102. rocznicę odzyskania niepodległości świętowano w grodzie nad Brdą skromnie, bardzo skromnie, ale zgodnie z obostrzeniami epidemicznymi COVID-19. Nie znaczy to wcale, że nic się nie działo w naszym mieście. Już na spokojnie, zapraszamy na wędrówkę po karmanie historii.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Ojczyzna nasza odzyskała niepodległość po 123 latach niewoli, ale jest to zwykły skrót myślowy, przecież pierwszy rozbiór rozpoczął się już w 1772 roku, ale po drodze było Księstwo Warszawskie, Wielkie Księstwo Poznańskie (z całkiem dużą autonomią) czy Rzeczpospolita Krakowska. Dlaczego jednak nie wszędzie było to tak oczywiste i skatalogowane, co do dnia i godziny. W zaborze pruskim, szczególnie w Bydgoszczy, trwało to dłużej, znacznie dłużej. Były nawet chwile, że Polacy (bydgoszczanie, a także Żydzie) tracili nadzieje w odzyskanie niepodległości. Zaborca solidnie się zadomowił na tych terenach, prześladował i narzucał swoją wolę.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Okruch historii
Wielokrotnie pisaliśmy już o historii odzyskania niepodległości w naszym regionie. Zaakcentujmy tylko najważniejsze wątki, choć zdaniem historyków wszystkie są ważne.
Z pewnością pomocne było mocne oświadczenie Woodrowa Wilsona o bezwzględnej konieczności odrodzenia państwa polskiego. W tym czasie, we wrześniu 1917 roku został powołana na ziemiach polskich Rada Regencyjna, która po wystąpieniu prezydenta Stanów Zjednoczonych 7 października 1918 roku - ogłosiła na obszarze Królestwa Polskiego - niepodległość. Jednak to było za mało, aby zaborca podkulił ogon i wyniósł się z tych terenów.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Pomógł przypadek, a może wola boska. 10 listopada 1918 roku powrócił z Magdeburga Józef Piłsudski. Witano go, jak bohatera a Rada Regencyjna oddała mu zwierzchnictwo nad wojskiem polskim. W największych miastach Królestwa Polskiego (a także w Galicji) polscy patrioci otwarcie występowali przeciwko zaborcom, wieszano polskie flagi, zmieniano tablice informacyjne, afirmowano polskość.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Bydgoszcz w tym czasie – i oczywiście bydgoszczanie – byli nadal tłamszeni i prześladowani. Stanowili zaledwie kilkanaście procent społeczeństwa zamieszkującego ten region (przyjmuje się ok. 10-17 proc. obywateli narodowości polskiej). Niedoinformowani i ślepo wierzący w potężne Niemcy płacili nawet podatki wojenne wspierając tym samym rządy pruskie i samego cesarza Wilhelma II. Jednak w Niemczech zaczęły się już niepokoje, a władza nie lubi trudnych tematów i nieposłuszeństwa. Cesarz abdykował i wyjechał z kraju wraz ze swoją świtą.
Teraz iskierka wystarczyła, aby podpalić lont, wybuchła rewolucja na skutek przeciągającej się wojny i niepowodzeń niemieckich na froncie. Wśród podżegaczy pojawili się płatni agitatorzy, ale to znamy choćby z obecnych czasów (miliarder Soros, tzw. Antifa, bojówki).
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Niemcy zamieszkujący Bydgoszcz i Toruń byli podatni na radykalne knowania socjalistów. A Polacy nawet nie byli informowani o nastrojach w Królestwie Polskim czy sytuacji na ziemiach należących do zaboru pruskiego i austriackiego (np. Galicja). Rewolucja w Niemczech pociągnęła za sobą łańcuszek zdarzeń, który znamy choćby z wprowadzenia stanu wojennego w Polsce: niekursowanie pociągów do Berlina, zerwanie połączeń telefonicznych, podniesiony alarm dla funkcjonariuszy i żołnierzy Wermachtu.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Iskra... boża zainicjowała wielki pożar
Mała iskra zainicjowała duży pożar. Bydgoski garnizon wypowiedział posłuszeństwo zaborcy. Pierwsi podnieśli broń lotnicy pełniący służbę w barakach przy obecnej ul. Szubińskiej (lotnisko wybudowane przez Niemców w 1916 roku). Później dołączyli artylerzyści i żołnierze piechoty. Jednym słowem rozpoczął się rokosz, rozbrajano żandarmów, przejmowano magazyny amunicji, uwalniano żołnierzy osadzonych w garnizonowym areszcie. Wszyscy maszerowali na ratusz, po drodze dołączyli kolejarze i robotnicy. Niestety, rozpoczął się totalny chaos, a w mieście rządził ten, kto podpisywał ulotki i obwieszczenia.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Dopiero 16 listopada powstała Polska Rada Ludowa miasta Bydgoszczy na której czele stanął dr Jan Biziel. Lotem gołębicy do miasta zaczęły napływać informacje o podobnych działaniach w innych garnizonach, elektryzująca była też wiadomość o przygotowaniu do powstania wielkopolskiego. Gdy chomąto zaborcy zostało zrzucone w innych regionach Polski (już 9 listopada), Bydgoszcz była jeszcze niegotowa na powrót do macierzy. Traktat wersalski, który formalnie kończył I wojnę światową zawarto podczas paryskiej konferencji pokojowej, która rozpoczęła się w styczniu 1919 roku, a uczestniczyli w niej Ignacy Paderewski i Roman Dmowski. To był już fundament pod budowę silnego państwa polskiego, a za kilka miesięcy Bydgoszcz miał powróć na stałe do macierzy. Ostatecznie Bydgoszcz powróciła ponownie do Polski 19 stycznia 1920 roku, dzień później do miasta wkroczyły polskie oddziały z armii gen. Hallera, wkroczyły konno owacyjnie witane przez bydgoszczan.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Warto dodać, że Bydgoszcz była najbardziej niemieckim miastem spośród miast i miasteczek dawnego Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Niewielu wie, że często gród nad Brdą nazywano „małym Berlinem”. Jeszcze w grudniu 1918 roku mieszkało tu około 75 proc. Niemców.
Wspomnieliśmy, że Bydgoszcz powróciła do macierzy w 1919 roku, tuż po rozpoczęciu pokojowej konferencji w Paryżu będącej bazą dla traktatu wersalskiego. Jednak formalnie Bydgoszcz powróciła w struktury państwa polskiego dopiero po podpisaniu traktatu przez Francję, Włochy, Wielką Brytanię i prezydenta Stanów Zjednoczonych - 10 stycznia 1920 roku. Przypomnijmy, iż odbywało się to przy usilnej obstrukcji elit w Berlinie.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Z annałów historii wiemy, że obstrukcja taka pojawiła się pomiędzy przedstawicielem władz polskich mec. Janem Maciaszkiem a niemieckim burmistrzem miasta Hugo Wolfem - trwała ponad dwa tygodnie. Kres tej patologii położył wspominany już gen. Haller, który wkroczył do miasta na czele Armii Polskiej powołanej we Francji w 1917 roku. Przypomnijmy jeszcze, iż to gen. Haller dokonał symbolicznych zaślubin Polski z morzem w Pucku. Dziś, w puckim porcie stoi jego popiersie i na jednym z murali tuż obok kościoła św. Piotra i Pawła.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com / fot.1 spichrze, nieodłączny i najczęściej fotografowany zabytek miasta, fot.2 flisak hrabiego Czakiego, fot. 3 fara, fot. 4 ławeczka śp. Ireny Jarockiej
Jak zatem obchodzono dzień nieodległości w Bydgoszczy?
Powiedzieliśmy skromnie, ale zgodnie z zaleceniami władzy i obostrzeniami dot. pandemii koronawirusa. O godz. 11.00 rozpoczęła się msza święta w bydgoskiej farze, którą celebrował bp. Jam Tyrawa. Pod pomnikiem Walki i Męczeństwa Ziemi Bydgoskiej władze złożyły wiązanki kwiatów. Setki, jeśli nie tysiące chryzantem niesprzedanych 1 listopada ułożono zarówno pod pomnikiem, jak i w kształcie krzyża przed ratuszem. Wszędzie powiewały flagi biało-czerwone.
"Pandemia koronawirusa uniemożliwiła radosne, wspólne świętowanie. Tegoroczne Narodowe Święto Niepodległości uczciliśmy symbolicznie, składając kwiaty w miejscach pamięci. Zastępca Prezydenta Miasta Bydgoszczy, Michał Sztybel złożył wiązanki w imieniu władz Miasta m.in. na placu Wolności, na Cmentarzu Bohaterów Bydgoszczy, przed Pomnikiem Prezydenta Barciszewskiego, na mogile żołnierzy francuskich na Cmentarzu Starofarnym i grobie Andrzeja Szwalbego na cmentarzu przy ul. Ludwikowo" - czytamy na stronie bydgoszcz.pl
Punktualnie o godz. 12.00 na Starym Rynku zagrała orkiestra "Emband" Ewy Barnary Makuli, na co dzień działa przy I Liceum Ogólnokształcącym w Bydgoszczy. Najpierw był hymn RP, później kilka ciekawych aranżacji i „Marsz I brygady”. Na koniec hejnał bydgoski specjalnie zagrany przez trębaczy Ewy Makuli, a skomponowany przez Konrada Pałubickiego. Były gromkie brawa i obowiązkowy wywiad dla TVP Bydgoszcz.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Warto dodać, że orkiestra powstała w 1995 roku, praktycznie graja w niej amatorzy, a pani dyrygent jest dyplomowaną flecistka po Akademii Muzycznej w Krakowie. Jak sama mówi nie jest bydgoszczanką z urodzenia, ale wierna temu miastu odkąd tu przyjechała w 1963 roku. Orkiestra pod batutą Ewy Makuli zdobyła już wiele cennych nagród i jeszcze nie raz wystąpi przed tak zaszczytnym audytorium.
Na Starym Rynku, pomimo obostrzeń, była całkiem sporo bydgoszczan w maseczkach, ale z flagami biało-czerwonymi, dziećmi. Na fotografiach zobaczycie też bydgoskiego kataryniarza Marcela, przedstawicieli bydgoskiego ratusza i służb porządkowych. Nie było jakichkolwiek manifestacji, sytuacji wymagających interwencji policji czy zakłócania porządku publicznego.
Odkąd pamiętamy, obchody ze zrozumiałych przyczyn był nad wyraz skromne, bezdeszczowe (choć pochmurne) ale zapamiętamy je na dłużej.
fot. Krzysztof Golec, autoflesz.com
Bydgoszcz jest piękna
Niezależnie od pory roku nasze miasto jest piękne. Zwykle, niemal podczas każdego święta, bywa uroczyście, z flagą niesioną na ramienicach wielu bydgoszczan maszerujących w pochodzie na plac Wolności pod „Pomnik Wolności”.* Tu zwykle odbywają się główne uroczystości z wręczeniem odznaczeń państwowych i resortowych, a w ceremonii uczestniczą poczty sztandarowe niemal wszystkich najważniejszych przedsiębiorstw, instytucji, wojska, policji i służb miejskich.
*/ pomnik w Bydgoszczy ku czci poległych żołnierzy radzieckich i polskich w czasie walk o wyzwolenie miasta w styczniu 1945 r. - upamiętniający jednocześnie powrót Bydgoszczy do Polski 20 stycznia 1920 r. W 1990 roku na wniosek Rady Miasta zmieniono jego nazwę z Pomnika Wdzięczności na Pomnik Wolności. Odsłonięcie i poświecenie pomnika (ze zmianami elementów i płaskorzeźb) odbyło się 10 listopada 1991 roku.
W tym roku, w dobie obostrzeń, nawet fontanna "Potop” nie tryskała wodą, ale mieszkańcy rodzinnie spacerowali i odwiedzali miejsca upamiętniające historyczny powrót miasta do macierzy. My pokazujemy w skrócie to, co zanotowały obiektywy naszej kamery. Trochę smutno, że bydgoska telewizja poświeciła temu faktowi zaledwie kilka chwil, podczas gdy „Marsz Niepodległości” w Warszawie, z zadymami i niszczeniem mienia relacjonowano i opisywano dość szczegółowo.
redakcja autoflesz.com![]()