Nowy Fordon: żywa szopka znów zawitała do bazyliki mniejszej

Po raz 32. tradycyjny żywy żłóbek przywitał wiernych w  kościele Matki Bożej Królowej Męczenników (Nowy Fordon, ul. Bołtucia 5). Ale decyzją ks. bpa Krzysztofa Włodarczyka, parafia zmieniła nazwę. Obecnie to parafia Najświętszej Maryi Panny Królowej Męczenników i Świętego Jana Pawła II Papieża.

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Inicjatorem trwającej od lat  żywego żłóbka w parafii Matki Bożej Królowej Męczenników był śp. ks. prałat Zygmunt Trybowski - założyciel i budowniczy tej parafii.

- To on, 32 lata temu zgodził się na to, żeby spróbować. I tak to się toczy co roku. Mamy zwierzęta, mamy Świętą Rodzinę, chóry aniołów, pasterzy – wymienia Iwona Pozorska, szefowa Diecezjalnego Ośrodka Duszpasterstwa Akademickiego „Martyria”

 fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Przed kościelnym parkingiem parkowało wiele pojazdów z "obcymi" rejestracjami, co oznacza, iż wierni  przyjeżdżają nadal, aby zobaczyć żywy żłóbek i uczestniczą w pasterce. Również od wielu już lat pasterka w fordońskiej bazylice rozpoczyna się o godz. 22.00 i 24.00.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Pasterka - to uroczysta msza, na którą wierni udają się późnym wieczorem lub w nocy po zjedzeniu wigilijnej kolacji. Rozpoczyna ona obchody uroczystości Bożego Narodzenia. Pasterka – w zasadzie - przypomina mszę świętą, ale ma cztery główne części: obrzędy wstępne, liturgię słowa liturgię eucharystyczną i obrzędy końcowe. Pasterka ma wyjątkowy klimat i towarzyszy jej śpiewanie kolęd, a organista wyciska siódme poty z  kościelnego instrumentu.  W Watykanie pasterka niemal zawsze celebrowana była przez papieży.

Pierwsze wzmianki historyczne na temat pasterki pochodzą z IV wieku n.e. Początkowo była odprawiana w Grocie Narodzenia w Jerozolimie, z której wierni wraz z kapłanem przenosili się do podziemi bazyliki Bożego Narodzenia.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Boże Narodzenie -  chrześcijanie, wyznawcy Jezusa Chrystusa, od samego początku byli prześladowani, ale nie interesowali się Bożym Narodzeniem (jako świętem). Dla nich ważniejszym świętem było Zmartwychwstanie, czyli dzisiejsza Wielkanoc. W greckich zapisach Orygenesa także nie wspomina się o dzisiejszych Świętach Bożego Narodzenia. Ale już samo narodzenie Dzieciątka Jezus było początkiem nowej chrześcijańskiej formacji religijnej. Chrześcijanie musieli się ukrywać, a religijni skrybowie Klemens Aleksandryjski i Hipolit Rzymski próbowali dociekać początków Bożego Narodzenie. Bezskutecznie!

Po wydaniu edyktu mediolańskiego cesarza Konstantyna Wielkiego sytuacja się zasadniczo zmieniła. Cesarz w 313 roku zezwolił chrześcijanom na swobodne wyznawanie swojej religii.  Tym sposobem Sobór Nicejski w 325 roku stanowił wykładnię liturgii chrześcijańskiej, w tym zasad obchodzenia Wielkanocy (nie wspomniano nic o Bożym Narodzeniu). Za panowania cesarza Konstantyna Wielkanoc była świętem państwowym w całym Imperium Rzymskim. 

  fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

O Bożym Narodzeniu nadal nie wspominano... Dopiero w 336 roku w Rzymie zaczęto obchodzić te święta, a jako datę wyznaczono 25 grudnia. Chrześcijanie zaś podchwycili tę datę (umowną), jako przydatną w obchodzeniu narodzin Chrystusa.

Świętując Boże Narodzenie warto pomyśleć o narodzinach Jezusa, gdyż – tak mówią źródła – w Betlejem znaleziono ową stajenkę.  Fizycznie nie było to stajenka jaką znamy dziś, tylko skalna grota. Fragmenty owej stajenki przewieziono do Rzymu i złożono w budowanej o 432 roku bazylice Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore). Natomiast w książce „Boże Narodzenie w polskim domu”, Marta Górska przekonuje, iż chrześcijanie celebrują narodziny Chrystusa od połowy IV w. Wierzą, iż Zbawiciel urodził się właśnie 25 grudnia. Choć twardych dowodów brakuje, pozostaje wiara, co skrzętnie wykorzystują agnostycy.

Dla wielu Polaków święta Bożego Narodzenia są pozbawione religijnych akcentów, nie rezygnują jednak z choinki, wigilijnego karpia, kolęd (czy  oszustw na wnuczka).  Zwyczaj dzielenia się opłatkiem  podczas Wigilii wywodzi się z wczesnośredniowiecznej praktyki dzielenia się (pobłogosławionym podczas liturgii) chlebem zwanym eulogia, który stanowił substytut komunii.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com 

Zima to czas ciemności, a noc wigilijna jest jedną z najkrótszych w roku. Autorka przekonuje, że w „Deposito martyrum” (wykaz świąt Kościoła RK, wzmiankowano, iż Jezus Chrystus urodził się w Betlejem Judzkim osiem dni przed  przesileniem zimowym.*  Prawosławni i grekokatolicy obchodzą święta Bożego Narodzenia podobnie jak katolicy, ale 13 dni później (7 stycznia, wg kalendarza juliańskiego).

*/ Przesilenie zimowe to zjawisko astronomiczne, które oznacza, że Słońce góruje w zenicie nad Zwrotnikiem Koziorożca. To właśnie tego dnia na półkuli północnej mamy najkrótszy dzień i najdłuższą noc w roku. Jest to efekt nachylenia osi Ziemi względem orbity i zmieniającego się kąta padania promieni słonecznych. /źródło: Encyklopedia PWN/

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.