Jazda była przednia, jak to mówią rajdowcy „po bandzie”, aczkolwiek z dużą rezerwą bezpieczeństwa i zgodności z zasadami fizyki. Pogoda dopisała, samochody nie defektowały, zawieszenie wytrzymało zróżnicowaną geometrię i wszystkie szykany bydgoskiego toru. Ale o to chodziło, aby pokazać w akcji samochody sportowe, wyjątkowe samochody sportowe: Toyota GT-86, Ford Focus ST, Subaru BRZ i Ford Fiesta ST. Tyle gwiazd, nowości, atrakcji, do tego wyjątkowe miejsce – nowy tor wyścigowy Kartodrom w Bydgoszczy z homologacją klasy C. To pierwsze takie spotkanie sportowych ikon motoryzacji w naszym regionie!
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Organizatorzy słowa dotrzymali, zaproszeni dealerzy wywiązali się z nawiązką, z przyczyn logistycznych nie dotarła jedynie TESLA S. Na bydgoskim Kartodromie, punktualnie o godz. 11.00 zaparkowały "pod sznurek" następujące auta sportowe:
- Toyota GT-86, TOYOTA Bednarscy Toruń,
- Ford Focus ST, FORD Bieranowski, Bydgoszcz
- Ford Fiesta ST, FORD Bieranowski, Bydgoszcz
- Subaru BRZ, Multisalon Reiski, Bydgoszcz
Jak zwykle gości powitał prezes OZDG Polskiego Związku Motorowego Włodzimierz Strzała. Zapoznał z możliwościami dydaktycznymi i praktycznymi, pod kątem przygotowania do egzaminów na wszystkie kategorie prawa jazdy. To jednak tylko wycinek świadczonych usług.
Przypomnijmy zatem, że oferta PZM obejmuje:
- doskonalenie techniki jazdy,
- wykłady i kursy przygotowawcze,
- stacja kontroli pojazdów,
- kompleksowe usługi rzeczoznawców,
- przeglądy rejestracyjne (w tym instalacje gazowe w samochodach),
- kursy kwalifikacyjne dla kierowców,
- badania psychologiczne,
- usługi turystyczne,
- ubezpieczenia,
- giełda samochodowa.
- Kartodrom Bydgoski należy do wizytówek grodu nad Brdą, po przebudowie jest mocno techniczny, znakomicie położony w meandrach Brdy, dysponuje profesjonalnie przygotowaną kadrą fachowców – powiedział prezes Strzała
Na bydgoskim torze odbywają się również widowiskowe, motocyklowe zawody sportowe np. Supermoto.
Klu programu
Bez wątpienia to quasi sportowe jazdy wszystkimi modelami parkującymi na płycie startowej. Jednak bezpieczeństwo ponad wszystko, dlatego dyr. Krzysztof Studziński (znany rajdowiec, obecnie wieloletni sędzia sportów motorowych), od kilku miesięcy szef PR PZM zapoznał przedstawicieli dealerów i kierowców z zasadami gry. Później "rozgrzewkowe" przejazdy do… lekcji fizyki i sprawdzenia w praktyce długości drogi hamowania. Bydgoski tor o długości 1017 m, z dwiema prostymi idealnie nadaje się do takich, praktycznych lekcji z dynamiki i tarcia.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ dyr. Krzysztof Studziński, od technicznej strony przedstawia możlwosci PZM i Kartodromu Bydgoskiego
Samochody rozgrzane, silniki soczyście afirmujące ochotę da dalszej zabawy, opony (niskoprofilowe) gotowe do ekstremalnej próby. Pierwsze startuje Subaru BRZ 2.0 z wolnossącym silnikiem typu boxer. Kierowca, wschodzącą gwiazda wśród kierowców rajdowych, Michał Ziemiński dokładnie pilnuje prędkości najazdu. Zgodnie z ustaleniami przedstawicieli dilerów, zrezygnowaliśmy z prędkościom 100-0 km/h, wybierając wariant zastępczy 60-0 km/h. Warto tylko dodać, że każdy model wyposażony był w ABS, ESP, TCS i miał masę innych urządzeń poprawiających trakcję, a przede wszystkim bezpieczeństwo. Zresztą takie są wymagania unijne obecnie produkowanych samochodów.
Rozgrzewka, jak na mitingu lekkoatletycznym "Diamentowej Ligi"
Tylko pula nagród się nie zgadza z wyliczeniami księgowej, tu każdy przyjechał, bo chciał! Wszyscy czekają na pierwszego gracza Subaru BRZ. Kamerzysta już na posterunku, kierowca Michał Ziemiński już prostuje loki na głowie i... zakłada rękawiczki. Subaru, z charakterystycznym klangiem silnika, najeżdża na wcześniej przygotowaną ścieżkę pomiarową. Wynik znakomity (średnia z dwóch najazdów) 11,4 m, ale każdy jest ciekawy, jak zaprezentują się pozostałe ikony sportowej motoryzacji. Kolejne coupe Toyota GT-86, z tym samym silnikiem i kierowcą. Jak było do przewidzenia notuje taki sam wynik, różnicę kilku centymetrów wrzuciliśmy w dozwoloną kategorię błędu statystycznego.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ Michał Ziemiński, Toyota GT-86 bardzo ładnie scharakteryzował dynamikę jazdy i rozwijanie momentu obrotowego coupe. Jego zdaniem nie jest nawet potrzebny napęd 4x4 i większa moc...
Trzeci model, biały jak śnieg Ford Focus ST. Doładowany silnik o pojemności 2,0-litrów to harcownik z dobrze dotlenionym sercem. Ale czy okaże się równie dobry w zwarciu z tarciem. Jak pamiętamy z fizyki, energia kinetyczna samochodu jest tutaj równa pracy wykonanej przez siły tarcia. Bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na te imponderabilia są opony, sprawność układu hamulcowego (ABS nie zawsze skraca drogę hamowania), nawierzchnia, masa pojazdu*/ czy stan psychofizyczny kierowcy. Zostawmy jednak zasady fizyki, zakładamy iż nikt nie uciekał wtedy z lekcji na wagary. Ostateczny wynik 10,7 m! (Focus wyposażony w opony GoodYear).
Ostatni harcownik, Fiesta ST. Wszyscy zacierają ręce, może być tylko lepiej. Rzeczywistość, po raz kolejny zaskoczyła właściciela kompaktu Marka Bieranowskiego, ASD Ford/Skoda Bieranowski. Fiesta zatrzymała się po 12,6 m. Wykonaliśmy trzeci najazd, błędu nie było.
Zwycięzcą tej kategorii został Ford Focus ST. Zaraz za nim hamowały Subaru BRZ i Toyota GT 86 (ex aequo); Fiesta ST, najlżejsza z całej stawki, była wyjątkiem od reguły*/.
*/ z wzoru W=Fs (przy czym F= μN) wynika, że droga hamowania nie zależy od masy pojazdu, ale współczynnik tarcia zależy jednak od siły nacisku. Co więcej, nieidealny rozkład masy w samochodzie prowadzi zwykle do nierównomiernego rozkładu nacisku kół na nawierzchnię
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ pomiar długości drogi hamowania
Gokarty – jeździć każdy może
Tak mówią specjaliści, którzy przygotowują i trenują najmłodszych na bydgoskim torze; aczkolwiek jedni to robią lepiej inni nieco gorzej. To mniej więcej tak, jak w piosence Jerzego Stuhra "Śpiewać każdy może".
PZM zakupił kolejne profesjonalne egzemplarze, prosto z Włoch. Rozwijają na prostej ponad 90 km/h, dlatego jazda w kaskach to regulaminowy obowiązek. Radość z jazdy też regulaminowa, do tego nisko osadzony środek ciężkości, bez wspomagania i biegu wstecznego. Tak jak kiedyś kultowy pf 126p w czasach PRL-u.
Nasi kierowcy i dealerzy mieli możliwość "rajdowania" inaczej. Zupełnie inna technika jazdy, zniewalająca siła odśrodkowa, mijanie na łuku, twardy układ kierowniczy, hamulce bez wspomagania, żadnego ABS-u i cudownych wynalazków. Nasi dealerzy dziarsko zaliczyli tę próbę, aczkolwiek lekkie zmęczenie widać było na uśmiechniętej twarzy.
Ikony sportowej motoryzacji – najlepsi dealerzy
- To pierwszy krok do kolejnego etapu współpracy. Dziękujemy dealerom za przyjęcie zaproszenia i zaprezentowanie mocnych sportowych aut. Pomysłów mamy jeszcze, co najmniej kilka, aby zainteresować kolejnych klientów niebanalnymi samochodami - powiedział Włodzimierz Piotrowski, dyrektor CTPiK, jeden z Organizatorów sportowego show
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com \ gokarty włoskiego, renomowanego producenta spodobały się naszym kierowcom. Kubica też kiedyś zaczynał od kartów. Z dziennikarskiego obowiązku informujemy, że klasę pokazał tym razem Robert Fischer, Multisalon Reiski, który podobnie jak jego słynny imiennik Bob Fischer, szachista pogodził wszystkich na torze...
- Dziś gościliśmy Toyotę, Forda i Subaru, a następnym razem kolejne ikony motoryzacji. Tor czeka, imprezy integracyjne dostępne od zaraz, płyta poślizgowa w stałej gotowości bojowej, wykładowcy i instruktorzy w pierwszym składzie – powiedział Krzysztof Studziński
Który był najlepszy na torze?
Nie było zdecydowanego faworyta. Każdy ze sportowych modeli dysponował atutami wartymi szerszego zaprezentowania. Omówimy to następnym razem. Jeśli chodzi o Subaru BRZ i Toyotę GT-86 to niemal identyczne samochody, tylnonapędowe, ze świetnie zbalansowanym środkiem ciężkości. Do tego doskonały wolnossący silnik typu boxer. To połykacz zakrętów, bydgoskiego toru, mocno technicznego z trudnymi szykanami. Układy bezpieczeństwo nie dawały jednak podstaw, aby kierowca poczuł, iż jest tylko statystą.
- Ten samochód daje prawdziwa radość z jazdy, znakomicie rozwija moment obrotowy, nie ma powodów do niepokoju, iż 200KM na torze to zbyt mało – powiedział Michał Ziemiński
Z kolej Ford Focus ST, przednionapędowy kompakt - to uniwersalny pojazd. Świetni czuje się w codziennej eksploatacji, nie odstaje ani na moment na torze. Do tego akustycznie zmodyfikowany układ wydechowy, brzmi soczyście przy każdym podrażnieniu 250-konnego silnika.
Ford Fiesta ST to bardzo zwinne, kompaktowe autko, stworzone do połykania zakrętów. Daje radę na każdej szykanie, świetnie ciągnie niemal na każdym biegu. Aczkolwiek na typowej agrafce, jakich mamy kilka na Kartodrowie, niedociążone koło ma tendencję do unoszenia. Układ kierowniczy mocno progresywny, zaskakująco pewny, pozbawiony tendencji do zmiany toru jazdy podczas hamowania i dohamowywania.
- Tak wybrałbym ten kompakt do torowych popisów. Trudno się dziwić, że Robert Kubica, Kajetan Kajetanowicz czy Mikko Hirvonen wybrali Fords RS WRC do sportowej rywalizacji. Aczkolwiek w wersji RS jest ciut za miękki – powiedział Marek Bieranowski
{youtube}E5MM2W1oZGQ{/youtube}
Przedstawmy najkrócej naszych głównych bohaterów
TOYOTA H.M. Bednarscy – jeden z najlepszych salonów w Polsce (rok założenia 1998). Już w Roku Milenijnym zdobył zaszczytny tytuł CS Award (zadowolenie klientów). Chlubą ASD są pracownicy z działu handlowego i serwisu. Przypomnijmy, że Krzysztof Stachowski zdobył zaszczytny tytuł „Najlepszego Mechanika Regionu”, to także mistrz klucza dynamometrycznego i miernika uniwersalnego "II Mistrzostw Polski Mechaników Samochodowych 2011”.
Firma Mariusza i Haliny Bednarskich prowadzi także ASD Mazdy w Łysomicach k/Torunia. Tu największe laury osiągał Krzysztof Tylus, wicemistrz Polski, wielokrotny finalista konkursów „Najlepszy Mechanik Regionu”.
- przeczytaj koniecznie: najlepsi mechanicy w konkursach NMR i MPMS
Ford Bieranowski – znany i bardzo ceniony dealer Skody (rok założenia 2000) i Forda. Znakomici handlowcy z Piotrem Żyłą na czele ("Sprzedawca Roku 2012"), klasą samą w sobie są mechanicy z Robertem Ratajczykiem i Pawłem Jakoby (I i III miejsce w konkursie NMR 2013). Wcześniej tytuły zgarniał Arkadiusz Kacaj. Serwis Skody ma zezwolenie importera na montaż instalacji gazowych LPG firmy Landi Renzo.
Jeśli chodzi o mechaników Forda to należy przypomnieć osiągniecie Adama Chmielewskiego - III miejsce na mistrzostwach Polski mechaników z roku 2011.
Multisaon Reiski – to jeden z najstarszych w naszym regionie autoryzowanych dealerów. Po przeniesieniu firmy do wielofunkcyjnego salonu przy ul. Fordońskiej w Bydgoszczy głowa klanu Reiskich, pan Wojciech sprzedaje następujące marki: FIAT (w tym auta dostawcze), Subaru, Seat, Mitsubishi i Isuzu.
Tu również pracują profesjonaliści z p. Mariuszem Płaczkiem, który o Seacie i Subaru wie wszystko. Podobnie jest z p. Przemysławem Gondkiem, szefem sprzedaży Fiata. Mechanicy, szczególnie Piotr Jeschke i Maciej Kocieniewski to już ikony serwisowego abecadła.
Serwis ma uprawnieni importera na montaż instalacji gazowych (Mitsubishi, Seat, Fiat) BRC.
Organizatorzy bydgoskiego eventu:
- Polski Związek Motorowy OZDG
- Centrum Targowe Pomorza i Kujaw
- redakcja autoflesz.com
- i oczywiście nasi dealerzy prezentujący samochody sportowe
Od Organizatora: składamy gorące podziękowanie za przyjecie zaproszenia i zaprezentowanie mocnych jak diabli aut sportowych. Mamy nadzieję, ze wysoki i merytoryczny poziom takich spotkań przyczyni się do promocji ikon motoryzacji. Głęboko wierzymy, że zamontowane systemy bezpieczeństwa na pokładzie prezentowanych dziś aut, zaprocentują w niedalekiej przyszłości. Warto jednak pamiętać, że nadal kierowca jest niezbędny. Płyta poślizgowa (i mocno techniczny tor) nie kłamie i obnaża wszystkie braki kierowcy.
redakcja autoflesz.com
{nice1}