Rzadko piszemy o wypadkach z udziałem policjantów. Ten był tragiczny w skutkach. Policjant drogówki, patrolujący ulice Lublina służbowym motocyklem, zderzył się z Fordem Focusem (taxi). Warunki do jazdy motocyklem nie były najlepsze.
fot. Fakt.pl
Policja nie udziela żadnych informacji na ten temat. Wiadomo jedynie, że policjant jadący służbowym motocyklem Honda CBF 1000 zderzył się z wyjeżdżającym z zatoczki Fordem Focusem. Uderzenie motocykla było tak mocne, że kierowca wyleciał jak z katapulty. Kierowcę Focusa trzeba było wyciągać za pomocą rozpieraków. Ten ostatni został odwieziony do szpitala, z kolei policjanta najpierw reanimowali koledzy z patrolu drogówki, później lekarz pogotowia. W drodze do szpitala 37-policjant zmarł, osierocił żonę i córkę.
Przyczyny wypadku bada policja i prokurator (Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe). Na zdjęciach widać, że pogoda nie była w tym dniu sprzymierzeńcem motocyklistów. Nieoficjalnie wiadomo, że policjant jechał na sygnale. Trwa przesłuchiwanie świadków zdarzenia.
To jeden z najtragiczniejszych wypadków, jaki wydarzył się praktycznie po zakończeniu sezonu motocyklowego.
Źródło: fakt.pl, Kurier Lubelski