Już wczoraj późnym wieczorem udostępniono do ruchu kołowego kolejne odcinku węzła Kujawskiego w Bydgoszczy. Niestety odcinek Babia Wieś, gdzie miał ponownie kursować tramwaj (jeszcze niedawno zapewniał o tym szef ZDMiKP oraz prezydent miasta) - nadal w rozsypce.
infografika ZDMiKP Bydgoszcz
Kierowca przeczytaj, co zostało zmienione lub co otworzono po długim remoncie:
- południowa jezdnia ul. Solskiego – kierunek szczytowy nadal modernizowanego ronda Kujawskiego;
- ulica Kujawska – rondo Kujawskie – rondo Inowrocławskie;
- ulica Chłoniewskiego od strony południowej – od ul. Konopnickiej;
- uruchomiono przystanek autobusowy przy ul. Kujawskiej, na wysokości ul. Lwowskiej dla linii: 69,80,, 89, 99 i 32N;
- kolejne przejścia dla pieszych wokół ronda Kujawskiego już dostępne i bezpieczne.
Kiedy udrożniona zostanie trasa tramwajowa Babia Wieś?
To pytanie pozostaje bez odpowiedzi. ZDMiKP, po analizie stanu faktycznego (brak nitki tramwajowej na odcinku ok. 200 m, osuwisko, oczko wodne dla pląsających okoni, niezałatwiona sprawa z deweloperem i... totalny brak pieniędzy w kasie miasta), mimo to rozważa trasę alternatywną. Tylko po co wydawać kolejne pieniądze na palowanie terenu i płyty betonowe na nowe torowisko, jak można było rozwiązać tę sprawę z deweloperem już dość dawno. Padają też głosy, dlaczego w ogóle wydział urbanistyczny miasta wydał taką zgodę na powstanie w tym miejscu Nordic Astrum?
- W przypadku pomyślnego zakończenia negocjacji prawdopodobne rozpoczęcie robót na tym odcinku to II kwartał 2021 – powiedział do mikrofonu Tomasz Okoński, rzecznik ZDMiKP
fot. redakcja autoflesz.com
Przypomnijmy, że rzecznik także powiedział, iż w kwietniu rozpoczną się prace naprawcze przy Wiaduktach Warszawskich. I co? Chciano dobrze, jest jak zwykle, a kierowcy dostają białej gorączki jadąc tym wiaduktem, który w każdej chwili może ulec destrukcji! Ale to pikuś dla włodarzy miasta, najgorzej jest, gdy karetki (ambulanse) spieszą z pomocą, aby ratować ludzkie życie. Pamiętaj, to może być właśnie Twoje życie!
Ad voce odcinka Babia Wieś - to kolejne chybione miejsce na budowę apartamentowca Nordic Astrum, o czym pisała już w 2019 „Gazeta Wyborcza”, a my pytaliśmy prezydenta o jego wizję przed II turą wyborów. Było pięknie, oficjalnie, niemal bezproblemowo. I zmów, podobnie jak w przypadku mostu Uniwersyteckiego, Wiaduktów Warszawskich, północnej nitki wiaduktu na ul. Wojska Polskiego, braku przyszłościowych rozwiązań komunikacyjnych (dwupoziomowe skrzyżowania), ani prezydent, ani ZDMiKP nie ma sobie nic do zarzucenia. Dlaczego nikt z "ważnych" decydentów nie wypowiedział się do kamery, gdy w naszym mieście była red. Anita Gargas i przedstawiła swoją wersję fuszerki budowlanej?
fot. redakcja autoflesz.com / znacznik skrajni U-21 zatknięty na "otwartej" studzience kanalizacyjnej czeka na drużynę drogowców... już niemal cztery tygodnie. To najbardziej ruchliwa ulica w Nowym Fordonie, która była remontowana przez dolnośląską firmę Eurovia, zresztą nieudolnie, bo studzienki ściekowe już kilku miesiącach osiadały. I tak jest do dziś...
Kolejny drobny przykład niefrasobliwości – studzienka kanalizacyjna tuż na ul. Twardzickiego w Nowym Fordonie została zabezpieczona tylko nieoświetlonym znacznikiem skrajni U-21 – od ponad 3 tygodni ekipy drogowców nie potrafią dokonać naprawy po fuszerce dolnośląskiej firmy Eurovia.
Na koniec, w przypadku mostu Uniwersyteckiego, takie same mocowania want (tylko w mniejszej skali) zastosowano na przęśle niedaleko MOP na trasie S5 – obwodnicy Poznania. Na moście Uniwersyteckim te właśnie mocowania są przyczyną fuszerki budowlanej, ale nie ma winnych. Skoro nie ma winnych, to skąd prezydent i skarbnik miasta znajdą pieniądze na remont mostu (ponad 200 mln). To po pierwsze, po drugie stan wielu innych mostów, jak również wspomnianych Wiaduktów Warszawskich jest totalną porażka specjalistów od PR prezydenta miasta. Z drugiej strony, co mogą zrobić, jeśli wymienione zaniedbania były już widoczne u b. prezydenta Dombrowicza? Czyli jest jak w filmie "Nic nie widziałem, nic nie słyszałem" w reż. Artura Hillera z 1989 roku.
Z ostatniej chwili (10 kwietnia br.): wydaje się, że krok w przód, do rozwiązania patowej sytuacji pod budowę Nordic Astrum zrobiła spółka B-29 z Radzymina. Podczas licytacji komorniczej teren słynnej już działki został sprzedany za 13,5 mln zł. Wcześniej, ta sama spółka za główną parcelę oferowała 4,4 mln złotych. Niestety to zbyt mało, co zawetował Leszek Wierzchowski, prezes Nordic Dvelopment, były już właściciel gruntów. Sąd wtedy unieważnił tę licytacje.
Przypomnijmy, że w miejscu, gdzie aktualnie nadal jest oczko wodne, w którym pluskają się jedynie okonie, miał powstać 50. metrowy apartamentowiec, ale w listopadzie 2017 roku roboty ziemne zostały wstrzymane. Powstało osuwisko podczas palowania terenu, pękały też ściany pobliskich domów. Od tamtej pory wstrzymano ruch tramwajów przez Babią Wieś, ale nadal nikt nie poczuwa się do winy za straty poniesione przez MZK, zmuszone do uruchomienia autobusowej komunikacji zastępczej.
Co ciekawe Leszek Potentas prezes zarządu Projekt B-29 z Radzymina nie unika tego tematy, ale jak powiedział do mikrofonu, nikt z ZDMiKP czy ze strony prezydenta nie prowadził z nim rozmów dot. partycypowania w kosztach ws. uruchomienia tramwaju przez Babią Wieś. Ale to już znamy!
redakcja autoflesz.com