W ostatnią sobotę października dzieci z Koła Fotografii Cyfrowej Młodzieżowego Domu Kultury nr2 pojechały do Ostromecka w ramach zajęć praktycznych. To chyba jeden z ostatnich dni, kiedy spadające liście mają przepiękne kolory, a pałace, zarówno Stary jak i Nowy odbijały promyki szukającego nas słońca.
fot. Oliwier Derkowski / pałac Nowy Ostromecko, Nikon D300 ,uważny czytelnik dostrzeże nawet klucz dzikich gęsi...
Uczniowie z Koła Fotografii Cyfrowej stawili się punktualnie o godz. 10.00 na parkingu przy kościele pw. Świętych Mikołaja Biskupa, Stanisława Biskupa i Męczennika i Jana Chrzciciela. Z miejsca zbiórki udaliśmy się na teren zespołu pałacowo-parkowego pod nadzorem naszego nauczyciela.
fot. Oliwier Derkowski / Ostromecko, Nikon D300
Na początku sesji rozglądaliśmy się za najpiękniejszymi plenerami, aby wykorzystać słońce, które jeszcze nie było w zenicie. Wszyscy zgodnie orzekliśmy, iż zaczynamy od pałacu Starego, który przepięknie harmonizuje z niebieskim niebem, a zwłaszcza zwieńczenie, składające się z podwójnego gzymsu, cokołu w kształcie prostopadłościanu na którym osadzona jest figura orła ze skrzydłami rozpiętymi do lotu.*/
*/ Małgorzata Maciejewska "Na przekór dniom"
fot. Kornel Kłomski/ Ostromecko, Nikon Fuji
Powoli schodzimy do parku w kierunku Dolny Wisły, tu mamy kilka alei parkowych i oczko wodne, w którym mogliśmy fotografować odbicie Pałacu Starego. Nie zawsze jest to możliwe, w takich warunkach, jakie mieliśmy w sobotę. Niebieskie niebo, tafla wody niemal niewzruszona, a Pałac Stary i wieża kościoła pw. św. Mikołaja niemal idealnie odbijają się w wodzie.
fot. Ola Podroikina/ Sony alfa/ barwy jesieni Oli, która była także na Wzgórzu Wolności k. Wieży Ciśnień...
Tam każdy z nas wykonał swoje zdjęcia, zgodnie z zasadami sztuki początkującego fotografa. Były zdjęcia makro zeschłych liści, krajobraz Doliny Wisły (przysłona 11 a nawet 16, IS0 800), wreszcie kolejne zdjęcia makro ostatnich róż przy pergolach. Po drodze przybłąkał się do naszego grona miejscowy kot, który wita gości przed wejściem do Pałacu Starego (pałacu Mostowskich). Na tle żółtych liści wyglądał zjawiskowo, niestety nic nie mieliśmy na poczęstunek dla tego milusińskiego. Fryderyk, najmłodszy z nas, chciał dać mu swoją ostatnią kanapkę, którą nosił stale przy sobie w foliowej torbie, ale pomiarkował, że już ją zjadł...
Stamtąd poszliśmy do Pałacu Nowego, gdzie każdy z nas wykonał ten przepiękny obiekt Alvenslebenów-Schönbornów z różnej perspektywy, co zobaczycie na naszych zdjęciach. Szkoda, że kwiaty (dywany kwiatowe), które zawsze pięknie podkreślają przedpole pałacu już zostały wykopane, za to swoją robotę już rozpoczęły miejscowe krety.
Po drodze spotkaliśmy pracowników dbających o zieleń, przejezdność pałacowych alei. Tu nawet liście sprząta się, jak kiedyś u taty w wojsku. Niestety, dziś już nie potrząsa się... drzewami tylko w ruch idą dmuchawy Stihla. Taki mamy klimat!
Kończymy zajęcia punktualnie o godz. 11.30, rodzice już czekają na swoje pociechy, wszyscy rozmawiają o pierwszej jesiennej sesji fotograficznej, która i Wam chcemy pokazać.
Jeszcze ostatnie powiadomieni Dyrekcji MDK2, o zakończeniu zajęć i do następnego spotkania, nie wykluczamy, że spotkamy się tu zimą.
Krzysztof Golec i dzieci z KFC MDK2
Fryderyk, Kornel, Oliwier, Alicja, Mikołaj, Ola