Sytuacja, która pokazujemy na filmie wideo, jest dramatyczna, przerażająca i wydarzyła się w Nowym Jorku. Jadąca grupa motocyklistów, szeroką autostradą, weszła w kolizję z kierowcą Land Rovera. Co było dalej zobaczycie na filmie.
{youtube}5ukdkgLYYbw{/youtube}
Sceny jak w amerykańskim filmie akcji, tylko tu są prawdziwe ofiary (nie potwierdzono czy śmiertelne), skatowany kierowca Land Rovera i wiele niewyjaśnionych okoliczności zdarzenia.
Niezależnie od tego, kto ponosi winę, kierowca Land Rovera nie miał prawa potrącić motocyklistów. Tak naprawdę on nie potrącił, tylko staranował i... salwował się ucieczką. Policja NYPD nie udziela żadnych komentarzy do zaistniałej sytuacji.
Ostrzegamy, wideo tylko dla osób o mocnych nerwach. Taka sytuacja nie powinna się w ogóle wydarzyć!
Źródło: Carscoops, You Tube
Z ostatniej chwili:
Według "Daily Mail" kierowca motocykla, 33, jest w śpiączce z urazami twarzy i ciała. Policja prowadzi śledztwo w sprawie incydentu ale do tej pory nie podjęła żadnych aresztowań. ( info niesprawdzone)
Aktualizacja: Pojawiły się nowe szczegóły o tej sprawie. Początkowo pechowy motocyklista, który został potrącony przez Range Rovera nie jest w śpiączce, ale nadal jest poważnie ranny w szpitalu. Rzeczywiście, zagraniczne media podały, że biker będzie sparaliżowany przez resztę swojego życia. Aresztowano motocyklista z Suzuki (dotknął pierwszy w Range Rover), bo był jest inicjatorem całego zdarzenia. Jego kompan, uderzając w szyby Range Rovera również został zatrzymany.
Sprawa bedzie miała epilog w sądzie, bo nadal nie wyjaśniono przyczyny całego zdarzenia. Wiemy, że kierowca Land Rovera został dotkliwie pobity. Media zapominają, że to właśnie on staranował grupę motocyklistów. Zadziałał efekt domina, sprawy zaszły zbyt daleko. Na filmie nie pokazano jakichkolwiek działań nowojorskiej policji, a przecież kierowca salwował się ucieczka, wielokrotnie naruszył prawo drogowe, co więcej, ponownie staranował motocyklistów.
Będziemy wracać do tego tragicznego w skutkach wydarzenia!
Źródło: autoblog.gr