Punktualnie o godz. 12.00 miała się odbyć coroczna inscenizacja historyczna „Bydgoszcz 1945”, nawiązująca do wyzwolenia miasta. Tym razem na Wzgórzu Wolności, przy „Wieży Ciśnień”. Pół godziny przed rozpoczęciem widowiska doszło do nieszczęśliwego wypadku. Są ranni, a policja i straż pożarna ewakuowała mieszkańców kilku sąsiadujących zabudowań.
fot. Krzysztof Golec | po wypadku i niebezpiecznym przypadku z działem ZiS 3 (armata 76 mm wz. 1942) nie było do śmiechu. Wszyscy czekali na komunikat o stanie zdrowia rannych z Toruńskiego Towarzystwa Fortyfikacyjnego.
Spieszymy z informacją, dwóm poszkodowanym podczas czynności ładowania działa ZiS 3 (76 mm wz. 1942) z ładunkiem UD-350 dymnym (uwaga: nie mylić z pociskiem czy nabojem artyleryjskim)*, udzielono pomocy specjalistycznej. Poniesione obrażenia (poparzona twarz i rozerwany kciuk) nie zagrażają życiu niefortunnym rekonstruktorom Toruńskiego Towarzystwa Fortyfikacyjnego.
*/ Większość mediów podaje nabój artyleryjski, pocisk artyleryjski. Owszem, jednym z podstawowych typów ładunków tej armaty to amunicja p.pancerna np. UBP-353 M, jak również odłamkowa i odłamkowo-burząca np. UO 354AM. Niestety to amunicja ostra i nie wchodzi w rachubę podczas działań grup rekonstrukcyjnych. Na wyposażeniu znajduje się także amunicja dymna, zapalająca i chemiczna. Jak łatwo się domyślić, armatę-eksponat można jedynie załadować amunicją dymna np. UD 350 lub UD 354. Problem w tym, iż trzeba to także robić profesjonalnie. Mamy nadzieję, że obsługa działa była przeszkolona na tę okoliczność.
Niestety, decyzją Organizatorów Muzeum Wojsk Lądowych i Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Bydgoszczy, jak również policji - imprezę odwołano. Licznie przybili mieszkańcy mogli jedynie pooglądać (sfilmować) sprzęt wojskowy, w tym: słynny VW Kübelwagen, nie do zdarcia samochody terenowe typu Willys, opancerzony M3 Scout Car (silnik 6 cyl. Hercules 87 KM), jak również motocykle wojskowe BMW R71, karabiny maszynowe, broń p.pancerną. W tym doborowym towarzystwie widzieliśmy wiele grup rekonstrukcyjnych przebranych w historyczne stroje (w tym maskujące na okoliczność śniegu).
Trwały ślad dotyczący wyzwolenia miasta - grupy rekonstrukcyjne
Bydgoska inscenizacja „Bydgoszcz 1945” odbywa się od kilku lat - dwa ostatnie, to pokaz walk i pojmania jeńców na terenie fabryki Makrum. W tym roku miało być inaczej, aby wyeksponować potyczki broniącej się jeszcze w styczniu 1945 roku zwartych oddziałów SS.
fot. Krzysztof Golec | M3 Scout Car z silnikiem 6-cylindrowym. Sporo tych pojazdów dostarczanych było do ZSRR, a także do Polski
Grupy rekonstrukcyjne nie zawiodły (Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej AA7, Stowarzyszenie Miłośników Historii i Oręża w Bydgoszczy, Grupa Rekonstrukcji Historycznej Wiking, Stowarzyszenie Miłośników Pojazdów Militarnych, Stowarzyszenia Theatrum Historica 503 Batalion Czołgów Ciężkich, Toruńskie Towarzystwo Fortyfikacyjne i wiele innych), jednak wspominany na początku nieszczęśliwy wypadek w znaczący sposób zaważył na przebiegu widowiska.
Jak powiedzieliśmy licznie przybyli miłośnicy historii i faktów, wraz ze swoimi pociechami, mogli jedynie oglądać sprzęt (fotografować i filmować), uzbrojenie i pojazdy specjalne. Jak zobaczycie na zdjęciach było na co popatrzeć.
Historia w świetle nowych faktów
Przypomnijmy, że za oficjalną datę wyzwolenia miasta przez wojska polskie i Armię Czerwoną przyjęto 24 stycznia 1945 roku. Nie jest to jednak zgodne z prawdą. Jak podają historycy, to dość uproszczona wizja historii (jak zdobycie Berlina i podpisanie paktu o bezwarunkowej kapitulacji Niemiec). Bitwa o Bydgoszcz była bardzo zacięta i siała żniwo śmierci po każdej ze stron.
fot. Krzysztof Golec | jedna z grup rekonstrukcyjnych
Armia Czerwonej zajęła przyczółki na południowych flankach miasta. Niemcy pospiesznie zebrali posiłki (uczniów szkół wojskowych, rekonwalescentów, członków Służby Pracy Rzeszy i Volksturmu) i dozbroili kompanię grenadierów pancernych w działa kal. 88 mm.
Siły niemieckie wiązały ogniem oddziały Armii Czerwonej, jak również 1. Brygady Pancernej, która dotarła do miasta jeszcze 23 stycznia. W walkach ulicznych użyto czołgów T-34, broni maszynowej, granatników p.panc., a także szybkich motocykli. Siły niemieckie słabły, a Sprzymierzeni posuwali się w stronę Placu Poznańskiego i mostu Królowej Jadwigi. W nocy z 23/24 stycznia wydzielony pluton z 3 bat. p.panc. zajął zakłady Dynamit AG Vorm. Alfred Nobel & CO Bromberg i uwolnił kilka tysięcy przymusowych robotników.
Następnego dnia, 25 stycznia 1945 roku, piechota radziecka wspierana przez czołgi 1. Brygady Pancernej przeczesywała północną cześć miasta. Tu, w pobliskich koszarach, napotkano kilka gniazd oporu, między innymi złożonych z łotewskich kolaborantów SS.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com | BMW R-71 (odbudowa z 1986 roku), karabin maszynowy MG34, motocykl posiadał bieg wsteczny, a w wersji R-74 nawiew ciepłego powietrza
Co nam podobała się szczególnie
Już pewnie wiecie, nam podobają się motocykle, zwłaszcza tak utrzymane jak BMW R71 należące do jednego z rekonstruktorów w grodzie nad Brdą. Tę maszynę remontował trzy lata, wstawił wprawdzie zmodernizowany silnik od BMW (boxer), ale całość wygląda świetnie. Wersja oryginalna z roku 1938-1941 miała jedynie 22 KM, a wersja zmodernizowana R75 26 KM. Moc jednostki prezentowanej na zdjęciu to aż 68 KM.
Co ciekawe, jak nam powiedział jego właściciel, motocykle te były niezawodne, potrafiły pokonywać brody o głębokości 750 cm. Wersja R71 była praktycznie modelem cywilnym, przerobionym (wzmocnionym) na potrzeby wojska (w tym jazda po pustyni). Uzbrojenie, to gniazdo do pistoletu maszynowego MG 34 plus pełne uzbrojenie dla trzech żołnierzy StG44 (Sturmgewehr 44).
redakcja autoflesz.com, obsługa własna
{nice1}