Bydgoszcz, wtorek 15 czerwca. Późnym popołudniem drogowcy udostępnili dla kierowców wszystkie pasy ruchu Wiaduktów Warszawskich, zarówno nitkę południową, jak i północną. Było to możliwe dzięki awaryjnym pracom naprawczym, a dokładniej ośmiu dodatkowym podporom wspierających kruszące się filary wiaduktu. Czy to wystarczy?
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Choć wiadukty już otwarte, to obowiązują ograniczenia:
- prędkość na obiektach jest ograniczona do 30 km/h,
- pojazdy ciężarowe mogą poruszać się wyłącznie prawym pasem ruchu (od strony chodnika),
- pas lewy na każdym z obiektów jest przeznaczony dla pojazdów o masie nieprzekraczającej 3,5 DMC i szerokości 2,2 m, o czym informują także znaki poziome,
- wiadukty są monitorowane, więc szarża (nieprzestrzeganie ograniczeń) niektórych kierowców grozi dokuczliwymi restrykcjami za strony policji.
Wykonane podpory i doraźne prace naprawcze mają charakter tymczasowy i zgodnie z otrzymaną ekspertyzą pozwolą użytkować obiekt przez około 10 lat. Później wiadukty zastaną rozebrane, gdyż ich konstrukcja kruszy się w najsłabszych elementach tj. podporach. Choć ZDMiKP i rzecznik tego głośno nie mówią, zgodnie z opiniami rzeczoznawców, fachowców znanych form budujących mosty w naszym mieście, jak również trafnymi hipotezami naszego eksperta – WW trzeba będzie zburzyć i postawić od zera w nowej technologii.
Szacowany wstępnie koszt budowy nowej przeprawy to ok. 200 mln złotych. W okresie 2026-2029 roku mają rozpocząć się rzeczywiste prace związane z nowymi wiaduktami. Piszemy w trybie przypuszczającym, gdyż WW po „wzmocnieniu” podpór mogą nie wytrzymać tak długiego okresu eksploatacji.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Wiadukty Warszawskie (WW) - WW wybudowano na początku lat 70. ubiegłego wieku. Składają się na nie dwa obiekty o długości 430 i 436 m, po 23 przęsła każdy.
Pierwszy remont nastąpił w latach 1983-1985. Wykonano nową płytę pomostu, opierającą się na dotychczasowych filarach - co już wtedy było błędem! W 1997 roku odnowiono podpory dylatacyjne, a w latach 2000-2002 wzmocniono niektóre belki i niektóre podpory, przy okazji wymieniając także urządzenia dylatacyjne. Ostatni wielki remont Wiaduktów Warszawskich miał miejsce w latach 2007-2008. Dziś wiemy, że to było pudrowanie i pompowanie pieniędzy. Dziś firma budująco-remontująca wiadukty nie istnieje, a gwarancja została utopiono w Wiśle. Szkoda, że za fuszerkę muszą płacić podatnicy.
redakcja autoflesz.com