraca jak bumerang. Pomysł policji jest praktycznie zbieżny z propozycjami min. Nowaka. Wszyscy wiemy, że Polacy nagminnie przekraczają prędkość, nadal też jeżdżą po spożyciu alkoholu lub zażyciu środków narkotycznych.
fot. autoflesz.com
Pomysł policji, aby ukarać pirata za przekroczenie dozwolonej prędkości o 50 km/h polega na utracie prawa jazdy na trzy miesiące. Przyłapany dwukrotnie na kierowaniu pojazdem bez uprawnień ma stracić dokument dożywotnio.
Ostre zagranie, ale nie odosobnione. Tak przecież jest w Czechach, Portugalii, Norwegii, Francji, Rumunii, Hiszpanii czy Grecji. Problem jest innego kalibru. Zwykły śmiertelnik przyłapany na takiej szarży traci dożywotnio prawo jazdy, poseł czy senator nawet nie może być zbadany na zawartość alkoholu. Pytanie proste i retoryczne: dlaczego?
Kolejny pomysł dotyczy znacznie dotkliwszego mandatowania. Obecnie to 500 zł lub 1000 zł (ciąg zdarzeń). Policja chce podwyższyć ten próg do 2 tys. zł. Ostro! Stawiamy nadal orzechy laskowe przeciw pistacjowym, że problemu jazdy po spożyciu nadal nie możemy rozwiązać skutecznie i do końca.
Źródło: policja.pl
