ZDMiKP otworzył wreszcie koperty, ujawniając tym samym nazwy firm zgłaszających swoje oferty w postępowaniu na naprawę zamkniętego mostu Uniwersyteckiego. Dodajmy, z dużym opóźnieniem i z różną wyceną za wykonanie prac naprawczych, szybkich prac naprawczych.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Swoje usługi zgłosiły takie firmy jak:
- Strabag Pruszków (cena usługi 18 mln 447 tys. zł);
- Primost Południe, Będzin (17 mln 967 tys. zł);
- Want Tczew (10,5 mln zł);
- Furner Investments Warszawa (6 mln 772 tys. zł);
- Kormost Bydgoszcz (6 mln 267 tys. zł).
Ciekawostką jest to, iż w ofercie nie ma firmy „Mosty Łódź", która budowała Trasę Uniwersytecka i most (wraz z firmą Gotowski SA, Kobylarnia SA i podwykonawcami). Jest za to "Kormost" w Bydgoszczy, czyli „córka” znanej w Polsce firmy Marka Gotowskiego.
ZDMiKP obecnie pracuje nad ofertami i ogłosi zwycięzcę. Kiedy, na tę chwilę nie wiadomo. A czas leci, bomba zegarowa na moście tyka. Dyr. Nalazek, szef ZDMiKP zarzeka się, że mostem przejedziemy jeszcze w tym roku.
Wczoraj odbyła się sesja Rady Miasta, a jednym z punktów była sprawa mostu Uniwersyteckiego. Zdaniem prof. Żółtowskiego, który był obecny na tej sesji, most - w stanie przez jego zamknięciem - zawaliłby się w ciągu 5-10 lat. Jakże przykrą dla inwestora i projektanta sprawą jest fakt, iż zamontowany system monitorujący wanty nie wykrył zagrożenia. Wynika stąd, że decyzja prezydenta Bruskiego była jedyną słuszną, jakiej dokonał w tej sprawie.
Prezydent Bruski uczestniczący w sesji podkreślił, iż Urząd Miast będzie dochodzić w sądzie odszkodowania za błędy projektowe od gdańskiej firmy „Transprojekt”. To będzie trudne, bo nadal nie ma jednoznacznej opinii, kto ponosi winę za fuszerkę budowlaną i przerwę eksploatacyjną po zamkniecie mostu.

Podobna sprawa wisi jak miecz Damoklesa nad UM, prezydentem i ZDMiKP tj. przerwanego połączenia tramwajowego na Babiej Wsi. Tu też nie ma winnego za powstałe osuwisko i eksploatacyjną przerwę w kursowaniu tramwaju, choć szumnie otwarto tę trasę tramwajową wzdłuż ul. Kujawskiej jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Na całkowite zakończenie tej inwestycji wokół ronda Kujawskiego i Bernardyńskiego musimy jeszcze poczekać, gdyż wykonawca podpisał kolejny aneks przedłużający termin zakończenia - na koniec czerwca. Niestety, odcinek 100-200 m przez Babią Wieś nie będzie ukończony do końca roku.
Choć powtarzamy to jak mantrę, ale prezydent ze swoimi elitami musi uporać się także z Wiaduktami Warszawskimi. Przypomnijmy, w kwietniu miał być gotowy przetarg na remont tej ważnej arterii, mija maj i praktycznie nic się nie dzieje w tej sprawie, za wyjątkiem postawienia klatek podporowych. Korki, przekleństwa kierowców, brak „drogi życia” dla karetek i ambulansów, to codzienny obraz na ul. Fordońskiej. Jak długo jeszcze pytają kierowcy? Tego chyba dyr. Nalazek, szef ZDMiKP nie wie, a to jest kolejna bomba z opóźnionym zapłonem.
Wiemy, że drogowcy wybrali zupełnie inny wariant prowadzący do naprawy wiaduktów, choć wielu znawców budowy mostów twierdzi, że trzeba tę fuszerkę najpierw zburzyć, aby wybudować nowy wiadukt. To są jednak koszty i co najmniej 1,5- lata komunikacyjnego armagedonu.
redakcja autoflesz.com