Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 czekały na tę chwilę długo. Opłacało się czekać na offset. Krajowe Centrum Serwisowe samolotów wielozadaniowych F-16 uroczyście otwarto w czwartek, z udziałem prezydenta miasta Rafała Bruskiego, wicepremiera Janusza Piechocińskiego i przedstawicieli koncernu Lockheed Martin.
fot. Radosław Sałaciński, Życie Bydgoszczy
Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 zostały jednym z szesnastu zakładów w Europie, w których Amerykanie zezwolili naprawiać myśliwce wielozadaniowe F-16. To duży sukces, utrzymanie miejsc pracy, pewność na wykorzystanie lotniska wojskowego i cywilnego (mogą lądować Dreamlinery).
Umowę z Amerykanami podpisano w 2003 roku
Przypomnijmy, że w Dęblinie (2003 rok) podpisano ostateczny kontrakt na zakup amerykańskich samolotów wielozadaniowych F-16 dla polskiej armii. W ślad za tym kontraktem podpisano też umowę offsetową o wartości przeszło 12 mld dolarów. Czy wszystkie warunki umowy, której termin wykonalności kończy się w tym roku wykonano? Tego wicepremier Piechociński nie powiedział. Siły powietrzne RP kupiły wtedy 48 samolotów F-16 za astronomiczną sumę 3,5 mld dolarów. Sam zakup F-16, których konstrukcja sięga roku 1976, był krytykowany przez opozycję. Czy słusznie, zdania są podzielone, ale Amerykanie nigdy nie sprzedają najnowocześniejszego uzbrojenia i sprzętu wojskowego.
- Na ten sukces WZL pracowały ciężko dziesięć lat – stwierdził Piotr Rutkowski, kierownik działu handlowego, rzecznik prasowy WZL nr 2
Głównym frontem zadań, jakie powierzył koncern Lockheed Martin, w ramach umowy offsetowej, to renowacja powłok lakierniczych. Ale nie tylko. Profesjonalizm bydgoskich pracowników jest znany Amerykanom, dlatego powierzyli nam także naprawy wybranych elementów hydrauliki, elektryki a także awioniki samolotu. W offsecie była też mowa o silnikach, ten temat nie został nagłośniony. Najprawdopodobniej, w ramach dywersyfikacji offsetowej silniki mogą być remontowany w PZL Mielec.
Specjalnie na uroczystość podpisania umowy z reprezentantami koncernu Lockheed Martin przyleciał do Bydgoszczy F-16 z 31 blt w Krzesinach. Kontrakt opiewa na całkiem sporą sumę 6 mld dolarów, co skrupulatnie wyliczył wicepremier Piechociński.
Ikona miasta
WZL nr w Bydgoszczy są ikoną miasta działająca od 65 lat. Jeszcze do niedawna, na jednym podejściu z 2 Korpusem Obrony Powietrznej, 2 Bazą Lotnicza i 2 Brygadą Radiotechniczną. Dziś pozostał liderem, w dobie przemian strukturalnych i logistycznych Wojska Polskiego. Pozostałe związki taktyczne i jednostki wyginęły jak dinozaury.
Zakłady równolegle prowadza remonty i modernizacje innych samolotów takich jak: Su-22, Mig-29 czy Hercules C-130. Na terenie WZL niemal corocznie odbywają się wystawy i pokazy sprzętu i uzbrojenia.
Wojskowe Zakłady Lotnicze mają teraz co robić z samolotami
W KCS będą odbywały się też przeglądy i naprawy 48 samolotów F-16 (z baz w Krzesinach i Łasku). Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 Bydgoszczy podpisały kontrakt z MON na serwisowanie "jastrzębi" w 2013 i 2014 r. (wartość kontraktu ponad 16 mln zł).
Bez fanfar za to, wicepremier Piechociński wspomniał o konsolidacji polskiej zbrojeniówki. Przypomnijmy, że chodzi o połączenia polskich zakładów przemysłu zbrojeniowego, w tym WZL nr 2 w Bydgoszczy i grudziądzkich WZU. Związkowcy tych zakładów głośno protestowali przeciwko włączaniu ich zakładów do grupy Bumar. Przykład największych zakładów chemicznych w grodzie nad Brdą tj. dawnego ZACHEM-u - doprowadzonego do agonii - aż nadto pojawia się w tle. Sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą!
autoflesz.com