Gorąca premiera Lexusa LS 500h w Poznaniu ściągnęła do Autoryzowanej Stacji Dealerskiej przy ul. Lechickiej 7 sporo miłośników elitarnej marki, właścicieli, jak również dziennikarzy. To drugi w Polsce, przedpremierowy pokaz, flagowego pojazdu ze stajni Lexusa. Dopiero na przełomie roku model ten wejdzie do seryjnej sprzedaży.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
W salonie przy Lechickiej już od samego rana było gorąco, dosłownie – bo słoneczko grzało niemiłosiernie – jak również za sprawą najnowszego torpedowca Lexusa. Jak nam powiedzieli sprzedawcy model ten będzie występował w dwóch wersjach: hybrydowej i benzynowej. Przedpremierowy pokaz to ukłon polskiego Importera w stronę klientów, którzy lubią być dopieszczeni i potraktowani indywidualnie. Lexus to potrafi, stąd być może robi zawrotną karierę w Stanach Zjednoczonych - jest numerem ONE.
Po raz pierwszy w niemal seryjnym modelu mogliśmy też zobaczyć 10-biegową skrzynię automatyczną. Zresztą na pokładzie najnowszego Lexusa jest znacznie więcej nowinek technicznych, perfekcyjnych akcentów wyposażenia czy systemów bezpieczeństwa aktywnego. Ale o wszystkim opowiemy za chwilę, w redakcyjnym fotoreportażu...
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com/ piękna kobieta i piękny model, całość to kwintesencja wysublimowanego gustu, trafnego wyboru i pewnie dobrze wydanych pieniędzy. Nieoficjalnie model hybrydowy ma kosztować ok. 730 tys. zł
Kunszt mistrzów Takumi
Niewiele limuzyn na świecie może pochwalić się oryginalnością zaczerpniętą choćby z kultury danego narodu czy historii firmy. Rolls–Royce dla przykładu (manufaktura założona w latach 1905–1906 w Manchesterze przez Charlesa Rollsa i Henry'ego Royce'a) słynie do dziś z kilku elementów:
- Spirit of Ecstasy (Ducha Ekstazy) - ornament na masce znany również pod nazwą "Flying Lady" to najbardziej rozpoznawalny znak najbardziej luksusowego samochodu na świecie. Po raz pierwszy został umieszczony na masce modeli z 1911 roku. Słynną Flying Lady zaprojektował Charles Sykes, podobno jego muzą była platoniczna miłość Eleanor Thornton. Ale takich przykładów jest więcej, tu przytoczymy jedynie słynnego malarza Salvadore Dali i jego słynną muzę Galę;
- słynne logo RR na kutych felgach, które wprawione w ruch, wprawia obserwatora w tzw. efekt kinematograficzny – logo zawsze pozostaje w jednej pozycji;
- miejsce na... parasol, jak przystało na arystokratyczne pochodzenie i koronowane głowy Rolls-Royce taki schowek posiada.
Wróćmy jednak do Lexusa, nie ma tak bogatej historii jak RR, ale począwszy od pierwszego flagowego modelu LS 400 (1989 r.) japońska firma jest obecna na motoryzacyjnym firmamencie. Do dziś rozwija się najszybciej z całej trójki: Mercedes-Benz, BMW, Jaguar. Zatem jakie akcenty zobaczymy we flagowej limuzynie japońskiego koncernu:
fot. Alicja Gotowska©, autoflesz.com
- przede wszystkim jakość, precyzja spasowania detali i kunszt rzemieślników Takumi. Wprawdzie w modelu przedseryjnym, dostarczonym prosto z Japonii na potrzeby europejskiej prezentacji nie wykonano wszystkich zdobień, aplikacji, ale o tak design wnętrza intryguje. To co mogliśmy zarejestrować okiem Nikona i Sony studyjne dzieło japońskich inżynierów, z dbałością o najdrobniejsze szczegóły, prezentujemy na zdjęciach. No bo jak się nie pochylić nad wersją perfekcyjnego wykończenia wnętrza:
- Art Wood/Organic,
- Art Wood/Herringbone,
- Laser Cut Special.
Ciekawostki z poznańskiej prezentacji
Liczne elementy stylizacyjne wnętrza zostały wykonane z naturalnego drewna ciętego w plastry i wycinanego laserem. Słoje Art Wood powstały w wyniku łączenia różnych kolorów drewna i stanowią oryginalne wzornictwo Lexusa stworzone przez wspomnianych rzemieślników Takumi. Co ciekawe, mistrzowie Takumi doprowadzili technikę laserowego wypalania do perfekcji. Chodzi tu o brak efektu spalenia czy nadpalenia słojów. A to już wyższa szkoła jazdy jak sushi przyrządzane przez największych mistrzów.
fot. Alicja Gotowska©, autoflesz.com
Nowy wzór Laser Cut Special podkreśla kontrast między cienkimi liniami z metalu i naturalnym drewnem. Elementy ozdobne wyrażają filozofię Lexusa Time in Design. Aby uzyskać taki efekt, zespół wykorzystał umiejętności rzemieślników zajmujących się szkłem Kiriko, którzy stworzyli ręcznie rzeźbione wzory podkreślające kontrast jaki tworzą światło i cień. Mozolne próby pozwoliły wybrać wzór, który z każdej strony wygląda pięknie i zmysłowo. Do wzmocnienia delikatnych z wyglądu elementów szklanych zastosowano technologię, dzięki której stały się one odpowiednio trwałe z punktu widzenia zastosowania we wnętrzu pojazdu. Ręcznie rzeźbione wzory zostały odtworzone za pomocą zaawansowanej technologii produkcji szkła, która pozwoliła na skanowanie i cyfryzację ponad 10 tysięcy małych powierzchni. Kolejną fazą jaką przechodzą elementy ozdobne jest polerowanie i utwardzanie przeprowadzane przez mistrzów Takumi.
Nas zaintrygowało wykonanie obić tapicerskich z kremowej skóry. Nie znajdziecie tu tzw. skóry ekologicznej czy innego skóropodobnego substytutu (sztuczna skóra). To rzeczywiście delikatna skóra, specjalnie wyprawiana (garbowana) i barwiona naturalnymi barwnikami.
fot. Alicja Gotowska©, autoflesz.com / znakomite przeszycia tapicerki skórzanej, ścieg równy, perfekcyjnie wykończony. Profesjonalnie obszyty wieniec kierownicy, dodatkowo łączony z aplikacjami z drewna orzechowego, oczywiście kierownica podgrzewana. Jednym słowem luksus na najwyższym poziomie, czyli LEXUS...
- Bydło hodowane na skóry musi mieć specjalne tereny nieogrodzone drutem kolczastym. Jakiekolwiek otarcia i rany na skórze dyskwalifikuje taki materiał do dalszej obróbki. W tym miejscu powstają zrosty i blizny, a skóra musi być gładka i nieskazitelna – tłumaczy Stanisław Piasecki, Lexus Polska
Podczas poznańskiej premiery długo rozmawialiśmy z przedstawicielami Centrali i sprzedawcami ASD Lexusa przy ul. Lechickiej. Okazuje się, ze Importer podjął spore wyzwanie logistyczne, aby z tak dużym wyprzedzeniem zaprezentować najnowszą wersję LS 500h dla klientów tej elitarnej marki. Dodajmy, druga wersja z silnikiem iskrowym czeka w odwodzie.
- Model ten jest wersją przedseryjną, niedopuszczoną jeszcze do ruchu (bez polskiej homologacji- tłumaczy Stanisław Piasecki
- Jeździliśmy jednak tym modelem na torze i wstępne, subiektywne odczucia są imponujące – przekonuje Piasecki
Podczas prezentacji dowiedzieliśmy się o kilku, co najmniej kilku ciekawostkach, ukrytych w głębokich czeluściach Lexus LS 500h. Wymienimy je za chwilę...
fot. Alicja Gotowska©, autoflesz.com
Nowa optyka pozycjonowania limuzyny
Do tej pory limuzyna Lexusa orientowana była bardziej na prezesa korporacji dużej firmy niż na kierowcę, jednym słowem zapewniała maksymalny poziom luksusu pasażerowi wożonemu na tylnej, prawej kanapie. Boss miał do dyspozycji fotel z wysuwanym siedziskiem, regulację kąta oparcia i... 10-stopniowy układ masażu. Pomiędzy siedzeniami dostępny był mały barek z napojami. Jak to zwykle bywa, na lewym siedzeniu prezes miał asystentkę. Obecnie Lexus zmienił tę optykę, prezes może kierować sam, stąd zadbano także o wygodę na fotelu kierowcy i wypasione dodatki jak wspomniane elementy Kiriko, wykładzina z drewna orzechowego, fotel niemal z wodotryskami czy klimatyzacją z czujnikami mierzącymi temperaturę w kilku miejscach limuzyny.
Przypomnijmy, że właśnie limuzynę Lexusa LS 600h wybrała słynna gwiazda filmowa Sharon Stone, gdy była w Polsce.
O tym, że projekt naczelnego stylisty projektu Koichi Suga Lexusa LS 500 jest wyjątkowy przekonują nas kolejne ciekawostki. Model ten powstaje wyłącznie w Japonii, z oryginalnych części Lexusa. Nawet lampy zespolone dostały logo Lexusa i na tę chwilę nie mają zamienników, jak to robi większość producentów w celu obniżenia kosztów. Choć w Poznaniu jest znana w Europie fabryka opon Bridgestone, to akurat do tego modelu zakładane są niskoprofilowe gumy (Bridgestone Made in Japan) z japońskiej fabryki Tochigi. Podobnie jest z hamulcami, z podwójnie wentylowanymi tarczami. Aczkolwiek przedstawiciel Lexusa nie wykluczył takiej możliwości, że w wersji seryjnej poddostawcą układu hamulcowego będzie najbardziej znana i ceniona firma Brembo.
fot. Alicja Gotowska©, autoflesz.com / catering w profesjonalnym wydaniu serwowała firma DOKKU - sushi bar z Poznania (Kiekrz)
Rewolucja pod maską
Pod maską znajdziemy doładowany motor z dwiema turbosprężarkami. Zwykle to jeden z najbardziej awaryjnych elementów silnika. Obecnie inżynierowie opracowali nowatorski system chłodzenia turbosprężarek, co minimalizuje temperaturę jej obudowy. Dzięki temu nie powstają przywiązane do tego elementu naprężenia powierzchniowe. Niemal zawsze powodowało to mikropęknięcia, rozszczelnienia, a efekt końcowy był tragiczny dla turbo. Jak nam powiedział Stanisław Piasecki temperaturę tego elementu obniżono do kilkuset stopni Celsjusza (do tej pory obudowa rozgrzewała się niemal do czerwoności).
Układ 3,5-litrowego silnika benzynowego V6, bezstopniowej przekładni planetarnej i dwóch silników elektrycznych uzupełniła dodatkowa, czterostopniowa przekładnia. Efektem jest bardziej bezpośrednia reakcja na sygnały ze strony kierowcy i większa przyjemność ze sportowej jazdy, przy zachowaniu płynnej pracy i niskiego zużycia paliwa, z których znane są hybrydowe układy napędowe.
Napęd Multi Stage Hybrid rozpędza Lexusa LS 500h do 100 km/h w zaledwie 5,4 s. Zastosowanie dodatkowej przekładni pozwoliło też na uzyskiwanie wysokiej prędkości jazdy przy niższej prędkości obrotowej silnika – przekłada się to na oszczędność oraz niezwykle niski poziom hałasu. Ponadto, LS 500h może poruszać się z prędkością nawet 140 km/h - napędzany tylko motorami elektrycznymi.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com/
Sporo nowego znajdziemy także w konstrukcji akumulatorów hybrydowych. LS 500h jest wyposażony w lekkie akumulatory litowo-jonowe o niewielkich rozmiarach. Są one o 20 proc. mniejsze niż akumulatory niklowo-metalowo-wodorkowe stosowane w Lexusie LS 600h (oraz 600hL tzw. wydłużony), mają jednak większą gęstość strumienia mocy. Pozwoliło to zwiększyć pojemność bagażnika o 25 litrów (w porównaniu z LS 600h). Wprawdzie bagażnik nie rozpieszcza pojemnością, ale z całą pewnością pomieści atrybuty prezesa, w tym smoking i buty od Zalando.
Główny akumulator rozruchowy umieszczono we wnęce koła zapasowego. Nie jest to kit, tylko racjonalne wykorzystanie powierzchni, podobnie mamy w najnowszym Jaguarze F-Pace czy modelach BMW (wnęka nadkola). Jedną z zalet takiego rozwiązania jest znacznie niższa temperatura komory, co ma wpływ na dłuższą żywotność baterii.
Wykorzystanie akumulatorów litowo-jonowych pozwoliło również zmniejszyć masę baterii, co przełożyło się na mniejsze zużycie paliwa, niższy poziom emisji zanieczyszczeń i bardziej zrównoważoną charakterystykę prowadzenia.
Przekładnia czterostopniowa – efekt 10-biegowej skrzyni zautomatyzowanej
W hybrydowym układzie napędowym LS 500h, obejmującym 3,5-litrową jednostkę benzynową V6 z podwójnym układem zmiennych faz rozrządu VVT-i oraz dwoma silnikami elektrycznymi, wprowadzona została dodatkowo czterostopniowa przekładnia. Efektem jest bardziej bezpośrednia reakcja na wciśnięcie akceleratora, szczególnie odczuwalna przy starcie spod świateł.
Choć zastosowana w układzie przekładnia jest czterostopniowa, swoim działaniem odzwierciedla odczucia towarzyszące jeździe z 10-stopniową skrzynią biegów, jak ta zastosowana w LS 500 z 3,5-litrową V6 i podwójnym turbodoładowaniem, zapewniając równomierne przyspieszanie i wysublimowane doznania z jazdy.
- Tak naprawdę wystarczyłaby 6-7 biegowa przekładnia, ale pozostałe biegi służą de facto znacznej redukcji zużycia paliwa – przekonuje sprzedawca z salonu przy ul. Lechickiej
Faktycznie, jak ta skrzynia sprawuje się w realnej jeździe, musimy trochę poczekać. Nie mniej 10- biegowa przekładnia automatyczna - to brzmi lepiej niż 8- czy 9-biegowa.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com
Dwie turbosprężarki i olej o niskiej lepkości
Lexus dotąd unikał jednostek doładowanych, ale ortodoksyjne normy emisji spalania zmusiły producenta do wykorzystania turbo i "obcięcia" co najmniej dwóch cylindrów. Dla prawdziwych twardzieli to seppuku, ale emisja spalania jest ważniejsza od tradycji. Stąd widać zmiany nawet u Rolls-Royce'a, Jaguara czy Mercedesa. Niemal wszyscy - za wyjątkiem Mazdy - dostrzegli renesans turbosprężarki.
Warto przy okazji podjąć temat jakości i lepkości oleju silnikowego. Tu zastosowano olej o niskiej lepkości SAE 5W-30 bez podawania producenta. Zwiększenie temperatury oleju wpływa na zmniejszenie jego lepkości, dzięki czemu w węzłach tarcia występują mniejsze straty i wirnik turbosprężarki szybciej nabiera optymalną prędkość roboczą (powyżej 100 tys. obr./min; często osiągane są prędkości nawet 250 tys. obr./min!). Olej dobrej jakości (np. SAE 0W-20) posiada już w niskiej temperaturze niską lepkość, co powoduje iż wirnik turbiny szybciej nabiera zadaną prędkość obrotową, a tym samym wtłacza więcej powietrza do komory spalania. /turbo spec.pl/
Warto podkreślić, że stosowane dotąd materiały na obudowę turbosprężarek tzw. NI-RESIST posiadają znamiona żaroodporności, ale w jednostce iskrowej z wtryskiem bezpośrednim często rozgrzewają się do temp. 900-1000 st. C, w przypadku silnika Diesla temperatura była znacznie mniejsza (na ogół 700 st. C). Stąd żywotność turbosprężarek w turbodieslach jest znacznie wyższa (pracuje też przy znacznie mniejszych prędkościach obrotowych). Zatem znaczne obniżenie temperatury pracy tego elementu ma kluczowe znaczenie na bezawaryjną pracę i uzyskiwanie zadowalającej mocy, szczególnie od najniższych prędkości obrotowych.
Zarówno Lexus, jak i Toyota nie chcą już rozwijać technologii jednostek Diesla, dlatego nie ma się co spodziewać renesansu wynalazku Rudolfa Diesla. Hybrydy zaś, to okres najbliższej przyszłości.
fot. Krzysztof Golec©, autoflesz.com/
Okiem kobiety
Piąta generacja Lexusa LS 500, po raz pierwszy została pokazana na Salonie w Detroit. Arcydzieło pracy ponad czterech tysięcy inżynierów już zdobyła podczas NAIAS nagrodę „EyesOn Design Award” – za Doskonałość Projektu Wnętrz w 2017 r.
Nad całością projektu i licznym sztabem konstruktorów, techników, projektantów i pracowników pomocniczych pieczę sprawował główny inżynier Tosiho Asahi oraz szef projektantów Koichi Suga.
Trzeba przyznać, iż flagowa limuzyna Lexusa w nowej odsłonie prezentuje się imponująco i zmysłowo. Flagowy okręt koncernu otrzymał zupełnie nową platformę GA-L (Global Architecture – Luxury), nowe proporcje przypominające nadwozie coupe, z zachowaniem przestrzeni i luksusu. Niższa, szersza i wydłużona sylwetka posiada płynne linie współistniejące w pełnej symbiozie z ostrymi przegięciami, opływowy kształt, a nisko poprowadzona linia pokrywy silnika oraz tyłu nadwozia tworzą emocjonujący, nowoczesny profil flagowego okrętu. Duża osłona chłodnicy wraz z finezyjnym kształtem świateł nadają tej konstrukcji agresywny, sportowy - a zarazem - dystyngowany (by nie powiedzieć arystokratyczny) design. Już z zewnątrz widać doskonałość w każdym szczególe inspirowaną japońską estetyką, której pełne oblicze uwydatnia wnętrze obdarzone duszą sztuki wyrażoną przez mistrzów Takumi. Harmonijne i nowoczesne wnętrze emanuje gościnnością a ciekawe akcenty wykończenia wnętrza niosą ze sobą symbolikę, tradycję i kulturę Kraju Kwitnącej Wiśni.
Niezwykła przestrzeń, w której wszystko zostało precyzyjnie przemyślane i spełnia swoje określone funkcje, dając kierowcy wysokie poczucie luksusu i prestiżu. Nowy kształt nisko osadzonych foteli, w których - po zajęciu miejsca - następuje uczucie jedność z pojazdem gwarantuje niezrównaną wygodę, na co zapewne swój osobliwy wpływ wywiera miękka i delikatna jak płatki kwiatów skórzana tapicerka. Ozdobne przeszycia nawiązują do klepsydrycznego kształtu atrapy chłodnicy nadając im indywidualny charakter. Zwracaliśmy uwagę na jakość wykonanego ściegu, trudno dopatrzyć się błędu, czy różnic w długości i szerokości ściegu maszynowego.
Siadając na fotelu kierowcy (wentylowany, ogrzewany z pełną regulacją), biorąc w ręce precyzyjnie wykonaną kierownicę, nie sposób nie zauważyć metalicznych manetek do zmiany biegów, sensownie umieszczonych przycisków czy tradycyjnego zegara kwarcowego z analogowym cyferblatem.
Co ciekawe, tuż za kierownicą (nad panelem komputera pokładowego) swoje nowe miejsce otrzymały przełączniki zmiany trybów jazdy, dostępne dosłownie na wyciągnięcie ręki (aczkolwiek widzieliśmy to już w L C500). Deska rozdzielcza została tak zaprojektowana, że wszystkie urządzenia pokładowe znajdują się w jednej linii. Elektryczną tablicę przyrządów zaopatrzono w wyświetlacz nawigacyjny Lexus Premium Navigation o przekątnej 12,3” sterowany za pomocą intuicyjnego touchpada, a istotne dla kierowcy informacje mogą być wyświetlane w polu widzenia kierowcy przez kolorowy wyświetlacz projekcyjny HUD.
Sześć cienkich i niezwykle wytrzymałych aplikacji ze stopu magnezu podkreśla delikatne krzywizny deski rozdzielczej, odzwierciedlając elegancję japońskiej harfy koto, natomiast liczne akcenty na kierownicy, tunelu środkowym, panelach drzwi oraz oparciach przednich siedzeń - z wykorzystaniem drewna orzechowego - nadają wyjątkowy charakter symbolizując bogate i inspirujące wnętrze. Podobne klimaty można zobaczyć tylko Rolls-Royce i Maybachu. W opcji dodatkowej Lexus może posiadać nawiązujące do origami wykończenie drzwi, tworzące wielokrotny motyw wzoru, odnoszący się do pierwszej litery nazwy marki.
Kontrastem podkreślającym niesamowitość formy wykonania są tworzące obłędny efekt kryształki szlifowanego szkła usłane na płytce przy nasadzie klamki, to dzieło mistrzów Kiriko, których sztuka wywodzi się z okresu Edo tj. czasu, gdy Krajem Wschodzącego Słońca rządzili szoguni. Rękodzieło powstaje w szlachetnym krysztale z misternie wykonanymi wzorami, wstępny projekt jest wykonany na desce kreślarskiej przez mistrza o najwyższym stopniu wtajemniczenia w tą sztukę, następnie przechodzi cały szereg technologicznie zaawansowanego procesu. Dzieło rzemieślników z Kioto, jako oryginalny element nadaje wnętrzu niepowtarzalny charakter i wypełnia nieskazitelnym blaskiem.
Przestrzeń i relaksująca atmosfera stwarzają idealne warunki, by rozkoszować się koncertowym brzmieniem systemu audio Mark Levinson z 23 głośnikami, przetwornikami i cyfrowym wzmacniaczem.
Catering - Dokku Sushi Bar, Kiekrz
Dopełnieniem prezentacji nowego modelu Lexusa LS 500h była możliwość zagłębienia się w orientalny smak Japonii. Przygotowane z wielką starannością o walory smakowe i wizualną formę - przez mastera sushi z Dokku Sushi Bar - ręcznie formowane nigiri z tuńczykiem oraz maki z pieczonym na słodko łososiem w płatku omleta, a także maki z pikantnym tatarem z łososia - zniewalając podniebienie- oddziaływały na zmysły przybyłych gości równie intensywnie jak nowy LS 500h. A to był dopiero przedsmak tej egzotycznej degustacji, gdzie obok specjałów sushi znalazły się słodkie rozkosze dla łasuchów w postaci ciast i babeczek z kuszącym musem z ciemnej czekolady z porzeczką, soczystymi malinami i słodkimi jagodami w obłoczkach śmietany, czy słodkiej gruszki z karmelem.
Trudno było wszystko spałaszować, ale dla poprawności, z dziennikarskiego obowiązku, informujemy o trafnym wyborze mistrzów kuchennego rzemiosła z orientalnymi smakami. W tym przypadku nawet sama Magda Gessler nie dałaby rady zrobić "Kuchennych rewolucji".
- przeczytaj koniecznie:
Jestem taka, jaka jestem - konferencja prasowa z Sharon Stone w Warszawie /materiał archiwalny/
Alicja Gotowska, Krzysztof Golec, autoflesz.com
obsługa własna![]()