Porsche traci oddech – gigant zwalnia pracowników!

O tym, że gospodarka niemiecka, szczególnie motoryzacja, przeżywa kryzys informowaliśmy już w ubiegłym roku. Nikt jednak nie wierzył, że Porsche także zostało dotknięte widmem kryzysu. Powód prozaiczny - Chiny odrobiły lekcję i zaczynają europejską ekspansję.

 fot. Porsche 

Porsche, szczególnie w Chinach traci rynki zbytu. Dlatego jeden z najbardziej znanych koncernów, głównie usportowionych aut już podjął nerwowe kroki. Nastąpią cięcia budżetowe, a widmo zwolnień może dotknąć nawet 8 tys. pracowników!

W ubiegłym roku  Porsche zanotowało w Chinach spadek sprzedaży aż o 30 proc. Analitycy koncernu nie przewidzieli, że konkurencja, głównie chińskich modeli – tańszych i wcale nie takich słabych, jak dotąd mówiło się o autach chińskiej produkcji. Totalne zamieszanie zaś spowodowało słabe zainteresowanie autami elektrycznymi producentów europejskich, od lat obecnych na tamtejszym rynku.

Wygląda na to, że uczeń już przerósł mistrza, a taktyka europejskich producentów szukających taniej  siły roboczej i zbytu swoich aut,  zawiodła na całej linii. Zresztą nie tylko Porsche, ale także Volkswagena i Audi mają podobne problemy.

fot. Porsche 

"W Chinach modele z silnikami  spalinowymi  w segmencie premium, kosztują od 70 do 80 tys. euro, ale konkurują  z chińskimi pojazdami w segmencie elektrycznym, które są wypychane na rynek za 30 tys. euro i mają także wiele do zaoferowania" - mówił Lutz Meschke, dyrektor finansowy Porsche  podczas prezentacji wyników z trzeciego kwartału.

Nie jest tajemnicą, że chińskie auta elektryczne są dotowane przez państwo, aby były konkurencyjne w Europie. Unia zareagowało spontanicznie – nałożeniem ceł na chińskie elektryki; to było nieskuteczne, jak leczenie raka u znachora...

 fot. Porsche /Macan - premiera elektrycznego modelu była opóźniona ze względy na błędy w oprogramowaniu...

Tymczasem to nie zadziałało, gdyż rząd chiński nakazał wstrzymanie inwestycji w tych krajach,  które głosowały za wprowadzeniem ceł (także Polska, październik 2024 r.). Dziś, kolejne chińskie koncerny budują w Europie swoje przyczółki. Obecność takich marek jak: Gelly, SAIC Motor, MG Motor, Changan Automobile, Dongfeng Motor Automobile, BAICM a przede wszystkim BYD nie powinna już budzić sensacji. Ten azjatycki smok, powoli, ale systematycznie pożera nawet Teslę, a europejscy producenci elektryków niewiele mogą zrobić.

redakcja autoflesz.com 

Publish modules to the "offcanvas" position.