Po raz siódmy na terenie Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy odbyła się lotnicza impreza „Air Fair 2013”. W upalny dzień bydgoszczanie i goście nie zawiedli, licznie przybywając na coroczną wystawę lotniczą, z całymi rodzinami.

fot. Artur Kania, autoflesz.com
VII Międzynarodowa Wystawa Lotnicza „Air Fair 2013” trwająca dwa dni została podzielona na:
- część poświęcona wyłącznie wystawcom i specjalistą branży lotniczej,
- w drugi dzień, w którym uczestniczyliśmy, poświęcony był dla zwiedzających.
W tym roku w wystawie "Wszystko dla Lotnictwa", brało udział około 100 firm z branży. Niestety wielu wystawców, w drugi dzień dla zwiedzających było już nieobecna, a część z nich - w trakcie trwania wystawy - pakowała się do odjazdu, mimo sporego zainteresowania zwiedzających. To zostawiamy Organizatorom pod rozwagę...
Śmigłowce i samoloty
Jak co roku na wystawie zostały zaprezentowane samoloty i śmigłowce służące w Wojsku Polskim takie jak: samoloty transportowy Casa C-295, M-28 Bryza R1, M28 Skytruck czy myśliwce MiG-29A, Su-22. Z wypiekami na twarzy zwiedzający oglądali nowy nabytek naszej armii F-16 oraz śmigłowce Mi-24D Hind-D, W-3WA. Dodatkowo wystawa lotnicza wzbogacona została prezentacją wojskowego sprzętu dla Siła Lądowych, spadochroniarzy i wyposażenia logistycznego. Nie zabrakło również innych służb mundurowych (mogących wystawiać mandaty) takich jak: Policja, Straż Graniczna, Wojewódzka Inspekcja Transportu Drogowego, Straż Pożarna. Były także samochody Pogotowia Ratunkowego i Wojska Polskiego, nadal wykorzystywane w Afganistanie. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się pojazdy służbowe, w tym motocykle naszej "drogówki". Hondy, Yamahy i BMW robią wrażenie, dodatkowo wyposażone w systemy łączności są niezawodne jak F-16 "'jastrząb". Trudno przed nimi uciec, rozpędzają się do pierwszej setki już po 3,4 sekundy!
Entuzjaści czekali na liczne okazje
Liczne grono entuzjastów oraz dzieci z rodzicami czekało w długiej kolejce aby zwiedzić i zasiąść za sterami statku powietrznego, wozu opancerzonego, wozu straży pożarnej czy czołgu. Pamiątkowe zdjęcia będą z duma pokazywać kolegom z klasy.
W hangarach Zakładów Lotniczych znajdowały się stoiska firmy, instytutów i uczelni z branży lotniczej. To właśnie tutaj można dowiedzieć się na temat budowy, stosowanych technologii, obróbce, badaniu i rozwiązaniach stosowanych w statkach powietrznych oraz nawigacji lotniczej czy meteorologii. Wszyscy zainteresowani mogli sprawdzić swoje umiejętności pilotażu na szkoleniowych symulatorach lotniczych.
Samoloty bezzałogowe
Armia Amerykańska ogłosiła już jakiś czas temu, że priorytetem w lotnictwie do roku 2020 będą samoloty bezzałogowe, związane jest to z faktem, że organizm ludzi nie jest w stanie znosić znacznych przeciążeń, a koszty szkolenia pilotów są znaczące. Ciekawostką na wystawie był 100 kg samolot bezzałogowy GRIF-1, który lata na naszej wschodniej granicy z Białorusią. Po wystawie jeszcze tego nie widać, bo nie wszystko można pokazać, ale jest to nowy trend w lotnictwie wojskowym.
Zakłady Lotnicze uchyliły rąbka tajemnicy na temat kamuflażu i serwisowanie F-16
Zakłady w Bydgoszczy zaprezentowały na wystawie SP F-16, po oczyszczaniu z powłoki lakierniczej metodą „Plastik Media Blasting”. Jest to metoda znana od 1970 roku podobna do piaskowania, w którym materiałem ściernym są plastikowe kulki. Metoda ta pozwala na utrzymanie najwyższego procesu oczyszczenia z powłoki lakierniczej, obniżenie kosztów przy maksimum bezpieczeństwa, odpowiedzialności za środowisko i charakteryzuje się krótkim czasem realizacji.

Innych atrakcji nie zabrakło
Na wystawie nie zabrakło odradzających się stowarzyszeń historycznych, prezentujących oryginalne mundury i sprzęt wojskowy a także... stare aparaty fotograficzne. Były też imprezy towarzyszące, formacje taneczne np. z Domu Kultury nr 2 im. dr Jordana. Oczywiście nie zabrakło profesjonalistów. Studio Tańca Bailamos z Bydgoszczy, zaprezentował ciekawy występ pary Adam Semrau i Vanessa Mikołajczak oraz formacji Bailamos.
VII Międzynarodowa Wystawa Lotnicza „Air Fair 2013”, mimo nieobecności niektórych wystawców należy uznać za udaną, chociaż daje się zauważyć pewną rutynę w organizacji, co w lotnictwie jest niepokojącym zjawiskiem. Pogoda dopisała jak nigdy, a uśmiechnięte twarze zwiedzających i dzieci mówiły za wszystko.
Kolejna duża impreza lotnicza już w sierpniu, w Radomiu. Do zobaczenia za rok!
Autor: inż. Artur Kania, autoflesz.com, obsługa własna
{nice1}















