Symbolicznie 5 lipca br. (podpisanie umowy), rozpoczęła się w Bydgoszczy kolejna wielka inwestycja drogowa - budowa dwóch mostów - drogowego i tramwajowego w ciągu ul. Kazimierza Wielkiego. Niedługo koniec roku, byliśmy na placu budowy, aby zarejestrować budowlany boom. O tym, że to kolejny Armagedon w mieście wiedzą - od lipca - kierowcy. Problem w tym, że zima wcale nie nastraja optymistycznie budowlańców, dziś nie widzieliśmy jakiegokolwiek sprzętu w akcji, czyli oni też mają już wolne przed Sylwestrem.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Inwestycja ta, zdaniem ZDMiKP, jak również prezydenta Bruskiego, ma zoptymalizować transport publiczny i zwiększyć przepustowość ulic w tej części miasta. To się okaże po oddaniu tej trasy do użytku, już jesienią 2023 roku. Oby nie była tak, jak na zmodernizowanych rondach: Kujawskim i Bernardyńskim, gdzie tasiemcowe korki samochodów pełzają już od ronda Jagiellonów (d. 30- lecia PRL), dalej ul. Bernardyńską (w górę do ul. Kujawskiej). Owszem po modernizacji wypadków jest mniej, ale ustawienie świateł wymaga pilnej poprawy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / jedno z prowizorycznych rond na placu wielkiej budowy
Najważniejszym elementem tej inwestycji jest budowa dwóch mostów: drogowego o długości 253 m i tramwajowego liczącego 255 m. (ta ostatnia to konstrukcja zespolona stalowo-żelbetową z pięcioma przęsłami).
Przeprawa drogowa - przeprawa jednokierunkowa (pięć przęseł i konstrukcja zespolona stalowo-żelbetowa) dla pojazdów jadących z Kapuścisk w stronę Bartodziejów. Na jednej jezdni będą dwa pasy ruchu. Po stronie wschodniej znajdą się chodnik i droga rowerowa, oddzielone tzw. barierą sprężystą.
Modernizacja węzła tramwajowego - zaplanowana modernizacja węzła tramwajowego przy skrzyżowaniu ulic Toruńskiej i Perłowej wymaga istotnych zmian. Kolejne zmiany dotyczą modernizacji trasy tramwajowej w ciągu ul. Fordońskiej. Obecnie, to mały krajobraz księżycowy, od kilku miesięcy odczuwają to kierowcy. Głównym wykonawca jest tu firma Trakcja.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
- Firma ma dwa lata na wykonanie zadania, potem jakieś dwa miesiące potrwają odbiory. - Standardem w naszym mieście jest to, by wykonawcy budowali tak, by możliwie najmniej komplikować ruch w mieście. Nie zawsze się to udaje, ale zabiegamy o to, by wyłączenia z ruchu trwały jak najkrócej - mówił w lipcu prezydent Rafał Bruski.
Zagregowana inwestycja ma kosztować 154 miliony złotych, w części finansowana jest z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
redakcja autoflesz.com
ZDMiKP![]()