Wygląda na to, że Amerykanie zapomnieli o kryzysie finansowym z 2008 roku. Rok 2013 rozpoczął szaleństwo na drogie i bardzo drogie samochody, głównie japońskie i niemieckie. Wszystko wskazuje na to, że sprzedaż w 2013 roku może osiągnąć pułap 15-15,5 mln sztuk.
fot. Krzysztof Golec, aurtoflesz.com \ Toyota Prius
Analitycy już nie pamiętają takiego obrotu sytuacji, aby po fali kryzysu, życia na kredyt, rosnących podatków firmy motoryzacyjne przeżywały prawdziwy boom. Dla przykładu analitycy Forda wskazują, że Amerykanie kupią w tym roku 15 a nawet 16 mln samochodów. To wynik nieznany od końca 2007 roku i upadku banku inwestycyjnego Lehman Brothers.
Dotacje rządowe pozwoliły wyjść na prostą
Dotacje rządowe i próba ratowania najważniejszych amerykańskich koncernów powiodła się. Teraz największe amerykańskie koncerny spłacają zaciągnięty dług bankowy.
Warto zwrócić uwagę, że największy z nich GM wyprodukował w 2012 roku aż 2,59 mln aut tj. 4 proc. więcej nie analogicznym okresie roku 2011. Nie gorzej wiodło się Fordowi, który zanotował 2,24 mln pojazdów (4,5 proc. więcej), Chrysler po fuzji z Fiatem też wykaraskał się z problemów finansowych i wyprodukował 1,66 mln aut (ok. 1/5 więcej). Dla porównania podajemy wartość produkcji Toyoty – 2,24 mln szt. (bez Lexusa).
Tak dobrego roku nie pamiętają producenci japońscy, którzy w Stanach Zjednoczonych powetowali sobie straty zadane na chińskim rynku. Przypomnijmy tąpnięcie, będące pokłosiem konfliktu o wyspy Senkaku.
Japońskie górą - jak za najlepszych lat
Toyota zaciera ręce, sprzedała tylko w Stanach Zjednoczonych 2,24 mln samochodów, aż o 27 proc. więcej niż w tragicznym w skutkach roku 2011. Przypomnijmy tylko katastrofalne tsunami i powódź w Japonii, jak również powódź w Tajlandii. Mocny impuls w kręgosłup dostała także Honda, która nadal liże rany po kataklizmie. Mimo to japoński producent zwiększył sprzedaż do 1,4 mln egzemplarzy (24 proc. więcej niż w 2011 r.). Szczególnie dobrze sprzedaje się Honda Accord (331,8 tys. szt.) oraz Honda Civic (317,9 tys. szt.). Jeśli chodzi o najnowszy model CR-V to sprzedano do końca roku 2012 281,6 tys. szt. Trzeci z wielkiej trójki Nissan sprzedał 1,1 mln egz. (1/10 więcej).
fot. Carscoop \ Ford serii F
Pikapy nadal modne
Amerykanie rzeczywiście pokochali pikapy. W ocenie pomocy rządu USA dla amerykańskich firm motoryzacyjnych pomylili się doradcy prezydenta Obamy. Nie postawili na pikapy, jak na futbol amerykański. To był błąd, pikapu przeżywają renesans. Dla przykładu Ford Serii F sprzedał się w liczbie 645,31 tys. egz., drugi na liście jest Chevrolet Silverado 418,3 tys.
Świetnie sprzedawała się także rodzinna Toyota Camry w ilości 404,88 tys. szt. i Honda Accord/ Acura (331,8 tys. egz.).
Samochody luksusowe
Klasa premium rządzi się swoimi prawami. Trudną sytuacje na amerykańskim rynku w roku 2011 i 2012 wykorzystały firmy niemieckie. Z przyczyn niezależnych od japońskich producentów, o palmę pierwszeństwa powalczyły dwie firmy niemieckie. Niezwykle prestiżowy Mercedes Benz musiał tym razem uznać wyższość BMW. Koncern z Monachium sprzedał 281,4 tys. szt. (wzrost o 14 proc.) podczas gdy koncern ze Stuttgartu 274,12 tys. szt. (wzrost 11,8 proc.). Audi, zależne od Volkswagena sprzedało 139,3 tys. aut luksusowych (18,5 proc. wzrostu). Czarę goryczy musieli przelać bossowie Mercedesa po tym, jak w USA sprzedana zaledwie... 51 Maybachów!
Ciekawostką jest dość stabilna sprzedaż Volkswagena z jednostkami Diesla. Producent w Wolfsburga sprzedał 90,29 tys. aut zasilanych silnikami TDI. Co to oznacza? Co piąty samochód, to oszczędny diesel z systemem common rail.
Auta elektryczne jeszcze nie są poszukiwane
Mówimy to dość ostrożnie. Amerykanie, za wyjątkiem celebrytów, nie zwariowali na punkcie aut elektrycznych. Dla przykładu Chevrolet Volt sprzedał tylko 23,42 tys.elektrycznych sedanów. Nissan Leaf „Światowy Samochód Roku 2011” też nie zanotował nalotu na salony, sprzedano tylko 9,66 tys. tych elektrycznych modeli.
Za to hybrydowa Toyota Prius świętowała tryumfy. Sprzedana aż 236 tys. tj. o 75 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku 2011.
Zdaniem analityków w 2013 roku rynek amerykański ma wchłonąć aż 15-15,5 mln nowych samochodów. Rozpoczynający się 14 stycznia salon w Detroit ma dostarczyć kolejne samochody marzeń dla Amerykanów. Wśród nich, z całą pewnością będzie Toyota Prius, Camry, Honda Accord czy Ford serii F.
Źródło: Autonews, Carscoop