Nowy, opracowany specjalnie do tego modelu silnik, ale z czterema wariantami mocy. Możliwości obsługi multimediów przez 10-calowy wyświetlacz dotykowy oraz przewożenia przedmiotów o długości nawet 415 cm – to jedne z wielu ciekawostek jakie znajdziemy w nowej generacji Renault Trafic.
fot. Renault
Krok przed konkurencją
Nowy, opracowany specjalnie do tego modelu silnik, ale z czterema wariantami mocy. Możliwości obsługi multimediów przez 10-calowy wyświetlacz dotykowy oraz przewożenia przedmiotów o długości nawet 415 cm – to jedne z wielu ciekawostek jakie znajdziemy w nowej generacji Renault Trafic.
Od 1980 roku klienci, głównie do firm, kupili łącznie ponad 1,6 mln egzemplarzy modelu Trafic. Były to niezwykle różne samochody, ponieważ sieć koncesjonerów Renault ma niezwykle bogatą ofertę nadwozi. Wszystko to dzięki temu, że liczba firm zabudowujących współpracujących z Renault w Europie – to aż 360 podmiotów
Trafic urósł
Nowe Renault Trafic ma kształty bardzo zbliżone do poprzedników, zwłaszcza kiedy patrzymy na sylwetkę z boku. Łagodne linie dużych lamp przednich oraz pokaźnych rozmiarów trapezoidalna atrapa chłodnicy prezentują się nowocześnie i niezwykle masywnie. W konstrukcji nowego modelu wykorzystano wszystkie zalety płyty podłogowej dotychczasowego modelu. Wyraźnie za to dłuższy jest zwis przedni (+10 cm), zdecydowanie poprawiający bezpieczeństwo oraz tylny (+11,6 cm), dzięki czemu zyskała przestrzeń towarowa. Nowe Renault Trafic ma więc długość 4998 mm w wersji L1 oraz 5398 mm w wariancie L2. Łącznie przewidziano cztery wersje furgonów na bazie tych modeli, które oznaczono jako L1H1, L2H1, L1H2 oraz L2H2. W modelu L1 długość przestrzeni ładunkowej wynosi 2500 mm, a w wersji L2 – 2900 mm. To w obu przypadkach 100 mm więcej niż w starej generacji. Kubatura ładunkowa zatem również się powiększyła i może wynieść od 5,2 oraz 8,6 m3. Taka mnogość wersji powinna jeszcze lepiej zaspokoić potrzeby rynku. A obecnie, kiedy powstaje wiele wysoko wyspecjalizowanych firm, szukają oni samochodów dopasowanych dokładnie do ich konkretnych potrzeb. W roku 2015 pojawi także platforma do zabudowy.
W nowym Renault Trafic możemy przewozić przedmioty o długość 3750 mm (przy zamkniętych drzwiach tylnych) do nawet 4150 mm, kiedy drzwi zostają uchylone. W tym drugim przypadku tylne drzwi pozostaną uchylone, ale nie zasłaniają one tylnych lamp oraz tablicy rejestracyjnej. Tu doskonale się sprawdza specjalne rozwiązanie, która pozwala zablokować drzwi w pozycji lekko uchylonej.
fot. Renault
Przewożenie ponad czterometrowych przedmiotów umożliwia sprytnie pomyślany schowek pod siedziskiem pasażerów, do którego możemy się dostać uchylając klapkę w ścianie od strony przestrzeni ładunkowej. Drugą klapkę możemy uchylić z przodu, tuż pod nogami pasażerów, dzięki czemu przez w powstałą lukę możemy włożyć długie przedmioty. Zabiorą one jednak nieco przestrzeni na nogi. Kolejną nowinką jest możliwość montażu specjalnego stelażu pod dachem ładowni, w którym możemy umieścić np. drabinę. Proste rozwiązania, a jakże pomocne w codziennej ciężkiej pracy.
Co ważne, zazwyczaj kierowcy samochodów dostawczych pokonują większe odległości niż kierowcy samochodów osobowych, a więc w jeszcze większym stopniu liczy się ergonomia i wygoda ich pracy.
W zgodzie z trendami było umieszczenie solidnego uniwersalnego uchwytu na smartfon oraz takiegoż uchwytu na 10-calowy tablet. Jeśli sparujemy go z samochodowym bluetooth może on nam posłużyć jako system multimedialny naszego pojazdu do obsługi rozmaitych aplikacji, telefonu, muzyki oraz nawigacji.
Sprytna kabina
Producenci zadbali o wiele praktycznych rozwiązań we wnętrzu. Możemy znaleźć tu m.in. uniwersalny uchwyt na smartfon, a tuż nad środkową konsolą dodatkowy uchwyt na tablet, który, po sprzężeniu przez bluetooth może pełnić funkcję wyświetlacza multimedialnego i nawigacji. Jeśli nie korzystamy z tych rozwiązań możemy zamówić fabryczny dotykowy, 7-calowy ekran multimedialny. W składanym oparciu dwuosobowego fotela przedniego możemy znaleźć schowek np. na laptop, który da się ustabilizować specjalną taśmą.
Na zewnętrznej stronie składanego oparcia znajdziemy tablicę do której, np. kurier może doczepić notatki, i którą to tablicę możemy wyjąć i niemal pionowo osadzić na złożonym oparciu kierując ją albo w stronę kierowcy lub pasażera siedzącego bliżej okna. Pod siedziskami pasażerów wygospodarowano pokaźny schowek o pojemności 42-litrów. Wreszcie w osłonie przeciwsłonecznej zamontowano potężne szerokokątne lusterko, które redukuje martwy kąt i ułatwia poruszanie się w ciasnych ulicach.
Czy w samochodzie dostawczym o długości pięciu metrów jest możliwe przewożenie przedmiotów długich na 3750 cm, które nie wystają z przestrzeni ładunkowej. Nowy samochód dostawczy Renault w genialnie prosty sposób udowadnia, że tak.
Całkowicie nowy silnik
Pod maską Renault montowany będzie silnik diesla o pojemności 1,6-litra (z oznaczeniem dCi/Energy dCi w Renault), który zastąpił w ofercie jednostkę dwulitrową. Silnik będzie dostępny w czterech wariantach: z jedną sprężarką i mocami 90 oraz 115 KM (260 Nm oraz 300 Nm), a także z dwoma turbosprężarkami Twin Turbo, osiągający moc 120 lub 140 KM (320 Nm lub 340 Nm). W porównaniu z jednostką dwulitrową nowy motor jest lżejszy o 25 kg i wg producentów ma wykazywać się mniejszym o ok. 1 l/100 km spalaniem. Znając doświadczenie inżynierów Renault na polu ekonomii eksploatacji i downsizingu zdobyte podczas konstruowania samochodów osobowych, także w gamie modeli dostawczych te rozwiązania doskonale się sprawdzą.
Trafic jest produkowany we francuskim Sandouville.
fot. Renault
Nowe Renault Trafic pojawi się w europejskich salonach sprzedaży na początku jesieni, nad Wisłą możemy się ich spodziewać z początkiem września. Na rynku przyjdzie im się zmierzyć np. z Oplem Vivaro, Volkswagenem Transporter T5, Fordem Transit Custom czy Mercedesem Vito, ale po pierwszych wrażeniach możemy być spokojni o Trafica.
Źródło: Biuro Prasowe Renault Polska