BMW wzywa właścicieli M5 i M6 do serwisów - problem jest poważny

BMW ogłasza akcję serwisową i apeluje do właścicieli najnowszych M5 i M6, by nie jeździli swoimi samochodami do czasu wizyty w serwisie. Problem jest poważny!

fot. Carscoop 

Istotnie problem musi być poważny, skoro BMW zdecydowało się na ogłoszenie tej informacji. Zwykle takie sprawy zamiatano pod dywan.

Na razie akcję serwisową ogłosił jedynie amerykański oddział bawarskiej marki, ale można się spodziewać, że już wkrótce do serwisów zostaną wezwani również europejscy właściciele M5 i M6. Usterka jest poważna, bo może prowadzić nawet do zatarcia silnika. Chodzi o wadę pompy oleju, przez którą jego ciśnienie może być zbyt niskie. Stąd tak radykalne apele ze strony BMW, w których Niemcy odradzają jazdę ww. modelami.

4,4-litrowa jednostka od samego początku budziła sporo kontrowersji. I nie chodziło tu wcale o parametry czy awaryjność, a o fakt wykorzystania w niej turbiny - po raz pierwszy do napędu M5 posłużyła jednostka wspomagana turbo.

Shell

Przypomnijmy, że wprowadzona jednostka bi-turbo do modelu M5 w 2011 roku o pojemności 4,4- litra jest podwójnie turbodoładowaną jednostką V8 stosowaną już w modelach X5 M i X6 M. Nie zawsze to co nowe jest dobre, ale konstruktorzy mocno podnieśli konkurencję w dziale sportowych zabawek. Motor produkuje aż 555 KM i 680 Nm, choć bez problemu można go podkręcić ma 600 KM i 750 Nm. Smarowanie i chłodzenie musi więc być perfekcyjne.

 Źródło: moto.pl

Publish modules to the "offcanvas" position.