Na początku była ich garstka. Dziś, do Wilkowic k. Leszna przyjeżdża ponad 140 starych traktorów, aby wziąć doroczny udział w "XII Ogólnopolskim Festiwalu Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka”. Równolegle odbywa się Wystawa Rolnicza "Roltechnika". Całość spina kilku Organizatorów, aby dać wyjątkowo udane show nie tylko dla rolników.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | lokomobila BM | nagrodzona maszyna, jedna z najciekawszych na wystawie
Przyjeżdżają tu z całymi rodzinami, w jednym celu – zobaczyć, pogłaskać, a nawet powąchać zapach spalin odpalanego bumbaja. Dlaczego tu są? Odpowiedź jest prosta, bo tylko tu zobaczysz najlepiej odrestaurowane Ursusy C-45, czeskie Zetory, niemieckie Bulldogi, Steyery czy argentyńskie ciągniki Pampa J.A.M.E. (zwane Julian Peron, wzorowane na Lanz Bulldog)
Motocykle i zabytkowe samochody też się przyjęły
Na szczęście z pożytkiem dla tej imprezy. Wymieńmy najważniejsze i najlepiej utrzymane modele: Junak, SHL, Gazela, WSK, Iż, MZ (w różnej konfiguracji), Ural z koszem, był nawet kultowy skuter Osa. Ich właściciele mogliby godzinami opowiadać o tych maszynach. Większość pieczołowicie odrestaurowana, oczywiście na chodzie, stanowiła uzupełnienie codziennym życia rolnika. Niektórzy bikerzy, a było ich całkiem sporo, przyjeżdżają tu najnowszymi motocyklami, aby poczuć magię starej motoryzacji z okresu PRL-u. Kto wie, może za roku motocykle zabytkowe nie tylko z Polski będą miału tu swoja oddzielną ekspozycję. Nawiasem mówiąc, pojawiły się także zabytkowe samochody: Renault Fregate (wł. Sosiński Piotr) z 1961 roku, Wołgi (dyrektorów PGR-u) czy Citroen BL-11.
Perełki Festiwalu Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych
Niewątpliwie należała do nich Lokomobila BW (łac. locus mobili). Co to takiego? Przyjmijmy dla uproszczenia - maszyna parowa, zwykle samobieżna, służąca do zasilania innych odbiorników energii (młocarnie, generatory prądu, urządzenia do podgrzewania wody,etc). Ta w Wilkowicach przyjechała z Golubia Dobrzynia, potrafi wytwarzać prąd elektryczny (ma własny generator), jeździć z prędkością do 10 km/h, a także napędzać inne maszyny.
Jedną z najcenniejszych w Polsce jest lokomobila firmy "George White & Sons Company Limited" z 1910 roku, ceny tej maszyny, sprawnej w każdym calu rozpoczynają cie od „2” z przodu. Mówiąc prościej, to takie małe Ferrari dla kolekcjonerów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | Lanz 15/30 1929 r. właściciel Jacek Hornik, poj. silnika 10,3 l
Młodzi tego już nie pamiętają, ale kilka lat po wojnie produkowaliśmy słynne Ursusy C-45*/ odpalane …kołem kierownicy, po podgrzaniu gruszki żarowej. Stąd potoczna nazwa „odpalanie bumbaja”. Najstarszy polski Ursus pochodził 1948 roku (tzw. kolczak, właść. p. Jerzy Walerowicz), były też nieco młodsze z 1956 r. (właść. Jacek Kubiak). Charakterystyczny terkot jednocylindrowego diesla, zwanego potocznie kopciuchem słuchać już było na wiejskim parkingu.
*/ Przypomnijmy, że ze względu na konieczność szybkiego wdrożenia do powojennej produkcji tego traktora, fabryka w Ususie skopiowała niemiecki ciągnik Lanz Bulldog D9506. Jednocylindrowy silnik dwusuwowy był bardzo prosty w swojej konstrukcji i dostarczał… aż 45 KM z pojemności 10,3 litra.
Na placu stało co najmniej kilka modeli z logo Lanz Bulldog, protoplasty C-45. Wymieńmy zatem model z 1938 roku (p. Kropidłowski, Owieczki), a przede wszystkim najstarszy w tym towarzystwie Lanz 15/30 (p. Jacek Hornik, Bielsko-Biała) z 1929 roku, w stanie niemal salonowym.
Z eksponatów pieczołowicie odrestaurowanych należy wymienić takie ciągniki jak: Holder B10 z 1956 r. (p. Jan Demczyszak, Prochowice) produkowany przez Fiescher& Sachs AD – silnik dwusuwowy wysokoprężny, Massey 65 1958 r., Zetor 3011, Steyer (p. Siwek) rocznik 1949, Bukh 403, Ferguson (p. Gaj, Środa Wlkp.) rocznik 1947 – benzyna, Steyer (p. Wrewiński Wojciech, Poznań), jak również dwa przepiękne i nagrodzone maszyny Zetor Major 30M (p. Marek Stanaszek, Stare Budy) oraz Zetor 50 Super (p. Sabina Stanaszek) rocznik 1965.
O innym pasjonacie p. Kazimierze Fonsie, który walczył w Wilkowicach na różnych frontach, pisaliśmy w naszym dziele – Zetor 25K.
Wystawa agregatów, ciągników gąsienicowych, maszyn rolniczych, to kolejny dział starej rolniczej motoryzacji. Przez dwa dni stały na placu jajo eksponaty do dalszej pracochłonnej odbudowy. Większość takich maszyn jak ciągnik gąsienicowy DT-54A r. 1956 (p. Kwaśniewski, Brodnica), Fordson (na sprzedaż), Fahr D22, Pampa I.A.M.E, a także agregaty prądotwórcze Deutz oraz S60 Andrychów r. 1957 (p. Jakubowski Jan, Nietążkowo) czy młocarnia Smetryns z silnikiem Diesla (p. Simon Sulkier) były w pełni sprawne.
- Festiwal jest dla wszystkich pasjonatów, przyjeżdżają całe rodziny, na początku było nas kilkunastu, ale ostatecznie udało się zebrać 200 osób. Są tu różnorodne maszyny - mówi Rafał Samelczak, prezes Klubu Miłośników Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych "Traktor i Maszyna"
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Zetor 50 Super r. 1965 i Ferguson r.1947 (benzyna), należały do najlepiej odrestaurowanych ciągników na Wystawie
Odpalanie korbą i „Precyzyjny Gospodarz”
Obok „Traktor Pulling”, to dwa najbardziej widowiskowe zawody dla traktorzystów. Nie sądziliśmy, że w konkurencji „odpalanie korbą” jest tak wysoki stopień rywalizacji i adrenaliny. Na czym to polega? Niby proste, ale maszyna, czyli traktor musi być perfekcyjnie przygotowana. Wiadomo przecież, że jakieś 30-40 lat temu traktory odpalane były na tzw. korbę, jak w starej Warszawie czy PRL-owskim Żuku. Akumulator czy rozrusznik mógł być niesprawny, a motor i tak odpalał.
W tej konkurencji, zarówno człowiek jak i jego maszyna tworzą zgrany zespół – jak mąż i żona. Na komendę głównego sędziego traktorzyści dobiegają do swojego ciągnika, kręcą korbą, wskakują na siodełko i gazem do linii mety. Wygrywa ten, który połączy w jedna całość wszystkie te elementy. Dodajmy, że opisywany niedawno przez naszą redakcję pasjonat p. Kazimierz Fons i jego najlepiej odrestaurowany Zetor 25K zajął w tej konkurencji IV miejsce. Szybsi byli jedynie zawodnicy którzy potrafią przebiec 60 m poniżej 8 sekund. Okazuje się, że rolnicy i pasjonaci, to wcale nie takie "miśki", jak sądzi wielu czytających ten fotoreportaż.
Na koniec „Precyzyjny Gospodarz” - to konkurencja jazdy tyłem z ośmiotonową przyczepą, oczywiście po łuku, jak w egzaminie na prawo jazdy. Nie jest to bułka z masłem, o czym przekonało się kilku driverów. Rekord tych zawodów, to minuta i 35 sekund. Może za rok ktoś pokona 17-latka, który wraz z genami ojca otrzymał takie niebywałe umiejętności. Z dziennikarskiego obowiązku dodajmy, że dla wszystkich Organizator podstawił taki sam zestaw: ciągnik Zetor Proxima 90 i 8-tonową przyczepę z kukurydzą.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ najstarszy na Wystawie Ursus C-45 tzw. kolczak należący do p. Jerzego Walerowicza
Na drugim biegunie najnowsze maszyny
Dosłownie i w przenośni. Zaorane pole kukurydzy, słoma i nierakotwórczy kurz witał święcące nowym lakierem traktory, maszyny specjalistyczne, a nawet samochody… dla rolnika. Co prawda kurz opadł, jak na polu bitwy, ale maszyny działały dalej bez zarzutu.
Były oczywiście klimatyzowane, specjalistyczne, piękne jak Lamborghini czy Ferrari. Nie silimy się na opis wszystkich danych technicznych, bo w tym temacie poruszamy się, jak słoń w składzie porcelany. W galerii zobaczycie mnóstwo zdjęć, może której zainteresuje Was szczególnie. Jeśli tak, postaramy się pomóc, jak w tematach gazowych i olejowych.
Z dziennikarskiego obowiązku dodajmy, że wystawa nowości to papierek lakmusowy polskiej motoryzacji. Jak wiadomo, powoli z okresu hibernacji powstał Ursus. Z kolei czeski Zetor przetrwał i zaskakuje najnowszą produkcją, jak Volkswagen w Chinach. Ci dwaj gracze, obok Massey Fergusona, Casse czy Perkinsa, to niemal takie Ferrari czy Lamborghini do zadań specjalnych. Przypomnijmy, że jakiś czas temu Enzo Ferrari naśmiewał się z Ferruccio Lamborghini, że produkuje zawodne traktory. Dziś, to wielkie koncerny wystawiają się obok ciągników. My zauważyliśmy najnowszą Corollę – Toyota Mikołajczak. Powiedzmy szczerze, pomysł pewnie dobry, ale zainteresowanie nowościami było mocno niszowe.
Podsumowanie: kto zasmakował już ducha przygody i pogłaskał najpiękniejsze ciągniki rolnicze przyjedzie tu za rok. Przestrzeń, wreszcie tanie bilety (3 zł wstęp) i parkingi, jak również zabezpieczenie tak dużej imprezy masowej zasługują na pochwałę. VIP-y, fani starych ciągników, seniorzy i najmłodsi - każdy znalazł tu to czego szukał, nawet znaleźliśmy wodotryski. Nie żartujemy, dziś firmy potrafią wykonać… wyspę na środku oceanu. Trzeba mieć tylko pomysł i… pieniądze.
Naszym zdaniem Festiwal Starych Ciągników, to świetna formuła, znacznie lepsza niż na Międzynarodowych Targach Poznańskich, jeszcze lepsza frekwencja i atmosfera.
W następnym roku spodziewany jest jeszcze większy najazd pasjonatów z Rosji, Węgier, Niemiec, Holandii czy Czech. Nasz fotoreportaż kończymy z wielkim optymizmem, udokumentowaniem niemal 140 kultowych ciągników, a także liczbą ponad 20 tys. odwiedzin (według informacji z GOK Lipno - sprzedano blisko 16 tysięcy biletów). Jak na tak małe Wilkowice, to rekord świata na miarę wyniku 9,58 Usaina Bolta na 100 m!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ najmłodsi goście Wystawy w Wilkowicach
Nagrody:
Kapituła „XII Festiwal Traktor i Maszyna” przyznała honorowe wyróżnienia i tytuły „Kolekcjoner Roku”:
- Jacek Hornik (Bielsko Biała),
- Leszek Nowak (Strzelce Krajeńskie),
- Andrzejowi Kaźmierczak (Bydgoszcz).

Organizatorzy XII Ogólnopolski Festiwal Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka oraz Wystawa Rolnicza "Roltechnika"
- Gmina Lipno, Klub Miłośników Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych "Traktor i Maszyna", Gminny Ośrodek Kultury w Lipnie, Międzynarodowe Targi Poznańskie.
1. Sylwia Głaczyńska
2. Genowefa Jasiorowska
3. Angelika Jankowiak
Odpalanie bumbaja
1. Jerzy Walerowicz
2. KamilHornik
3. Krysztof Jankowiak
Traktor Pulling bumbaje
1. Tomasz Jankowiak
2. Jan Kirsten
3. Jacek Kubiak
Traktor Pulling czterocylindrwe
1. Jan Kirsten
2. Marek Staniaszek
3. Jacek Gaj
Traktor Pulling trzycylindrowe
1. Marek Staniaszek
2. Marian Gembalczyk
3. Paweł Nowak
Traktor Pulling dwucylindrowe
1. Jacek Kazimierz
2. Jacek Gaj
3. Andrzej Cygler
Odpalanie korbą
1. Mariusz Walkowiak
2. Piotr Głączyński
3. Andrzej Cygler
Wyścig traktorzystów (bumbaje)
1. Paweł Nowak
2. Jacek Hornik
3. Jerzy Walerowicz
Wyścig traktorzystów (pozostałe)
1. Waldemar Suszka
autoflesz.com, obsługa własna
{nice1}