Dzisiaj, przy pięknej pogodzie w Strzelcach Dolnych rozpoczął się pierwszy dzień Święta Śliwki. Festyn organizowany jest co roku, po zbiorach „śliwki węgierki”, w malowniczym miejscu Doliny Dolnej Wisły, w Gospodarstwie Agroturystycznym Państwa Iwanowskich.

fot. Artur Kania, autoflesz.com
To prawdziwy wiejski kiermasz gdzie w rytmach muzyki disco polo, można posmakować i kupić prawdziwe regionalne produkty: chleb bez spulchniaczy, powidła strzeleckie, nalewki, wędliny, miody z ekologicznej pasieki, soki i wina, chłopskie smaki. Dodatkową atrakcją są kramy z rękodzielnictwem: wyroby skórzane, rzeźby i wyroby z wosku, garnki. Nikt tutaj się nie nudził i głodował bo nad wszystkim czuwają wyszynki regionalnych gospodarzy z dyżurną kiełbaską, szaszłykiem, bigosem czy żurkiem. Wszystko jak głoszą sprzedawcy jest naturalne, zdrowe i bez konserwantów.
Wspaniały smak powideł to zasługa rosnącej w klimacie Doliny Dolnej Wisły "śliwki węgierki", przetwarzanej przez gospodynie na najróżniejsze sposoby. Co roku, na oczach setek turystów, na wielkiej łące nad Wisłą gospodynie smażą w wielkich, kuprowych kotłach śliwki. Nie da się opisać aromatów, smaków i widoków jakie towarzyszą odwiedzającym Strzelce Dolne w dniu Święta.
Organizator nie zapomniał o najmłodszych uczestnikach festynu, którym przygotowano wiele atrakcji takich jak: karuzele, zjeżdżalnię, wodne kule, trampolinę, jazdę kładami, wozem bojowym BRDM oraz przejażdżkę statkiem po Wiśle. To wszystko dla licznie przybyłych gości, aby umilić czas spędzony na łonie natury, w miłej atmosferze. Biesiada trwa do późnych godzin nocnych.
Strzelce Dolne to prawdziwe zagłębie śliwkowe już od 200 lat, a powidła miejscowych gospodyń należą do najlepszych w Polsce. My tam byliśmy, chleba i śliwki skosztowaliśmy. W niedzielę po godzinie 14 drugi dzień festynu.
Od redakcji: dodać należy, że organizacyjnie - wzorowo. Wszystkie służby i wolontariusze stanęli na wysokości zadania. Nawet trawa na parkingach skoszona była na 2 cm. Co najważniejsze, każdy ze strzeleckich parkingów kosztował 2 zł. Służby porządkowe, strażacy i policja dzisiaj tylko pouczali, słowem Wersal. Wiadomo, że na takich festynach można spotkać cenne "okazy". I spotkaliśmy, wymieniamy tylko niektóre: pokaz woltyżerki na koniach, ekstremalną jazdę quadami, taniec towarzyski czy piękne motocykle i oldtimery. Na scenie głównej ciągle coś się działo. Jutro kolejni goście, kolejni wykonawcy, tylko śliwki czekają w kotle.
{nice1}




















