Konkursy „Mistrzowie Toyoty” są organizowane w Polsce od 1993 roku. W pierwszą sobotę października ASD Toyota Okęcie - Prestige Auto gościła sześciu najlepszych, zakwalifikowanych do rozgrywki finałowej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Mistrzowie Toyoty 2011 - konkurs o tytuł *Najlepszego Mechanika Toyoty* rozstrzygnięty
Konkursy „Mistrzowie Toyoty” są organizowane w Polsce od 1993 roku. W pierwszą sobotę października ASD Toyota Okęcie - Prestige Auto gościła sześciu najlepszych, zakwalifikowanych do rozgrywki finałowej. Były emocje, sportowa walka i radość zwycięzców.
TOYOTA Okęcie
Stacja powstała w 2007 roku przy Alei Krakowskiej w Warszawie. Ryk startujących i lądujących tu samolotów, nieopodal lotniska Chopina, nie przeszkadzał najlepszym mechanikom, w niemal 3-godzinnych zmaganiach, o których za chwilę powiemy więcej.
Od listopada 2007 roku Toyota Okęcie jest współwłaścicielem Global CFM Sp. z o.o. zajmującej się administrowaniem flotami samochodowymi. Jako druga stacja w Warszawie otrzymała w czerwcu 2009 roku certyfikat TSM, poświadczający najwyższy standard wdrożonych procedur. Jednym słowem to jedna z najlepszych ASD w stolicy. Potwierdzeniem tego jest ciągły wzrost ilości obsługiwanych samochodów oraz wskaźników całkowitego zadowolenia klientów ze świadczonych tu usług.
Właścicielem ASD Toyota Okęcie jest Roman Sabaj, który z rąk Tsutomu Otsubo, prezydenta TMPL, otrzymał kolejne zaszczytne wyróżnienie za całokształt działalności.
Mistrzowie TOYOTY 2011
Sześciu najlepszych mechaników z całej Polski: Tomasz Górski - Toyota Koszalin, Marcin Stach – Toyota Tarnów, Krzysztof Stachowski – Toyota Toruń, Artur Tomaszewski – Toyota Warszawa Włochy, Krzysztof Trębski – Toyota Warszawa Carolina Car Company i Piotr Wyszyński - Toyota Żerań – wałczyło o zaszczytny i prestiżowy tytuł „Najlepszy Mechanik Toyoty 2011”
Zadania były zróżnicowane, wymagające biegłego posługiwania się przyrządami diagnostycznymi, oprogramowaniem i schematami funkcjonalnymi Toyoty Avensis.
- Najtrudniejsze i najdłuższe czasowo zadanie dotyczyło usterki w układzie hamulcowym. Dopiero po usunięciu uszkodzenia, zawodnik mógł rozpocząć kolejny etap – powiedział Krzysztof Stachowski, zdobywca III miejsca
- Niestety w moim przypadku musiałem poprosić o wymianę laptopa, bo zawieszał się za każdym razem. To deprymuje i zabiera cenne minuty – zakończył Stachowski
Najszybciej pięć niesprawności usunął Piotr Wyszyński, Toyota Żerań, który błyskotliwie uporał się ze wszystkim problemami w najnowszym Avensisie.
Z dziennikarskiego obowiązku dodajmy, że w pierwszym etapie konkursu wzięło udział 156 mechaników z 50 stacji Toyoty. Uczestnicy musieli rozwiązać internetowy test wiedzy ogólnej.
- W finale zawodnicy musieli zmierzyć się z zadaniami o wysokim stopniu trudności w rzeczywistym środowisku pracy. Każde z finałowych zadań konkursowych miało jednoznaczne rozwiązanie oraz określoną procedurę wykonania – powiedziała Elżbieta Prokurat-Cieślakowska, kierownik Akademii Toyoty
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Krzysztof Stachowski otrzymuje nagrodę od Tsutomu Otsubo, prezydenta TMPL
Inne atrakcje w salonie Toyoty Okęcie
Było ich sporo. Zacznijmy od organizowanego, po raz pierwszy, „Młodego Technika Toyoty”. To najprawdopodobniej przyszli następcy Wojciecha Ziemniaka, mistrza Europy Toyoty. Dodajmy jednak, że eksperci Akademii bardzo pomysłowo przygotowali, dla dzieci, zadani konkursowe na modelach zabawkowych. Wszyscy otrzymali upominki i gromkie brawa od zaproszonych gości, dziennikarzy i prezydenta TMPL.
Podczas rywalizacji mechaników Toyota Motor Poland oraz Toyota Okęcie przygotowali kolejne niespodzianki. Jedną z nich był występ utalentowanego wirtuoza fortepianu, który zagrał znane utwory, jeszcze bardziej znanych wykonawców.
Chętni i uzdolnieni w sztuce układanie figur z papieru (orgiami) zapoznali się z ciekawą techniką znajdującą coraz więcej naśladowców. Graniastosłupy, ostrosłupy, dinozaury, a nawet modele Toyoty… z papieru wyglądały naprawdę imponująco.
Najodważniejsi wzięli także udział w quizie na temat największego producenta samochodów na świecie - Toyoty. Pytania otwarte przysporzyły zawodnikom sporo problemów, dlatego Akademia Transportu nie przyznała I miejsca.
Profesjonalny pokaz ratownictwa medycznego
Praktycznie wszyscy zaproszeni goście, dziennikarze i szefowie Toyoty obejrzeli profesjonalny pokaz ratownictwa medycznego. Załoga warszawskiego pogotowia przygotowała bardzo interesujący pokaz ratowania poszkodowanych. W celach promocyjnych wykorzystano nową Toyotę Yaris.
Profesjonalnego komentarza do zainscenizowanej sytuacji udzielił lekarz dyżurnej załogi. Jesteś świadkiem wypadku, możesz pomóc. Oto najważniejsze fakty, uwagi własne, ciekawostki doświadczonego ratownika:
- Wyłącz silnik, zabezpiecz samochód, załóż kamizelkę ostrzegawczą,
- Jeśli jesteś świadkiem wypadku udziel pierwszej pomocy przedmedycznej i natychmiast powiadom pogotowie ratunkowe, pamiętaj o tel. 112,
- Nie wyciągaj na siłę poszkodowanych z pojazdu,
- Najważniejsze są pierwsze 4 minuty akcji ratunkowej,
- Pomarańczowe kamizelki mogą być niewidoczne, furorę robią te żółte z… chemicznych zakładów w Policach - POLICE S.A. (przyjęto z gromkimi oklaskami),
- W przypadku dachowania wpadnięcia samochodu do głębokiej wody nie panikuj, staraj się wypiąć pasy (niezbędny tzw. nóż przeżycia), poczekaj na wyrównanie ciśnienia w środku i wybij szybę. Pamiętaj, próby wcześniejszego wybijania szyby bocznej zwykle kończą się niepowodzeniem i okaleczeniem rozbitym szkłem napływającym pod naporem wody,
- W przypadku zapalenia się auta masz jedynie kilka minut na wyciągnięcie poszkodowanego ze środka. Zwykle to 2-3 minuty, w zależności od pojemności zbiornika paliwa. Wbrew stereotypom, instalacje gazowe są dość bezpieczne.
- Zapinaj pasy. Zwykle nagłaśniane są tylko te przypadki, kiedy jakimś cudem pijany delikwent… wypadł przez okno, Statystyki nasze i policyjne mówią jednoznacznie o obrażeniach osób bez zapiętych pasów. Ponadto, osoba świadomie dokonujące wyboru i nie zapinająca pasów bezpieczeństwa, jest potencjalnym pacjentem odziały chirurgii urazowej. Za leczenie takiego lekkoducha płacimy my wszyscy!
Warto to zapamiętać, może i Ty będziesz kiedyś w potrzebie.
Krzysztof Golec, AutoFlesz / Źródło: obsługa własna | 2011-10-03 09:32