Ropa naftowa - pod koniec ubiegłego tygodnia - przebiła szklany sufit 90 dol. za baryłkę. Sytuacja geopolityczna jest coraz bardziej napięta (wojna w Ukrainie, wojna Izraela z Hamasem czy izraelski atak na placówkę dyplomatyczną Iranu w Syrii). Oznacza to, że kolejna obietnica najpopularniejszego paliwa za 5,19 zł, pękła jak bańka mydlana.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Przypomnijmy, Donald Tusk, obiecał, że po zwycięstwie KO litr benzyny 95 będzie kosztował w Polsce 5,19 zł. Obiecywał też natychmiastową wypłatę miliardów euro z KPO.
„Składam tu, w Sopocie, uroczyste przyrzeczenie, że dzień po wyborach pojadę i odblokuję pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy i wszyscy to odczujemy - powiedział w niedzielę szef PO Donald Tusk. Podkreślił, że obecnie Polska jest jedynym krajem w UE do którego ani jedno euro, ani jedna złotówka z tych pieniędzy nie trafiły" - mówił Donald Tusk
Tymczasem w koalicji już pojawiły się dość istotne rysy, by nie powiedzieć pęknięcia. Pierwszy sygnał już był po wyborach samorządowych 7 kwietnia br. Inny prominentny polityk Rafał Trzaskowski mówił też: „ PiS się rozpada”. Nie miał racji.
Zawarł też największy w historii polski kontrakt na tramwaje koreańskie Hyundai Rotem Company na ogromną sumę 1 mld 825 mln zł netto. Zrezygnował tym samym z oferty bydgoskiej Pesy, Solaris Bus & Coach czy Modertrans Poznań. Dziś wygrał w pierwszej turze reelekcję o fotel prezydenta stolicy, choć firmuje szeroko komentowaną decyzję o wprowadzeniu Strefy Czystego Transportu. Tym samym zmusza tę większą liczbę warszawiaków, nadal jeżdżących starszymi samochodami (wprawdzie sprawnymi, ale np. z Euro 5) na komunikację miejską. Z drugiej strony rząd znów chce zakupić nowe auta do swojej floty, bynajmniej nie tylko ekologiczne, ale także o mocy od 190-250 KM (to także z naszych podatków).
Jak wspomnieliśmy, nowy-stary prezydent Warszawy, stoi za wprowadzeniem od lipca br. Strefy Czystego Transportu. I każdy ma tu swoje argumenty np. przesiadka na komunikację miejską, podmiejskie pociągi czy metro.
"Od lipca 2024 r. samochody benzynowe wyprodukowane przed 1997 rokiem i auta z silnikiem diesla wyprodukowane przed 2006 roku nie będą mogły wjechać do SCT w Warszawie. W 2026, 2028 i 2030 r. normy jeszcze bardziej się zaostrzą. Według analiz ratusza w pierwszym etapie nowe przepisy dotkną około 2 proc. pojazdów, w kolejnych 27-, 55- i 74 proc. aut" – opisał tę sprawę Piotr Maciążek z portalu strefainwestorow.pl.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
W Bydgoszczy z kolei prezydent Bruski nadal nie może sobie poradzić z komunikacją miejską (brakuje kierowców autobusów, wynajęci przewoźnicy zewnętrzni do obsługi lukratywnych tras, psujące się tramwaje typu Konstal, obstrukcja komunikacyjna na ulicy Fordońskiej, pękające szyny tramwajowe). Choć sytuacja poprawiła się przed wyborami, to wynajmowanie przewoźników zewnętrznych nie podoba się związkom zawodowym MZK, ale dla bydgoszczan nie ma to znaczenia – dopóki autobusy i tramwaje nie psują się. Przyznać jednak trzeba, że ceny paliw w Bydgoszczy, przynajmniej na stacjach nie należących do koncernu Orlen (Auchan, Moya, Carrefour) są umiarkowanie tanie, gdzie nadal można zatankować ON w cenie 6,58 zł/ litr.*
*/ Co ciekawe paliwo z przymarketowych stacji pochodzi z największego w Polsce i jednego z największych w Europie koncernów paliwowych. Zatem to ciekawa polityka monopolisty i popularnych sieciówek...
Jednak szybowanie cen ropy naftowej Brent ponad 90 dol. za baryłkę musi spowodować podwyżki cen paliw na najpopularniejszych stacjach. Jak naczynia połączone drożeją także ceny żywności, usługi, ceny energii elektrycznej (gazu i węgla).
Portal E-petrol.pl podał w połowie ubiegłego tygodnia, że w ciągu kilku dni średnia ogólnopolska cena benzyny 95-oktanowej wzrosła o 5 gr, do 6,56 zł za litr, a od połowy marca - o prawie 20 gr. Trzeci tydzień z rzędu tankujący za litr oleju napędowego płacą przeciętnie 6,69 zł, a od miesiąca za tą samą ilość LPG - 2,89 zł.
Prognozy na najbliższy tydzień?
Analitycy portalu E-petrol.pl podali, że za litr Pb 98 trzeba będzie zapłacić 7,18-7,30 zł, a za Pb95 - 6,55-6,67 zł. ON powinien kosztować w przedziale 6,65-6,76 zł za litr, zaś ceny autogazu powinny oscylować między 2,84 a 2,90 zł za litr.
Cóż, tanio już było, zachwycaliśmy się elektromobilnością, uwierzyliśmy klakierom, że auta z silnikami Diesla należy oddać do muzeum, tymczasem pod naciskiem największych koncernów motoryzacyjnych Unia Europejska - najprawdopodobniej - nie wprowadzi od 2035 roku zakazu rejestrowania aut spalinowych. To polityka, sztuczne promowanie elektomobilności, jako zeroemisyjnego transportu, który wcale nie jest zeroemisyjny, sprzyjanie lobby związanemu z energią pochodzącą z wiatraków, podczas gdy większość elektrowni np. w Niemczech czy w Polsce jest zasilanych węglem.
redakcja autoflesz.com