Bydgoszcz powraca do Macierzy - 100. rocznica, uroczysty program obchodów!

Po wielu latach pruskiej okupacji Bydgoszcz (niem. Bromberg) - powróciła do Macierzy. Stało się to  w dniu 20 stycznia 1920 r. praktycznie bezkrwawo, jaki kiedyś po protestach i strajkach "Solidarności"  robotnicy zawiązali wolne związki zawodowe, choć nadal byli inwigilowani przez aparat bezpieczeństwa.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Kiedy do miasta wkroczyli pierwsi ułani z armii gen. Józefa Hallera, żołnierzy na Starym Rynku przywitały tłumy bydgoszczan, skauci  i miejscowi notable. Za datę powrotu Bydgoszczy do Macierzy przyjęto 20 stycznia 1920 r., kiedy do miasta wkroczyły polskie wojska. Jako pierwsi do miasta wkroczyli saperzy pod dowództwem ppłk. Witolda Butlera, a po nich żołnierze 6. Pułku Strzelców Wielkopolskich dowodzone przez mjr. Bernarda Śliwińskiego.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Z tej okazji, w całym mieście odbywają się uroczystości. Na moście Sulimy-Kamińskiego już można obejrzeć wystawę starych fotografii  tego okresu. Można tu zobaczyć  życie codzienne miasta i ich mieszkańców z okresu I wojny światowej, podobne wystawy zorganizowano w Muzeum Okręgowym. Możemy też zobaczyć białe kruku, jak oryginał rękopisu „Roty” Marii Konopnickiej w WiMBP. Miasto, harcerze, wojsko przygotowało inscenizacje historyczne, w tym obóz wojskowy z ułanami i piechotą wielkopolską; w niedzielę na Starym Rynku odbędzie się kolejna inscenizacji. Będzie też jubileuszowy tort dla mieszkańców, wykonany przez mistrzynię świata Jowitę Woszczyńską z cukierni Sowa (uwaga: Wyspa Młyńska). 

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Szczególnie Plac Teatralny i Stary Rynek zmienił się nie do poznania, dekoracje świąteczne  zniknęły, podobnie jak stoiska jarmarku przedświątecznego. Teraz zastąpiły je iluminacje świetlne, patriotyczne symbole, biało-czerone flagi (i flagi Bydgoszczy), a na Urzędzie Miasta widnieje specjalny podświetlony baner z okazji 100. rocznicy powrotu do Macierzy.

- Bardzo ważne, że w organizację obchodów 100-lecia powrotu Bydgoszczy do Macierzy włączyło się nie tylko wiele instytucji, ale i mieszkańców. 19 stycznia na Starym Rynku 500 osób weźmie udział w historycznej rekonstrukcji. Pokażemy to, co działo się w Bydgoszczy w styczniowe dni 1920 roku – mówi Michał Sztybel, zastępca prezydenta Bydgoszczy

- 100. rocznica odzyskania niepodległości przez Bydgoszcz to święto, które inspiruje do napisania piosenki, stworzenia widowiska z odtworzeniem historycznych wydarzeń, a nawet do napisania książki. W poniedziałek (20 stycznia o godz. 18) na barce Lemara zapraszamy na premierę powieści Małgorzaty Grosman „Mord na zimnych wodach”. To powieść historyczno-kryminalna, dziejąca się w przedwojennej Bydgoszczy, w której głównym bohaterem jest policjant Andrzej Fąferka - zapowiada Adam Gajewski z bydgoskiego MCK

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Atrakcji z udziałem wojska będzie najwięcej, to oczywiste. Specjalnie na tę okazję, z Torunia sprowadzony zostanie egzemplarz lekkiego czołgu Renault FT 17 (tego typu czołgi odegrały też ważną rolę w bitwie warszawskiej 1920 r.).

- Będzie także polowa armata pruska zaprzężona w sześć koni wraz z obsługą artylerzystów z Grupy Rekonstrukcji Historycznej 7 Dywizjonu Artylerii Konnej, a także kuchnia polowa z roku 1920, która była na wyposażeniu wojska wielkopolskiego – mówi Marek Zwiefka z Muzeum Wojsk Lądowych

Oj, będzie się działo w naszym pięknym mieście!

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / fot.2 mec. Maciaszek przyjechał pod ratusz pierwszym polskim samochodem CWS, fot. 3  przekazanie kluczy do miasta, fot.4 prezydent Buski i Radosław Sikorski weszli na płytę rynku niemal niezauważenie, bez oklasków, ale też bez gwizdów...

Niedziela godz. 14.00 – z kilkuminutowym opóźnieniem rozpoczęto inscenizację wodowiska powrotu Bydgoszczy do Macierzy. Bezkrwawo, o czym przypomniał lektor z UM. Klucze do miasta symboliczne przekazał mec. Janowi Maciaszkowi, niemiecki burmistrz Hugo Wolf. Dziś ten epizod odegrano na balkonie Urzędu Miasta. Tym samym mec. Maciaszek został mianowany na pierwszego, polskiego burmistrza Bydgoszczy (ale komisarycznego). Moment ten gromkimi oklaskami przyjęli mieszkańcy Bydgoszczy, zaproszeni goście, delegacje, a także harcerze, wolontariusze i ułani.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Według dość oszczędnych wyliczeń ma Starym Rynku zgromadziło się ok. 4,5 tys. bydgoszczan i gości. Wśród VIP-ów widzieliśmy prezydenta Rafała Bruskiego i europosła Radosława Sikorskiego. Dodajmy, że uroczysta inscenizacja mogła się odbyć dzięki wielu sponsorom, dotacji UM, wolontariuszom, harcerzom, służbom porządkowym, ratownictwu medycznemu, jak również głównym bohaterom tego widowiska – ułanom. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy tylu koni wykorzystanych do takiej inscenizacji.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Już podczas odśpiewania  pieśni I Brygady Legionów Polskich marszałka Józefa Piłsudskiego zrobiło się nastrojowo, nostalgicznie, każdy kto tu był przeżywał to ważne wydarzenie na swój sposób. Były oczywiście piękne biało-czerwone róże dla prezydenta Maciaszka i jego żony, były też białe róże dla ułanów, które wręczały przebrane w stroje tamtej epoki zjawiskowe dziewczyny, były też zabytkowe samochody przed magistratem.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

Inscenizacja
Bardzo wielu mieszkańców Bydgoszczy w niedzielę obejrzało na Starym Rynku inscenizację powrotu przed 100 laty miasta do Macierzy. Wiernie odtworzono przekazanie władzy przez niemieckiego burmistrza polskiemu prezydentowi komisarycznemu i wkroczenie do miasta polskiego wojska, w tym ułanów.
Aby być w zgodzie z faktami historycznym przypomnijmy, że przekazanie insygniów władzy dla komisarycznego burmistrza Maciaszka odbyło się dzień wcześniej  tj.19 stycznia 1920 r. w sali posiedzeń ratusza. Autorzy inscenizacji nie zapomnieli o kilku ważnych przemówieniach, które tu przytaczamy.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

"Niemieccy obywatele Bydgoszczy lojalnie się do nowych warunków zastosują, wiernie swe obowiązki jako nowi obywatele państwa polskiego spełniać i swoją współpracą dalszy rozwój i pomyślność miasta popierać będą. Wobec tego wyrażam swoje usilne przekonanie i nadzieję, że niemieccy mieszkańcy Bydgoszczy doznawać będą i ze strony polskich władz im się słusznie należnej opieki i uznania, jeżeli swe obowiązki wypełniać będą i że z powodów dawniejszej ich przynależności do niemieckiej ojczyzny żadna krzywda im się nie stanie, bądź to w kwestiach politycznych lub ekonomicznych" - oświadczył wówczas Wolff

Po tych słowach niemiecki burmistrza wręczył mec. Maciaszkowi klucze do miasta jako symbol władzy i patriotycznego przywództwa.  Dowiedzieliśmy się też, jakie zasługi dla miasta wniósł Jan Maciaszek (repolonizacja miasta i jego instytucji, jeszcze w 1920 roku włączono do Bydgoszczy 18 pobliskich gmin zamieszkałych przez Polaków). Warto tylko dodać, że wojewoda poznański nie zatwierdził wybory rady miejskiej (jeszcze w większości niemieckiej) Bydgoszczy na okoliczność przejęcia władzy  przez mec. Maciaszka, dlatego został on prezydentem komisarycznym.

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com

"Panowie przekonani możecie być o tem, że rząd polski wszelkimi siłami starać się będzie nie tylko o podtrzymanie dobrobytu, handlu i przemysłu, jako kulturalnego rozwoju naszego pięknego grodu, że dołoży wszelkich wysiłków, aby jak najbardziej rozwinąć. (...) Polska nie ma najmniejszego powodu nie zastosować względem swych nowych obywateli zasady tolerancji, które do najpiękniejszych zalet naszych dawnych dziejów należą, o czem przede wszystkim założenie naszego miasta świadczy" - zapewnił mec.  Maciaszek

Na wydzielonym placu Starego Rynku prężnie prezentowały się oddziały, które wkroczyły do  grodu nad Brdą: m.inn. saperzy dowodzenie przez ppłk. Witolda Butlera czy  6. pułk Strzelców Wielkopolskich pod dowództwem mjr. Bernarda Śliwińskiego.
W inscenizacji  wzięli udział rekonstruktorzy z Koła Przyjaciół 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich, 17. Pułku Ułanów, a także Ochotnicza Kompania Wielkopolska. Oczywiście wszyscy na koniach. To naprawdę wielkie logistyczne wydarzenie.

Warto też dodać, że niemal równolegle na Wyspie Młyńskiej ulani rozbili swój obóz, a militarne niespodzianki i... krupnik bydgoski - mówiąc kolokwialnie - pobudzały wyobraźnię. Treściwa, wojskowa zupa  skusiła żołądki wielu zziębniętych gości i... najmłodszych. Tuż pod koniec uroczystości (inscenizacji) tancerze ubrani w stroje tamtej epoki  – polonezem wkroczyli na płytę Starego Rynku. Bydgoska kapela „Cynamony” dwa razy zagrała folkową muzykę (słowa piosenek w  oryginalnym, bydgoskim slangu).
Poniżej załączamy więcej zdjęć, z pewnością rozpoznacie siebie. Taka uroczystość (inscenizacja) zdarza się raz na 100 lat! Jutro kolejny dzień świętowania na Wyspie Młyńskiej, będą słodkości i militaria.

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.