Był taki czechosłowacki film z 1966 r. „ Pociągi pod specjalnym nadzorem” w reż. Jirzego Menzla. Film może nie oddaje obecnej sytuacji na Babiej Wsi, ale miał charakter nastrojowej groteski, w której życie zwykłych ludzi przeplatało się z wydarzeniami komicznymi, a nawet tragicznymi. Dużo podobieństw jest Babiej Wsi - nierozwiązanego problemu komunikacyjnego od 2017 roku.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
No bo jak nazwać sytuacje, gdy prezydent miasta zapowiedział w swoim expose z października 2018 roku, iż rozwiąże nabrzmiałe sprawy 130 - metrowego odcinka torów tramwajowych. To sporo czasu aby dopiąć ten komiczny, a dla niektórych mieszkańców tragiczny epizod z życia miasta.
Co ciekawe, wszyscy chwalą się oddaniem węzła przy rondzie Kujawski i Bernardyńskim, tymczasem już podczas oddawania - z poślizgiem - tej wielkiej budowy, kierownicy odcinków mówili wprost – nie ma pieniędzy na przedłużenie tramwaju w rejonie Babiej Wsi. To powinno zainteresować włodarzy miasta, tymczasem wszyscy odbiją piłeczkę w stronę nowego właściciel Nordic Astrum. Sytuacja jest patowa, byliśmy tam w styczniu, nic, dosłowni nic się nie dzieje, woda nadal wylewa się z oczka wodnego, a wkrótce żaby rozpoczną swoje gody. Prezydent zaś nie ma sobie nic do zarzucenia.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Jak to wygląda z drugiej trony torów? Na tym odcinku brakuje 130-metrów torów tramwajowych, które muszą być położone do końca 2023 roku, aby rozliczyć cały projekt, głownie przy ul. Kujawskiej. Nowy właściciel działki pod Nordic Astrum zrobił niewiele, aby zagospodarować, zabezpieczyć ten drażniący oko teren. Pobliskie domy, które popękały wprawdzie są naprawiane, ale nie wiadomo czy zgodnie ze sztuką budowlaną. Nikt nie wie, czy pobliskie osuwisko nie spłata kolejnego zagrożenia budowlanego. Mieszkańcy mówią, że zimą, gdy oczko wodne zamarzło, dzieci ślizgały się tam na łyżwach. To już powinno zmusić do myślenia zarówno właściciela, jak i odpowiedzialnych ludzi z ratusza.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Przypomnijmy, kursowanie tramwajów na tamtej trasie wstrzymano w 2017 roku w wyniku osuwiska po rozpoczęciu prac przy Nordic Astrum. ZDMiKP tłumaczy, że 130-metrowy odcinek nieczynnego torowiska jest przewidziany do przebudowy w ramach niemal zakończonego niedawno projektu „Przebudowa trasy tramwajowej wzdłuż ul. Kujawskiej na odcinku od ronda Kujawskiego do ronda Bernardyńskiego wraz z rozbudową układu drogowego”. Nadal nie wiadomo, jak będzie wyglądał projekt tej przebudowy.
Tą trudną sytuacją zainteresował się sam prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Bydgoszczy.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
- Inwestycja została wstrzymana z uwagi na wątpliwości MWiK co do stanu technicznego kolektora kanalizacji sanitarnej odprowadzającego ścieki z zakładów przemysłowych z północnej części miasta - mówił Mirosław Kozłowicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy
Kolejnym problemem jest komunikacja zastępcza, którą trzeba było uruchomić na czas rozwiązania problemu komunikacyjnego. Miasto do dziś sądzi się z b. właścicielem Nordic Astrum o zwrot kosztów. Te są niemałe!
Nowy właściciel gruntu z Radzymina wygrał przetarg za 13,5 mln zł, jednak nie podjął dotąd żadnych prac zabezpieczających wokół działki pechowego wieżowca Nordic Astrum.
redakcja autoflesz.com