Wilkowice: XV Jubileuszowy Festiwal Starych Traktorów i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka

Kolekcjonerzy starych ciągników mają swój sezon zlotów. Rozpoczyna się on na wiosnę a kończy wczesną jesienią.  Największą imprezą w ciągu tego okresu jest spotkanie w Wilkowicach, które odbyło się pod koniec sierpnia. Pogoda spłatała psikusa, ale my nie odpuściliśmy...

fot. Agata Grzywacz

W tym roku był to XV Jubileuszowy Festiwal Starych Traktorów i Maszyn Rolniczych im. Jerzego Samelczaka. Uczestniczę w tym przedsięwzięciu od wielu, wielu lat i co roku się coś zmienia, przybywa członków klubu, maszyn, ciągników oraz zwiedzających.

Niesamowita ilość traktorzystów zbiera się na odwagę, aby dojechać „starociami” na kołach. Zlot trwał od 20-21 sierpnia,  lecz już w środę przyjechali pierwsi pasjonaci.Pierwszy dzień festiwalu obdarował nas śliczną pogodą, tym samym można było z przyjemnością oglądać eksponaty jak i konkurencje... niemal sportowe.

Oficjalne otwarcie odbyło się o godzinie 10,  na wstępie zostały rozdane nagrody: „Weteran Traktor-Maszyna Wilkowice 2016”,  „Kolekcjoner roku 2016”. Z  naszego regionu Hanna i Krzysztof  Żejmo otrzymali ten tytuł.

fot. Agata Grzywacz

W południe nastąpiła prezentacja ciągników na placu manewrowym i ważenie traktorów.  Pierwsza konkurencja jaka się odbyła,  to odpalanie bombaja, następnie odpalanie korbą, traktorpuling, pokazy na polu  „Zbiórka zboża i młócenie”, na deser - największa atrakcja - czyli wyścigi. Wieczorem, gdy już kurz opadł, traktorzyści się wyperfumowali, traktorzystki się podmalowały,  to przyszedł czas na Jubileuszową Galę Kolekcjonera.

Bawiliśmy się do północy. Chętnie zostalibyśmy dłużej lecz program na niedziele był bardzo napięty. Godzina czwarta rano - deszcz niesamowity - parada odwołana, ale my nie odpuściliśmy. Konkurencje  się odbyły, finał w odpalaniu korbą, pokazy w polu oraz wyścigi trzeba było zaliczyć. Błoto towarzyszyło nam cały czas, to nadało smaczku  zwłaszcza... kierowcom bombajów. Zaczęło się niesamowite szaleństwo na polu, koła do połowy w błocie, maski całe ochlapane, gaz w podłogę i jazda. Nawet małe ciągniczki kulały się w tym bagnie całkiem zgrabnie. Gdy przyszedł czas załadunku, chmury deszczowe się rozmyły, traktorzyści przed wyjazdem zgromadzili się pod klubowym namiotem,  gdzie rozdawane były dyplomy uczestnictwa, nagrody dla zwycięzców konkurencji i inne ciekawostki. Największym zaskoczeniem dla wszystkich były oświadczyny naszego kolegi traktorzysty, dziewczyna oczywiście się zgodziła.

fot. Agata Grzywacz

Z niecierpliwością czekam na kolejny, już XVI Festiwal w Wilkowicach. Zapraszamy za rok!

 

- przeczytaj:

 

Agata Grzywacz, Kujawsko-Pomorskie

 

Od redakcji: dziękujemy pani Agacie Grzywacz za fotoreportaż z tej największej imprezy "Traktor i Maszyna" w Polsce. Za rok pewnie też tam będziemy, bo oglądanie starych ciągników i ich zakręconych właścicieli to widok dość rzadki. Szkoda, że impreza jest tak słabo nagłośniona. Przy okazji gratulujemy  giętkiego pióra.

Jednocześnie przypominamy, że najlepsze teksty, listy do redakcji, opisy z wakacji, etc.  nagrodzimy pod koniec roku.

Publish modules to the "offcanvas" position.