Elon Musk zaczyna już ciążyć samemu prezydentowi USA. Jak twierdzą dziennikarze, jego dni przy boku Donalda Trumpa są policzone. Tesla zaś nie jest już wiodącą marką elektryczną, nie tylko w Ameryce, ale także w Chinach i w Europie.
fot. Carscoops
Gdy Elon Musk zaczął wtrącać się do polityki, w tym polityki Niemiec (popieranie partii AfD, hajlowanie, niepopularne decyzje dot. zwalniania pracowników agencji rządowych, problemy z dawnymi żonami) pewien Amerykanin, właściciel Tesli napisał: "Kupiłem Teslę zanim Musk zwariował”.
To nie jest śmieszne, ale nie można prowadzić tak szerokich interesów, na kilku frontach. Musk traci miliardy dolarów a rada nadzorcza Tesli mówi wprost o jego końcu. Dziś wiemy, że Musk dość mocno odsunął się od zarzadzania firmą, a jego elektryczne samochody są – mówić oględnie – coraz słabsze.
Jak wynika z danych KBA, czyli Federalnego Urzędu ds. Ruchu Drogowego, w kwietniu 2025 roku z niemieckich salonów tej marki wyjechało 885 nowych elektryków. Jest to wynik o 45,9 proc. gorszy niż ten, który Tesla osiągnęła w kwietniu 2024 roku. W Wielkiej Brytanii jest jeszcze gorzej - spadek o 62 proc.
Spadek sprzedaży w okresie styczeń - kwiecień 2025 roku jest jeszcze większy. W tym czasie w Niemczech sprzedano 5820 egz Tesli, czyli o 60,4 proc. mniej niż w ciągu pierwszych czterech miesięcy ubiegłego roku. W Chinach Tesla jest niesprzedawalna, w USA wiele niesprzedanych modeli stoi i rdzewieje na wynajętych parkingach,
Tesla spadła z piedestału i nie wiadomo czy się podniesie. Ogólna niechęć do elektryków Muska jest znana. Dochodziło nawet do podpaleń tych samochodów, oblewania farbą, niszczenia salonów i ładowarek.

Problemy Tesli rozciągają się również na kilka innych krajów europejskich. W Hiszpanii sprzedaż spadła o 36 proc., w Belgii 55 proc., Francja odnotowała spadek o 59 proc., Dania o 67 proc., a w Szwecji spadek o 81 proc. Elon Musk traci kontrolę nad rynkiem europejskim w zatrważającym tempie.
Dziś atak chińskich elektryków spowodował wielkie przetasowanie na światowych rynkach. Liderem jest BYD, chińska firma, która produkuje od 2022 roku wyłącznie elektryki i hybrydy. W czołówce jest też Omoda, która na poznańskich targach zaprezentowała supernowość - model Omoda&Jaecco 9. Tesla już nie ma szans, bo chińskie auta są nie tylko tańsze, ale także mają lepszą gwarancję i supernowoczesne akumulatory.
redakcja autoflesz.com
Źródło: Carscoops