Ferie i zajęcia półkolonijne w Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 w Bydgoszczy - zakończone

Bydgoszcz, MDK nr 2 – 19-23 lutego, II turnus. Zajęcia półkolonijne - podczas ferii zimowych w Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 - zakończone. Niestety, nie było mrozu, śniegu, ale zanotowaliśmy przebłyski słońca, było też sporo dobrej zabawy, emocji, a nawet sportowej rywalizacji.  Niektórzy już mówią, że szkoda, iż  tak szybko się skończyło wspólne spędzanie czasu wolnego... od szkoły, zadań domowych, sprawdzianów.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / MDK nr 2, półkoloniści (20 lutego br.)...

Z drugiej, tej lepszej strony mocy działo się sporo dobrego,  były wycieczki w mniej znane okolice naszego regionu (np. Obserwatorium Astronomiczne UMK czy Zamek Bierzgłowski),  warsztaty, zajęcia umuzykalniające, a także piesze wędrówki do "Doliny 5 stawów" (a także do parku trampolin). To już tradycja w "emdeku", że  półkolonijne zajęcia podczas zimowych ferii są energetyczne, ciekawe i bezpieczne.

Ferie  zimowe,  owszem brzmi to piękni, ale tylko z nazwy - białego puchu brakowało, jak powietrza do oddychania.  Program  był tak skonstruowany, aby zajęcia dla uczestników były mocno urozmaicone, motywujące, z elementami plastycznymi, umuzykalniający i sportowymi; zajęcia tematyczne  przygotowali nauczycieli prowadzący, na co dzień zajmujący się: plastyką, ceramiką, tańcem, fotografią cyfrową, szachami, sztukami walki  czy grą na instrumentach muzycznych.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / warsztaty z Rafałem Gorzyckim, znanym perkusistom i kompozytorem

Były też wycieczki zorganizowane (autobus), zabawy w sali gimnastycznej (niestety, na zewnątrz padało), jak również zabawy w najpopularniejszych "emdekowskim"  roomie - Hopland.

W drugiej 20- osobowej grupie zajęcia prowadzili: Monika Rykała, Monika Kochanowska, Mateusz Brzeziński, Tadeusz Krajewski, Jolanta Kotlarek, Mirosława Jurgiel, Hanna Żółkoś i Krzysztof Golec.

Oczywiście nieodłącznym elementem każdego dnia zajęć były przerywniki sportowe: gimnastyka, gry ruchowe czy zajęcia taneczne pod czujnym okiem pani Moniki Kochanowskiej (chyba najlepiej wysportowana pani nauczycielka). Śniadania i obiady  (do wyboru zestawy obiadowe) wraz  kompotem (ulubionym przez dzieci) uzupełniały ubytek energetyczny uczestników podczas urozmaiconych zajęć.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / wspólne śniadanie i nauka dobrego wychowania...

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rodziców dzieci, umożliwiono odbiór najmłodszych do godziny 16.00. W tym czasie dzieci miały zabezpieczony czas wolny pod okiem nauczyciela w słynnym już Hoplandzie. Zanim jednak to nastąpiło, nauczyciele zwracali uwagę na pozostawienie miejsca pracy (zabawy) w tzw. porządku wojskowym, nawet buty przed salą musiały być ułożone po wojskowemu, a liczba uczestników zgodna z regulaminem "emdeku". 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / Hopland... jedno z najbardziej ulubionych miejsc małych i tych nieco starszych półkolonistów

Zajęcia, warsztaty, wycieczki
Już w pierwszym dniu półkolonii grupa wyruszyła do "Doliny 5 stawów",  aby szukać pierwszych zwiastunów wiosny. Powiedzmy szczerze, wiosna w tym malowniczym zakątku Górzyskowa dość opornie zrywała się z zimowego letargu.  Mimo to dzieci już znalazły pierwsze przebiśniegi, choć jak powiedział Franek "przebijały się bez śniegu". Dyżurne kaczki krzyżówki zdominowały wspomniane stawy, których poziom - w tym roku - znacznie się obniżył. Wkrótce spodziewane są tu łabędzie i inne ptactwo wodne, które dzieci mogły jednak obejrzeć... na planszach ustawionych wokół oczek wodnych.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / "Dolina 5 stawów" i poszukiwanie wiosny,,,

Kolejną atrakcją były warsztaty z Rafałem Gorzyckim, znanym perkusistą i kompozytorem, który zaciekawił najmłodszych grą na perkusji. Dzieci nie tylko mogły podziwiać jego kunszt  gry na tym instrumencie, ale także same zasiąść za bębnami i spróbować swoich umiejętności. Pan Rafał zorganizował także minikonkurs plastyczny – dzieci miały uruchomić swoją wyobraźnię i namalować zestaw perkusyjny. Konkurencje tę wygrała Antonina, która dostał płytę CD z nagraniami mistrza. Warto dodać, że pan Rafał ocenił najlepszych perkusistów wszech czasów, byli to: John Bonham (Led Zeppelin) i Dennis Chambers (perkusista jazzowy).

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Kolejną wielką atrakcją była wycieczka do parku trampolin "Jumpin Place”, gdzie półkoloniści (oczywiście w antypoślizgowych skarpetkach) mogli dać upust energii i pokazać swoją sprawność fizyczną. Jednym z ciekawszych elementów tego parku jest tzw. małpi gaj, gdzie przygotowano różne tory przeszkód, jak w ulubionym programie „Ninja Warrior”. Wszystkie przeszkody w skali mini, dość trudne, ale bezpieczne dla dzieci. Tu traci się sporo energii, zaprzecza prawom fizyki, zdobywa kolejne doświadczenia.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Dodajmy tylko, że dawniej,  w tym miejscu, była zajezdnia tramwajowa (tram nr 3). Dodajmy, że w drodze powrotnej grupa wracała przez najstarszy, kolejowy  most łukowy w naszym regionie,  jeden z najstarszych w Polsce z 1851 roku. Jego konstrukcja jest tak solidna, ze tuż przed zakończeniem  II wojny światowej, wycofujący się Niemcy nie zdołali go wysadzić w powietrze.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ most wantowy króla Władysława Jagiełły wybudowany przez firmę Marka Gotowskiego...

Przed wyjściem do parku trampolin uzgodniliśmy demokratycznie, że grupę poprowadzimy bulwarami Brdy, tuż obok Nowej Astorii, skateparku, reaktywowanego Technikum, Kolejowego, wantowego mostu króla Władysława Jagiełły. Z powrotem wracaliśmy tzw. skrótami, aby pokazać dzieciom mało znane ulice (Czarna Droga, Graniczna, Śląska). To właśnie tu - ul. Graniczna - była symbolicznym oddzieleniem dawnej Bydgoszczy od jej peryferiów, a na słynny Kozi Rynek (targowisko) przy ul. Śląskiej zajeżdżały furmanki, a gaździny rozkładały swoje kramy z mlekiem, serami, drobiem. W okresie głębokiego PRL-u plac targowy był pierwszą giełda samochodową w mieście. 

fot. Monika Kochanowska MDK nr 2/ Nowa Astoria

Okole, to jedna z najstarszych dzielnic Bydgoszczy, która z roku na rok pięknieje, tu powstają piękne apartamentowce, drugi oddech odzyskała Szkoła Podstawowa nr 10, prężnie rozwija się Wyższa Szkoła Gospodarki, jest Multikino, dom w którym mieszkał papa Stamm, jest także plac do street workoutu, zabytkowy Cmentarz Starofarny, wreszcie zrewitalizowane nadbrzeże Kanału Bydgoskiego wraz ze śluzami.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ mało znane ulice Bydgoszczy (Okole): Czarna Droga, Ślaska i Graniczna...

Z pewnością, niezapomnianym  wrażeniem, było spotkanie z Wojciechem Jachną. To jeden z najlepszych trębaczy w Polsce, kompozytor i pedagog związany z bydgoską sceną muzyczną; członek licznych zespołów, nierzadko wychodzących daleko poza ramy jazzu.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/  Wojciech Jachna, trębacz i pedagog... 

Kolejny dzień, kolejne niespodzianki – wycieczka do Obserwatorium Astronomicznego w Piwnicach pod Toruniem. Obserwatorium Astronomiczne UMK w Piwnicach kształci studentów Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej, a także służący obserwacji kosmosu, badaniom naukowym, popularyzacji wiedzy o wszechświecie. Dzieci mogły zobaczyć wielki teleskop astronomiczny (niestety z powodu złej pogody nie było widać gości z kosmosu),  wysłuchać ciekawych opowieści astronomicznych o wszechświecie, a także zwiedzić miejsce pracy nauczycieli akademickich UMK.

  fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ Górzyskowo, poszukiwanie wiosny...

W drodze powrotnej kolejna atrakcja – gotycki zamek w m. Zamek Bierzglowski.* To jedna z  z najstarszych obronnych budowli krzyżackich. Zamek lokowano w latach  1270-1305, dziś jest atrakcją turystyczną, miejscem warsztatów dla dzieci, ciekawą lekcją historii.   To także Diecezjalne Centrum Kultury.

*/ Pokrzyżacki zamek w miejscowości Zamek Bierzgłowski, zbudowany z kamienia i cegły, początkami sięga poł. XIII wieku. Należy do najstarszych na ziemi chełmińskiej. Wzniesiony na stoku pradoliny Wisły był obronną siedzibą komturów zakonu krzyżackiego do 1415 r. Własnością krzyżacką przestał być w 1454 r. Z nakazu króla Kazimierza Jagiellończyka zamek częściowo zburzono.

Czwartek - to kręgle w "Olimpic Bowling Center", niemal godzinna potyczka z kulą do kręgli (bowling), sportowa rywalizacja, a później spacer przez najciekawsze zakątki miasta. Po przyjściu do  "emdeku", półkoloniści nieco odpoczęli, umyli ręce, zjedli smaczny obiad i kolejne zajęcia z panią Jolantą Kotlarek (nauczycielka z pasją i wieloma talentami). Zajęcie nie tylko pouczające, ale także sprawdzające zdolności kulinarne uczestników. Podobno pizza  upieczona według receptury pani instruktorki była lepsza niż w restauracji  "Sowa" na ul. Mostowej.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com/ 

Piątek 23 lutego,  ostatni dzień półkolonii - "Apteka pod Łabędziem" - Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy. To kolejny bardzo ciekawy obiekt na mapie grodu nad Brdą, gdzie dzieci mogły obejrzeć dawne pomieszczenia apteki, w tym pomieszczenia laboratoryjne (izba ekspedycyjna),  gdzie ręcznie przygotowywano leki (także tabletki). Ponadto, w ramach warsztatów można tu zestawiać  własne mieszanki  ziołowe, perfumy czy kosmetyki.

Mimo kapryśnej pogody, zajęcia przygotowane przez nauczycieli,  tej najstarszej w Bydgoszczy placówki, były udane. Świadczyły o tym uśmiechy dzieci, wspomnienia czy obecność pełnej grypy przez cały tydzień półkolonii. Dodajmy, że zajęcia na półkoloniach były dokładnie kontrolowane przez inspektorów  Urzędu Miasta, jak również przez pracowników sanepidu - bez uwag!

Już podczas wakacji letnich kolejne niespodzianki, półkolonie dla najmłodszych i tych nieco starszych uczniów. 

Ważne: zdjęcia w dużej rozdzielczości rodzice mogą odebrać w MDK nr 2 podczas zajęć z fotografii cyfrowej, każda sobota, sala nr 10, godz. 10.00 (proszę przynieść pendrive'a).

 

Krzysztof Golec, redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.