Naukowcy z Politechniki Lubelskiej biorą się za instalacje zasilania silników Diesla gazem ziemnym. Dostali na to 3 mln zł rządowej dotacji – informuje "Dziennik Wschodni".

fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Sprężony gaz ziemny (CNG) jest tańszy niż propan-butan, tak samo bezpieczny i bardziej ekologiczny. Ale kłopotem jest to, że potrzebuje specjalnych butli i stacji tankowania.
A największe problemy konstruktorzy mają z instalacją CNG w dieslach. Naukowcy z PL rozwiązali ten problem. "Wiemy, jak to inteligentnie zrobić. Chcemy dozować paliwo gazowe bezpośrednio do komory spalania" – mówi prof. Mirosław Wendeker z PL, ale szczegółów na razie nie zdradza.
Projekt dalszych badań nad tym zagadnieniem znalazł się wśród 180 wybranych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju z ponad tysiąca rozmaitych pomysłów z całego kraju. Naukowcy z Lublina dostaną 3 mln zł na realizację projektu.
Michał Biały, doktorant na PL, który ma niemały udział w projekcie, mówi że chodzi o silnik Diesla zasilany olejem napędowym i CNG. "Dzięki temu wtryskowi możemy dozować paliwo, a tym samym zmniejszyć zużycie oleju. Powinno być taniej i bardziej ekologicznie" - wyjaśnia.
Od redakcji: Politechnika Lubelska dostała 3 mln dotacji na ten szczytny cel. Chwała za to. Problem w tym, że już przed doktorantami z PL opracowano ten rodzaj zasilania silnika Diesla. Podczas ostatnich Targów Gazowych EXPO XXI w Warszawie kilka form ma już gotowe instalacje. Nie jest tajemnicą , jak to zrobić, tylko czy w polskich warunkach jest to opłacalne. Przy kulejącym rynku CNG, zamykaniu stacji ze sprężonym gazem ziemnym niewielu decydentów jest skłonnych poprzeć ten kierunek w motoryzacji.
Istniejące już instalacje, ale z LPG dla Diesla nie wywołały boomu na ten rodzaj zasilania. Trudno uwierzyć, że teraz z tak "wybuchowym" CNG będzie inaczej.
