No i stało się! Z soboty na niedzielę zima postanowiła sobie przypomnieć o sobie. Temperatura spadła poniżej 5 st. Celsjusza, a prognozowany jest deszcz ze śniegiem. A my nadal wierzymy, że zimy nie będzie, bo niemal wszyscy wieszczą - jak Greta Thunberg - o zmianie klimatu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / do końca lat 50. XIX w., była jeszcze stajnia i wozownia, dlatego dawniej liczono przebytą drogę do... poczty. Później u zbiegu ulic Jagiellońskiej i Pocztowej wybudowano klasycystyczny budynek pocztowy według projektu kilku autorów: rządowego mistrza budowlanego Boettgera, a także architektów Kleinfeldta i Neumanna
Taka pogoda, z lekkim przymrozkiem i słońcem operującym wysoko na niebie, to raj dla fotoamatorów. Aczkolwiek znawcy fotografii nie zalecają takich sesji.* My jednak postanowiliśmy wykorzystać małe co nieco i zajrzeć z aparatem z reku na niby zwykłe, codzienne życie w mieście, w dobie obostrzeń dot. pandemii i nieczynnych galerii.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ spichrza widziane zza balustrady mostu Sulimy-Kamińskiego - symbol Bydgoszczy i jej rozwoju po włączeniu miasta do I zaboru pruskiego w 1772 r. Najstarszy z nich tzw. holenderski pochodzi z 1793 r. i wyróżnia się ostrołukowymi szczytami i zaokrąglonymi połaciami dachu. Spichrz środkowy - najwyższy - zbudowano najprawdopodobniej w latach 1801-1809 r. 5 litego 1960 roku spichrza, na skutek zwarcia instalacji elektrycznej, częściowo spłonęły, ale Rada Miasta podjęła decyzje o ich obudowaniu. W 1964 r. spichrza - w większości - adaptowano na potrzeby Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego.
Fakt tłumów nie ma, a życie toczy się dalej. Rekonesans po naszym mieście wykorzystaliśmy także do tego, aby zbadać kończące się inwestycje – budowę ronda Bernardyńskiego z przebudową ul. Kujawskiej. Ale o tej największej w tym roku inwestycji w naszym mieście napiszemy w oddzielnym materiale, dziś eksponujemy – taka mamy nadzieję – zdjęcia z pięknej Bydgoszczy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Kościół pw. św. Andrzeja Boboli
Neogotycki kościół wybudowany w latach 1900-1903 wg projekty architekta berlińskiego Henryka Seelinga; wzorowany na motywach późnego gotyku tzw. gotyku ceglanego z charakterystycznymi emporami. Ciekawostką jest fakt wybudowania tej świątyni w miejscu dawnego zamku z XIV wieku.
Po wojnie ewangelicki kościół przemianowano na świątynię szkolna szkół rzemieślniczych. Jesienią 1946 roku kard. Hlond prymas Polski dekretem prymasowskim przekazał ten kościół jezuitom. Na remont kościoła wierni przekazali ofiary, a wielu anonimowych darczyńców wspomogło modernizację organów. Zgodnie z wolą prymasa kościół jezuitów zmienił nazwę – patronem został właśnie jezuita św. Andrzej Bobola.
W latach 80. ubiegłego wieku kościół (i jego kapłani) zasłynął ze swojej działalności patriotyczno - opozycyjnej. W 1989 roku kościół wybrano na świątynię Regionu Bydgoskiego NSZZ Solidarność. Od 2001 roku odbywają się tu Bydgoskie Wieczory Organowe, nawiązujące do recitali słynnych organistów organizowanych przed II wojną światową. Wszystko dzięki wyjątkowo dobrze grających 48 głosowych organów Wilhelma Sauera z Frankfurtu nad odrą (1903 rok) i świetnej akustyce kościoła. Dwa lata po wojnie organy, częściowo zniszczone, odremontowała bydgoska firma Józefa Sobiechowskiego. Kolejny remont finansowany z kasy miejskiej organy przeszły w 1998 roku. Tytuł kościoła parafialnego został nadany dekretem prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego w 1971 roku.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Hala Targowa... wkrótce będzie po po modernizacji
Hala Targowa została wybudowana w latach 1904-1906 i zaprojektowana przez spółkę architektoniczną Boswau & Knauer GmbH z Berlina. Budynek przy ul. Magdzińskiego/Podwale zaprojektowano myślą o zupełnie innym podejściu do spraw związanych ze zdrowiem, higiena osobistą i strategią sprzedażową – to była taka namiastka dzisiejszych marketów i hipermarketów. Aczkolwiek wtedy nie przejmowano się parkingami, bo w powszechnym użyciu były dorożki i nieliczne automobile. Dziś to poważny problem każdej inwestycji w mieście.
W okresie PRL-u handlowano tu niemal wszystkim, mydłem i powidłem, ale były też tzw. okazje tj. pierwsze magnetowidy, komputery (Atari Commodore 64 czy ZX Spectrum) i sprzęt RTV. W 2019 roku usunięto tzw. jatki czyli zadaszone stragany wielu kupców oferujących tu swoje produkty (kwiaty, warzywa, odzież, mięso, ryby także tzw. fanty często pochodzące z kradzieży) - wszystko zaplanowane pod katem modernizacji hali. Obiekt wyrywkowo monitorowały partole milicji (dziś policji).
23 września 2020 wybrano w drodze przetargu operatora hali na 9 lat i 11 miesięcy – została nim firma Net2b. Zgodnie z wytycznymi Miasta, w drodze konsultacji społecznych, operator został zobowiązany do prac mających wyeksponować część handlowo-gastronomiczną uzupełniając ją ofertą kulturalną. I tak, w hali ma funkcjonować 12 restauracji, dwie kawiarnie, cocktail bar, browar rzemieślniczy na wzór restauracji "Bierhalle", cztery strefy eventowe, bazar, dziedziniec historyczny, centrum szkoleniowe, mediateka i strefa coworking* oraz 10 lokali handlowo-usługowych. Na ukończenie projektu Urząd Miasta dał 18 miesięcy.
*/ Coworking (też co-working, "praca razem") – możliwość indywidualnej lub wspólnej pracy na wynajmowanej powierzchni, najczęściej biurowej /źródło: wikipedia.org/
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Immobile K3 w blasku błękitu nieba
Immobile K3 – to jeden z piękniejszych projektów, jakie po 2016 roku powstały w naszym mieście. Przypomnijmy, że w tym miejscy, w okresie głębokiego PRL-u mieścił się Autobusowy Dworzec Główny, niefunkcjonalny, obskurny, mało reprezentacyjny – głownie obsługiwany przez autobusy PKS.
Obecnie, z kopciuszka wyczarowano nowy biurowiec przy ul. plac Kościeleckich 3, niektórzy ochrzcili go inna nazwą Makrum Office. Budowę rozpoczęto wiosną 2016, a ukończono pod koniec 2018 roku. Największą część Immobile K3 zajmuje powierzchnia biurowa (ok. 8800 tys. m2), zaś lokale handlowe i usługowe to ponad 220 tys. m2. Pierwszym najemcą był Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Bank Ochrony Środowiska a także znana firma sektora IT Sii pochodząca z Francji.
Immobile K3 to elegancki, reprezentacyjny budynek biurowy zaprojektowany przez CDF Architekci, według standardu klasy A. Budynek ma dwa niezależne systemy zasilania, podziemne parkingi (w tym dla rowerów i motocykli), nowatorską klimatyzację , a nawet podnoszone podłogi. Smaczku dodaje fakt, iż zlokalizowany jest niemal naprzeciwko wspomnianej już Hali Targowej i kościoła pw. św. Andrzeja Boboli.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / most Sulimy Kamińskiego jest tak piękny, że nawet Księżyc postanowił dorzucić parę refleksów świetlnych podczas rzęsistego deszczu...
Most Staromiejski im. Sulimy-Kamińskiego
Właśnie mija 118 lat od otwarcia protoplasty mostu Staromiejskiego, ale najstarsi bydgoszczanie znają inną nazwę - Danzigerbrücke. Dokładnie 15 grudnia 1902 r., po siedmiu miesiącach budowy nowy most zastąpił drewnianą kładkę (wybudowana jeszcze w 1778 r.). Most był kilka razy modernizowany, ale mało funkcjonalny (wtedy kursowały jedynie tramwaje konne, a w 1896 roku zastąpiono je elektrycznymi).
Decyzja o wybudowani większego, solidniejszego, o większej nośności zapadła po 1896 roku. Most Staromiejski im. Sulimy-Kamińskiego powstał w latach 1960-1961. Wybudowało go Płockie Przedsiębiorstwo Robót Mostowych, a głównym projektantem był prof. Maksymiliana Wolf (z Biura Projektów Budownictwa Komunalnego w Gdańsku). Widać, że fachowcy z Płocka wykonali kawał solidnej roboty, bo most, w przeciwieństwie do Wiaduktów Warszawskich stoi do dziś.
Co ciekawe, Waltach 1962-1972 przez most, Stary Rynek do ul. Długiej kursowały tramwaje. Nawet to nie nadwerężyło konstrukcji mostowej. Dopiero w 2014 roku, w ramach rewitalizacji Wyspy Młyńskiej i Starego Rynku dokonano wymiany balustrad (obecnie ręczna, kuta robota kowalska artysty Zbigniewa Szerląga), założono oświetlenie i lampy elektryczne (mają przypominać te... gazowe). Zlikwidowano też miejsca postojowe dla samochodów i dawne tory tramwajowe, poszerzono deptak dla gości i bydgoszczan.
Jeśli macie problemy z rozszyfrowaniem zabytków naszego miasta, które zarejestrowaliśmy w kadrze Nikona to podpowiadamy – będzie kościół pw. św. Andrzeja Boboli potocznie zwany kościołem Jezuitów, nierozerwalnie związane z miastem spichrze (i przechodzący przez rzekę), Poczta Polska, Stary Rynek, most Jerzego Sulimy Kamińskiego, nowa Hala Targowa (po remoncie) przy ul. Magdzińskiego czy nowy biurowiec Immobile K3.
*/ Jeśli chodzi o same zasady dla amatorów fotografii, to unikajcie robienie zdjęć, gdy słońce operuje wysoko.
- Słońce operujące wysoko np. godz. 13-14 oznacza bowiem słaby kontrast tonalny tzw. efekt wypłaszczenia nieboskłonu i chmur, a to zwykle prowadzi do poprawnego naświetlenia obu tych obszarów jednocześnie. Cóż, wielu myśli iż zasady są po to, aby je łamać, ale to półprawda, jak mawiał ks. prof. Tischner. Nie zawsze możemy wykonać i zaplanować sobie sesję. A tak było w naszym przypadku.
- Kolejna zasada mówi o czystym, niebieskim niebie. Ten spokój wieje „nuda”. Być może, ale trudno czekać na wodotryski i piękne chmurki, gdy kończy się jesień a rozpoczyna... zima.
- W wielu poradnikach dla fotoamatorów znajdziemy też watek o tzw. złotych godzinach (np. wschody i zachody słońca). Cóż, to pozostawmy fotografikom, ale w rzeczy samej coś takiego jest w poradnikach dla amatorów.
I na koniec tego spaceru po mieście spróbowaliśmy policzyć ilu właścicieli aut dokonało już wymiany opon z letnich na zimowe (czy wielosezonowe). Cóż, niewielu! Według prognoz długoterminowych ma być znacznie mroźniej, także ze śniegiem w roli głównej. Dlatego zachęcamy do odwiedzenia materiału mówiącego o nowościach modelowych (choć nie tylko) w sezonie 2020/2021.
- przeczytaj także:
- "Przechodzący przez rzekę" – tylko jedna z atrakcji Bydgoszczy
- Opony zimowe: nowości klasy premium i średniej na zimę 2020/2021
redakcja autoflesz.com![]()