Wreszcie jakich pozytywny impuls płynie ze stacji paliw. Zawirowania po napaści Rosji na Ukrainę wywindowali ceny paliw, a szczególnie ropy naftowej w niebotyczne granice. Był nawet okres, gdy na niektórych stacjach cena ON sięgała nawet 9 zł. Dziś, widać jednak, iż następuje powolne spadanie cen. Na jak długo?
fot. Krzysztof Golec, auoflesz.com
Eksperci z e-petrol.pl. zauważyli, co nie jest regułą, iż cena litra ON spadła przez ostatni tydzień aż o 37 gr, a Pb 95 o 15 gr. Tańszy jest też autogaz.
Co ciekawe, najtańsza dotąd stacja przymarketowa w bydgoskim Auchanie, już nie jest tania. Wczoraj cena oleju napędowego wynosiła tu 7,25 zł/litr, podczas gdy na kilku stacja Orlenu i BP już tylko 7,15 zł/litr. Autogaz zaś kosztuje średnio 3,72 zł/ litr.
Czy ceny nadal będą spadać? Niewykluczone, ale wszystko zależy od kolejnych sankcji na Rosję ws. "odcięcia" gazu i ropy naftowej. Niemcy, choć wreszcie uznały porażkę w sprawie nabijania kasy Putinowi za ropę naftowa i gaz ziemny, dziś twierdzą, iż okres dostaw energii z innych źródeł to min. 6-7 lat. To kpina z wałczącej Ukrainy, podobnie jak brak przyzwolenia na dostawy sprzętu ofensywnego dla wojska w Ukrainie. Niestety, Viktor Orban wpisuje się w ten przykry dla świata proceder jedzenia „z ręki” carowi Rosji, pod pretekstem zabezpieczenia Węgrów w gaz i ropę naftową. Bestialstwo Rosjan w Buczy nie przekonała Orbana do zmiany kierunku o 180 st.

Ponadto, uwolnienie rezerw amerykańskiej ropy naftowej powinno także wpłynąć na dalszą obniżkę cen ON. Dziś cena baryłki ropy Brend wynosiła 101,31 dol., co oznacza kolejny spadek o 0,46 proc. w stosunku do ostatnich notowań.
redakcja autoflesz.com