Rosja przegrywa na froncie, Rosja i car Rosji nie przewidzieli wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Kijowie, Rosja wreszcie karmi swój naród kłamstwami i ukrywa prawdziwy obraz rozpętanej wojny. Dodajmy, to kłamstwa dużego kalibru! Oto kilka przykładów z wtorkowego orędzie prezydenta Rosji.
fot. Mikhail Metzel
Oto kilka z nich - znamy je od dawna, ale wielokrotnie wypowiadane i manipulowane staja się marketingową pułapką ludzi kremla. Warto dodać, że to już nie jest jedna drużyna, rozpoczął się wyścig po władzę. Nawet premier Dimitrij Miedwiediew zasnął podczas tego orędzie prezydenta Rosji, mordercy niewinnych obrońców Ukrainy, dyktatora stawiającego się ponad prawem, gangstera naruszającego wszelkie normy prawne. Putin nikogo nie zaskoczył, nie powiedział nic nowego. Ponownie kłamał o "operacji specjalnej", a nie o barbarzyńskiej wojnie, rozpętanej na skutek wielkomocarstwowych, chorych ambicji. Warto tylko dodać, że klakierzy Kremla już przygotowują nowa narrację – kolejny etap wojny tj. "działania antyterrorystyczne" w Ukrainie.
Ale do annałów historii przejdą te oto słowa Putina:
"Rosja zrobiła wszystko, co możliwe, aby rozwiązać problemy Donbasu środkami pokojowymi kłamstwem. Rok temu, aby chronić ludzi na naszych historycznych ziemiach, aby wyeliminować zagrożenie ze strony nazistowskiego reżimu w Ukrainie, podjęto decyzję o przeprowadzeniu SWO (specjalnej operacji wojskowej)".
Putin, kilkakrotnie wracał do narracji o rzekomym nazizmie w Ukrainie i słynnej już denazyfikacji. Ale jakim prawem narzuca porządek i ład w tej części świata?
Jeśli nie ma się argumentów, to przywódcy uciekają się do kłamstw, albo argumentów siły. W debacie oxfordzkiej naczelną zasadą jest to, aby nie kłamać. Ważniejsza jest też zasada siły argumentów a nie argumentów siły. Putin wybrał jednak tę drugą wersję.
Władimir Putin zrzuca winę na Zachód i NATO.
- Rosja zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby pokojowo rozwiązać kryzys ukraiński, ale za jej plecami przygotowywano zupełnie inny scenariusz - stwierdził
"Okazuje się, że cały czas, gdy Donbas płonął, Zachód grał w karty" - powiedział dyktator. Ponowił również propagandowe tezy - nigdy nie udowodnione - o próbach zdobycia broni jądrowej z Ukrainy.
Warto tylko dodać, że Ukraina miała ponad dwa tysiące głowic jądrowych, po rozpadzie ZSRR. Wszystkie przekazała Rosji w zamian za nietykalność granic. Dziś wiemy, iż to był błąd.
Gwarantami integralności Ukrainy zostały Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, a proces przekazywania głowic rozpoczął się w grudniu 1994 r.*
*/ W grudniu 1994 r. doszło do podpisania tzw. memorandum budapesztańskiego. Na mocy tego dokumentu dawne sowieckie republiki (w tym Białoruś, Kazachstan i Ukraina) zgodziły się oddać cały arsenał nuklearny Rosji w zamian za gwarancję nietykalności granic.
Przypomnijmy pkt. 2 memorandum:
- Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki potwierdzają swoje zobowiązanie do powstrzymania się od stosowania groźby lub użycia siły przeciwko integralności terytorialnej bądź politycznej niezależności Ukrainy, i że żadna broń w ich posiadaniu nigdy nie zostanie użyta przeciwko Ukrainie, chyba że w samoobronie lub w przypadkach zgodnych z Kartą Narodów Zjednoczonych.
Choć memorandum budapesztańskie było dokumentem zupełnie niewiążącym i na arenie międzynarodowej zwyczajnie symbolicznym, to Ukraina popełniła nieprzewidywalny w skutkach błąd (aneksja Krymu, a później agresja FR w Ukrainie).
Świat nie wierzył łzom, jak śpiewał Janusz Laskowski w 1995 roku, łudził się, że agresja wojsk rosyjskich nie nastąpi, pomimo zgromadzania wzdłuż granicy z Ukrainą ponad 120 tys. armii. Wtedy ci co już wiedzieli, że jest to nieuchronna agresja na demokratyczne państwo bawili się jeszcze na Zimowej Olimpiadzie w Pekinie. Co więcej, nawet dziś nie ma jedności w Unii Europejskiej i w pięknych słowach przywódców wypowiadających się o ciężkiej artylerii i czołgach (Leopard 2).
Putin odniósł się także do "Zepsutego Zachodu", a dokładniej mówiąc do par homoseksualnych.
- Uznają, że pary homoseksualne mogą brać śluby. To dorośli ludzie, wszystko jest z tym w porządku. Zawsze byliśmy bardzo tolerancyjni w Rosji, jeśli chodzi o tę kwestię, ale spróbuj im powiedzieć, co piszą o tym wszystkie religie. Rodzina to związek kobiety i mężczyzny – powiedział
Przypomnijmy, że zgodnie z rosyjskim prawem, każda tolerancja homoseksualizmu jest nielegalna i podlega surowym karom. Surowym karom podlega też bigamia, mimo to niewielu w Rosji wie, ile tak naprawdę żon miał dyktator.
Car Rosji wygłosił swoje wtorkowe orędzie dzień po tym, jak niespodziewaną wizytę w Kijowie złożył prezydent USA Joe Biden. To już był lewy prosty na szczękę cara Rosji, a wizyta Bidena - najpierw w Kijowie, a później w Warszawie - to był już pokaz siły, nokaut prezydenta Bidena, będącego bezpośrednio w strefie wojny. Putin, chroniący się w schronach przeciwatomowych, nigdy nie zbliżył się nawet do pierwszej linii ognia.
Mimo to Putin nadal tonie w himalajach hipokryzji, tsunami kłamstw, w wojennym Armagedonie. Przy takim poparciu Zachodu, narastającej dezercji młokosów wchłoniętych naprędce do tzw. armii – przez wielu określanej II potęgą na świecie – Putin tej wojny nie wygra. Ale czy zostanie osądzony przed Trybunałem w Hadze?
redakcja autoflesz.com