Listy do redakcji: czy można się zarazić koronawirusem od kota czy psa?

Temat koronawirusa jest niby znany Czytelnikom, ale pojawiają się nurtujące pytania dot. nosicieli.  Czytelnicy pytają, czy zwierzęta, zwłaszcza koty i psy mogą  być nosicielami wirusa?

 fot. Agnieszka, przesłane

Niektórzy sięgają po lekturę  Alberta Camus „Dżuma”, która ponoć sprzedaje się coraz  lepiej w dobie koronawirusa, próbując zgłębić temat. My też musieliśmy zgłębić temat, aby  rzetelnie odpowiedzieć na to pytanie. Czytelnicy chcą wiedzieć, czy literacka fikcja w algierskim Oranie, może być zarzewiem choroby COVID-19.

Aby definitywnie odpowiedzieć  na to pytanie poprosiliśmy lekarza weterynarii ze Schroniska dla Zwierząt w Bydgoszczy, gdzie dyrektorem jest pani Izabella Szolginia. W sieci pojawiają się  - niczym niepotwierdzone plotki -  jakoby zwierzęta domowe, w tym psy i koty miały być nosicielami koronawirusa i przenosić go na swoich opiekunów. Czy musimy się obawiać?

- Nie ma możliwości, by kot czy pies przeniósł na człowieka koronawirusa - tłumaczy  lekarz weterynarii ze Schroniska dla Zwierząt w Bydgoszczy

- Nawet jeśli zarażony opiekun kichnie np. na kota,  to pupil odruchowo myje się... swoją łapką, ale w żaden sposób nie jest nosicielem wirusa – tłumaczy lekarz

Inne pytania dotyczyły adopcji zwierząt ze schroniska. Wyjaśniamy, iż aktualnie procesy adopcyjne zwierzą w bydgoskim schronisku są zawieszone, głównie na kwarantannę  osób z obsługi, ale nie zaleca się ubiegać o adopcję kota czy piska w tym okresie.

Nasz redakcyjna koleżanka, która zawodowo zajmuje się zwierzętami domowymi ma nieco inna optykę.  "Jest bowiem kilka kwestii na które ja osobiście bym uważała - mówi. Na przykład, co do kotów które przebywają w domu.

- My możemy przynieść wirusa  np. ubranie czy buty - dlatego zaleca się natychmiastową zmianę odzieży po przyjściu do mieszkania, a nawet dezynfekcje. Kot witając nas w domu ( i nie tylko) ociera się o nasze nogi i kula po podłodze. Umyje się to prawda, ale nie wszędzie i nie od razu. Wystarczy, że zwierzak gdzieś tam na sobie ma tego wirusa  a  my go pogłaszczemy i potem dotkniemy okolice nosa, ust lub oczu. W zasadzie nawet samo głaskanie ma się nijak do tego, że często też przytulamy nasze zwierzątka. A wtedy nasza twarz ma bezpośredni kontakt z sierścią - mówi Alicja Gotowska, specjalistka od zwierząt domowych, sklep Aligator w hipermarkecie Auchan

- To samo tyczy się psów. Tak więc, ja osobiście dezynfekuje odzież i buty nim przekroczę próg domu. A jeśli chodzi o zwierzęta które wychodzą za potrzebą. Warto chociaż przetrzeć im łapki i sierść nawilżającymi chusteczkami dla zwierząt. Przede wszystkim myjemy ręce po każdym przyjściu do domu (po kontakcie ze zwierzętami nie wspominając), wystarczy zwykłe mydło i nie należy nadużywać płynów do dezynfekcji rąk (dop. red. - dla alergików, szczególnie intensywnymi płynami na bazie spirytusu),  gdyż mogą nam uszkodzić wrażliwą skórę. Warto natomiast regularnie dezynfekować podłogi. Pamiętajmy, że wirusy same się nie przemieszczają. Potrzebują do tego nas lub czegoś,  co je przeniesie (zwierzęta lub przedmioty); poza organizmem człowieka mogą przeżyć do kilku godzin. Według najnowszych badań,  to wystarczająco długo, aby przez nieuwagę przenieść go na siebie - kończy pani Alicja

To takie moje osobiste spostrzeżenia i przemyślenia nie potwierdzone przez żadnego specjalistę. No tak, nieco inna optyka. Dodalibyśmy jeszcze jedną opcję, o której często - z typowej pruderyjności - nie chcemy mówić. Kuwetę ze żwirkiem dla kota zmieniamy częściej, gdyż na temat kocich odchodów niewiele możemy powiedzieć w dobie koronawirusa. Tu z kolei kłania się zapobiegliwość właścicieli psów na okoliczność nosówki u swoich pupili. To bardzo zaraźliwa choroba wywołana przez inny wirus CDV. 

- Zdrowy pies może zarazić się nim bezpośrednio od nosiciela drogą kropelkową, a także przez pokarm oraz drogą pośrednią, gdy właściciel przyniesie go do domu na ubraniu lub butach - czytamy na portalu poradnikzdrowie.pl.

Podsumowując - zamiast eskalować panikę, lepiej pogłaskać swojego kota i przeczytać „Dżumę” Alberta Cumus, zalecamy jednak umyć ręce specjalistycznym środkiem bakteriobójczym. Nie zabrania się też spaceru ze swoim pupilem. Musimy jednak podpowiedzieć, iż Leśny Park Kultury i Wypoczynku wraz z Ogrodem Botanicznym jest czynny, natomiast zoo nieczynne do odwołania.

 

Alicja Gotowska, Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com

 

 

Publish modules to the "offcanvas" position.