W ubiegłym roku byliśmy na inscenizacji bitwy o Wyszogród, zalążka dzisiejszego Fordonu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie ciągłość historyczna następujących po sobie wydarzeń. Właśnie w tym roku mija 40. rocznica włączenia Starego Fordonu w struktury administracyjne Bydgoszczy. Festyn z tej okazji zorganizowała Dyrekcja Szkoły Podstawowej Nr 4 przy wydatnej pomocy sponsorów, Stowarzyszenia Bydgoski Wyszogród, RTW Bydgostia i Rady Osiedla Stary Fordon. Na zakończenie odbyła się konferencja popularno-naukowa poświęcona tej tematyce.
fot. Krzysztof Golec., autoflesz.com
Festyn z udziałem najmłodszych fordoniaków
Nie od dziś wiadomo, że najmłodsze pokolenie ma sporo do zrobienie w naszym pięknym Kraju. Takie festyny jak ten, z historią w tle, sportowymi zawodami na co dzień, konkursami plastycznymi, występami wokalnymi czy spływami kajakowymi na Brdzie, są naturalnym i chwytliwym środkiem wychowawczym.
Odnotujmy kolejny, po „Air Fair 2013”, bardzo ciekawie zorganizowany festyn z okazji 40. rocznicy włączenia gminy Fordon w struktury rozwijającej się Bydgoszczy. Środki o wiele mniejsze, ale pomysł przedni i zaangażowanie w końcowy sukces - bezcenne. Dokładnie 1 stycznia 1973 roku radni Starego Fordonu, niejednogłośnie uchwalili stan obecny.
- Z osiemnastu obecnych na sesji radnych tylko piętnastu jednogłośnie głosowało za przyłączeniem Starego Fordonu do Bydgoszczy, dwóch wstrzymało się od głosu, jeden był przeciw tej centralnej decyzji władz. Ówczesna propaganda potrzebowało legitymizacji swoich działań i taki wynik głosowania zupełnie jej wystarczał – powiedział Henryk Wilk, wieloletni dyrektor Technikum Ceramicznego w Fordonie, radny, autor wielu artykułów o Fordonie
Decyzja przyłączenie gminy Fordon nie wywołała spontaniczności u rdzennych fordoniaków, ale wrócimy do tego wątku nieco później. My obiektywem naszego Nikona widzieliśmy festynowe pląsy najmłodszych, którzy nie wybaczyliby nam rażącego spłycenia wymiaru tej uroczystości. Były zatem liczne konkursy graficzne, malowanie pocztówek z rycin Starego Fordonu, malowanie kredą na szkolnym boisku, zabawy sportowe, „wiosłowanie” na ergometrze, popisy wokalne (z wykonaniem hitowej piosenki „Ona tańczy tylko dla mnie”) na scenie, szanty, a nawet strzelanie z łuku pod czujnym okiem prezesa Szatkowskiego i jego drużyny. Zanotowaliśmy również ciekawie przygotowany występ dzieci śpiewających o bocianie i żabce. Rodzice też bawili się razem ze swoimi pociechami, a babcie dostawały... młodzieńczych ruchów i sił witalnych.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
- Komisja będzie miała trochę pracy aby wyłonić najlepsze prace graficzne, malowane pocztówki ze starodawnych rycin. Najważniejsze, że dzieci razem z rodzicami pokazały swoje zdolności plastyczne – powiedział pani Jolanta, nauczycielka ze SP nr 4 w Fordonie
Były też pokazy karate kyokushin sekcji mistrza Paczkowskiego. Sporym zainteresowaniem cieszył się spływ kajakowy ciekami wodnymi Brdy i Wisły, aż do Starego Fordonu, zorganizowany przez Krzysztofa Pawlickiego, RTW Bydgostia. Niemal sześćdziesięciu kajakarzy lub kandydatów na mistrzów tej klasy co Aneta Konieczna (najlepsza polska kajakarka).
Bydgoski Wyszogród
Już w ubiegłym roku pisaliśmy sporo na ten temat. Bardzo pozytywnie, z mentorskim namaszczeniem opiniowaliśmy inscenizację bitwy z Krzyżakami. Sądziliśmy też, podobnie jak Robert Szatkowski, prezes Stowarzyszenia Bydgoski Wyszogród, że w tym roku urząd miasta dofinansuje takie historyczne rekonstrukcje. Niestety, miasto nie jest chyba zainteresowane propagowaniem żywej historii Bydgoszczy, Fordonu czy Solca Kujawskiego. Szkoda!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ prace dzieci ze SP Nr 4
Dlatego podziwiamy tytaniczny wkład pracy dyrekcji szkoły, z dyr. Piotrem Wandel i wicedyrektor Renatą Kwapiszewską na czele. Pomogli sponsorzy, ludzie dobrej woli, przede wszystkim fordoniacy przywiązani do tradycji i tego miejsca. Media, a mamy taka nadzieje, przekażą ten finał dalej. Naprawdę warto.
Konferencja popularno-naukowa
Nie jest naszym zamiarem przepisywanie kronik i opracowań historycznych. Wspomnimy jedynie o najważniejszych faktach dotyczących obu rocznic: 900. lecie grodu na Wyszogrodzie, zalążka dzisiejszego Fordonu i wspominanej już rocznicy 40. lecia włączeni Starego Fordonu w struktury bydgoskiej aglomeracji.
Z należną atencją musimy wymienić też znakomitych gości zaproszonych na tę konferencje: prof. dr hab. Zbigniew Zyglewski, historyk Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, Henryk Wilk, wieloletni dyrektor Technikum Ceramicznego, radny gminy Fordon, autor wielu książek o gminie, Robert Szatkowski, prezes Stowarzyszenia Bydgoski Wyszogród, Czesław Rzadkosz, wieloletni prezes kluby "Wisła" Fordon, ks. Krzysztof Buchholz, dyrektor CKK „Wiatrak”, ks. dr Roman Buliński, proboszcz parafii pw. św. Mikołaja w Fordonie, Bogna Blachowska–Wojciechowska, radna (PO), Piotr Król, radny (PiS). Gościem imprezy byli: Roman Jasiakiewicz, przewodniczący Rady Miasta oraz Lech Zagłoba-Zygler, radny.
Wyszogród – zaczątek dzisiejszego Fordonu
Lokowanie Wyszogrodu, oddalonego o niecałe 2 km od Fordonu przypada na 1382 rok. Już w okresie staropolskim dostrzeżono doskonałe warunki żeglugowe i obronne tego miejsca. To zadecydowało o wybudowaniu grodu, gdzie początkowo pobierano jedynie myto za przeprawy Wisłą. Jednak, jak przekonuje prof. Zyglewski, bliskość trójkąta: Toruń - Fordon - Ostromecko nie była bez znaczenia.
W okresie staropolskim nie było żadnego trwałego umocnienia na drugi koniec Wisły, przeprawy promowe i transport wodny dawał okazje do rozwijania nieco zapominanych już zawodów jak: ciesielstwo, garncarstwo, kowalstwo i snycerstwo czy flisactwo.
Od samego też początku Wyszogród wchodził w konflikty Zakonem. Należy też zwrócić uwagę na tzw. podwójną lokację Wyszogrodu – o czym wspominał prof. Zyglewski. Zmiana prawa miejskiego z chełmińskiego na magdeburskie, jakiego dokonał Władysław Jagiełło 4 lipca 1424 r. jest dość rzadkim przypadkiem w historii, gdyż gród na Wyszogrodzie już działał prężnie od wspominanego roku 1382.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | prof.dr hab. Zbigniew Zyglewski UKW Bydgoszcz i dyr. Henryk Wilk, wieloletni dyrektor Technikum Ceramicznego w Fordonie, były radny, autor książek o Fordonie podczas wykładu
Stary Fordon, który jest naturalnym spadkobiercom niemal wszystkiego co pozostało po Wyszogrodzie rozwijał się dość prężnie. Problem w tym, że gród doszczętnie spalono, a załogę wycięto niemal w pień. Nie było racjonalnych podstaw, aby w tym miejscu ponownie pobudować warownię czy zamek. Wybór był oczywisty - kierunek Fordon. Zgodnie żyli tu potomkowie kilku narodowości: polskiej, żydowskiej, niemieckiej a także holenderskiej (Olędrzy). Szczególnie widoczne osadnictwo Olędrów jest zauważalne w Dolinie Wisły, w okolicach Solca Kujawskiego.
Rozbudowa Fordonu przypadła na II połowę XVIII wieku, aczkolwiek gliniana nadal zabudowa miasta była uboga. Obiekty kultu stanowiły: kościół parafialny pw. św. Mikołaja oraz bożnica żydowska, która w ostatnich latach nabiera tempa i blasku.
Fordon nabiera większego znaczenia w okresie rozbiorów (1772-1920)
Dopiero po umocnieniu meandrów Brdy i uruchomieniu Kanału Bydgoskiego w 1773 r., Fordon nabiera znaczenia. Dzięki położeniu na styku żeglugi śródlądowej, a także morskiej (Fordon - Gdańsk - Berlin) stał się miejscem pobierania opłat i nadzoru transportu rzecznego. */ Co więcej, wspominany Kanał wprowadził też znaczne ożywienie gospodarcze, głównie Bydgoszczy. Do 1965 roku transport rzeczny skutecznie konkurował z kolejowym i drogowym.
*/ Bydgoszcz-Fordon, dzięki Kanałowi Bydgoskiemu obie aglomeracje są położone na dwóch ważnych międzynarodowych szlakach wodnych E70 (Rotterdam-Berlin-Kostrzyn- Bydgoszcz-Zalew Wiślany-Kaliningrad) i E40 (Bałtyk i Morze Czarne)
W XIX w. Fordon szybko się rozbudowuje, inwestorzy zakładają znane do dziś fabryki. Jedną z największych i najbardziej znanych była cegielnia Alberta Medzega z 1889 roku, z tartakiem i nowoczesnym piecem do wypalania cegły. Jak potwierdził dyr. Henryk Wilk, fabryka znana była z bardzo dobrej produkcji. W dowód uznania, niemal cała produkcja w okresie powstawania portu Gdynia, wędrowała na Wybrzeże drogą wodną.
Wyprzedzamy trochę fakty, z fordońskiej cegły pobudowano wiele świątyń w Nowym Fordonie między innymi kościół pw. Matki Boskiej Królowej Męczenników, jeszcze za czasów ś.p. proboszcza Zygmunta Trybowskiego.
Nie wszyscy też wiedzą, że fabryczna elektrownia produkowała prąd elektryczny zaspakajający potrzeby całego Fordonu. Był to zakład nowoczesny, dobrze zarządzany i z perspektywami. Dziś trudno nam się odnieść do słów decydentów, którzy spowodowali postępującą degrengoladę, czyli... definitywną nieprzydatność fabryki do świadczenia usług. Ostatecznie cegielnia Medzega niszczeje, jak jednostki wojskowe rozwiązywane i rozformowywane po Roku Milenijnym (np.obiekt techniczny kompanii radiotechnicznej na Zamczysku k. Osielska, obiekt koszarowy w Osielsku, Wyższa Oficerska Szkoła Wojsk Radiotechnicznych w Jeleniej Górze czy lotnisko wojskowe w Debrznie).
Jako ciekawostkę podajemy, że w 1939 roku cegielnia była omyłkowo zbombardowana przez niemieckie lotnictwo. Osobiście, asygnatę na nowy generator prądu podpisał Albertowi Medzegowi, jako rekompensatę, sam reichsmarschall Hermann Göring. Miał marszałek fason, a jego aura dociera nawet do koszar w Jeleniej Górze (słynne "jelenie" na bramie), dających podwaliny przywołanej wcześniej WOSR.
Kolejną ciekawostkę przekazał prof. Zyglewski, wspominając w swoim wykładzie, że Bydgoszcz planowana była zaraz po wojnie do wielkiej przemiany w okręg hutniczy, między innymi na bazie D.A.G. Głównie za sprawą rozbudowy fortyfikacji na Wiśle, żeglugi na Brdzie i wspomnianym Kanale Bydgoskim. Niestety, dziś nie ma już ZACHEMU, a niektóre obiekty militarne D.A.G. mają być wyburzone.
Ciekawostki - okres niemal współczesny
W okresie międzywojennym Fordon był najmniejszym miastem powiatu bydgoskiego, mieszkał tu ok. 5 tys. mieszkańców, gównie Polaków. Masowo jednak zaobserwowana migrację Żydów, głównie do bogatszej Bydgoszczy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Marek Chełminiak z Expressu Bydgoskiego niezwykle mocno napinał teleobiektyw, pewnie w swoim fotoreportażu powie jaki kolor oczu miała wokalistka zespołu "Potok" śpiewającego szanty
Kolejną ciekawostką jest fakt, że projekt przyłączenia Fordonu do Bydgoszczy nie powstał li tylko w latach 60. ubiegłego stulecia. Pomysł pojawił się już w 1920 r. a olbrzymie kompleksy agrarne, przeczesane lasami chciano wtedy zamienić na skupisko miejskie, nawet na 80 tys. mieszkańców. Stąd już bardo blisko do znanej piosenki Golec uOrkiestra "Ściernisko".
Jak połączyć Fordon z Ostromeckiem, Dąbrową Chełmińską i Toruniem?
To był problem. Dlaczego, bo nawet nie można było pójść do ostromeckich sadów na smaczne jabłka. Dlatego już w czerwcu 1891 roku wypracowano decyzję o wybudowaniu mostu wg projektu prof. Martensa. Był to najdłuższy most z tzw. stali zlewnej w Niemczech. Później był kilka razy wysadzany i odbudowywany. Ostatecznie fordoński most w obecnej strukturze zaprojektował mgr inż. Jerzy Szaniawski. Widać, że zrobił to bardzo dobrze, z namaszczeniem i uwzględnieniem wielu sytuacji drogowych (powodzie, nitka kolejowa, transport wielkich 40-tonowych tirów).
Jako ciekawostkę warto podać, że elementy kratownic z wysadzonego mostu fordońskiego znalazły się w podobnej konstrukcji w Jarosławiu i Brzegu. Naszym skromnym zdaniem, z tego materiały można by wybudować kilkadziesiąt czołgów o wzmocnionym pancerzu. Aczkolwiek wielki przywódca III Rzeszy był przekonany, że siła jego żołnierzy, generałów i nieomylności jest tak duża, że stali starczy nawet na kolejne mosty po zdobyciu… Stalingradu.
Podsumowanie konferencji
Znakomity pomysł na dokonanie posumowania, szkoda tylko, że uczestniczyła w niej garstka fordoniaków i bydgoszczan. Jak powiedział dyr. Wilk fordoniacy cenią sobie swoją niezależność, ale następuje już wymiana pokoleń.
- Rdzenni fordoniacy pomagali się aklimatyzować mieszkańcom nowych osiedli. Były proboszcz parafii pw. św. Mikołaja był bardzo aktywny w pracy na rzecz powstawania kościołów na nowym osiedlu, gdzie pierwotnie kompletnie ich nie planowano. Dopóki więc nie powstał kościół pw. Matki Boskiej Królowej Męczenników, wszyscy na msze przychodzili do naszej parafii, przy rynku w Starym Fordonie – powiedział dyr. Wilk w niedanej rozmowie dla „Gazety Wyborczej”
- Ostatnio sporo rzeczy zmienia się na lepsze. W ostatnich latach udało się wyremontować rynek, blask odzyskały kościoły, odnawiana jest synagoga. Wspaniale byłoby, gdyby udało się zrealizować plany zagospodarowania nadbrzeża Wisły na wzór Bulwaru Filadelfijskiego w Toruniu – powiedział dyr. Wilk
Pomimo znacznych zmian w wizerunku miasta trzeba pamiętać o korzeniach. Takie spotkania, gdzie wykładowcy i zaproszeni goście mają szansę przypomnieć żywą historię są bardzo potrzebne. Uczą patriotyzmu i przywiązania do matecznika.

Dodajmy, że dyr. Wilk żywa legenda Fordonu nie mógł ze względów czasowych przypomnieć o wszystkich problemach dzielnicy. Wspominał jedynie o regularnych połączeniach z Bydgoszczą już od 1925 toku, kościele pw. św. Mikołaja (1927-33), słynnej Okręgowej Szkole Szybowcowej, Zakładzie Karnym o zaostrzonym rygorze (był wieloletnim dyrektorem szkół przy ZK), upaństwowieniu kilku ważniejszych zakładów (Zakłady Ceramiki Budowlanej, Przetwórnia Owocowo-Warzywna i słynne ogórki z Fordonu, Zakłady Papiernicze, tartak, filia Bydgoskiej Fabryki Mebli a później słodownia z elewatorem zbożowym (1971).
Na tę część zapraszamy następnym razem. Mamy nadzieję, że to nie ostatnie spotkanie w Szkole Podstawowej nr 4 im. mjr Henryka Sucharskiego z… żywą historią naszego miasta.
Autor: Krzysztof Golec, autoflesz.com, obsługa własna
Źródło: Stowarzyszenie Bydgoski Wyszogród
Z ostatniej chwili: jak nas poinformował prezes Robert Szatkowski, tegoroczna inscenizacja bitwy o Wyszogród jednak odbędzie się. Wstępny termin to wrzesień br. Miasto dało dofinansowanie, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni.
{nice1}











