Niedawno minister finansów odebrał ochotę kreatywnym Polakom na rejestrowanie aut klasy premium jako bankowozy. Nieopłacalne stawały się przeróbki i modyfikacje, a szczególnie obligatoryjna wymiano szyb na... kuloodporne. Tymczasem Polacy znaleźli nowe rozwiązanie.
fot. carscoop
Pomysłowość rodaków jest genialna. Co wymyślili? Sprowadzanie pojazdów luksusowych jako... "pomoc drogowa". Kotka na naszej ulicy dostałby marcowej rui, ale to działa. Co więcej, zwalnia to z podatku akcyzowego, a przy okazji można zaoszczędzić nawet 200 tys. zł. Wiadomość - niemal dnia - potwierdziła nawet "Rzeczpospolita".
Z kolei Samar podaje, że w 2012 r. sprowadzono do Polski 415 takich wypasionych aut z logo: Audi, BMW i Mercedesa. Ba, były nawet cztery Ferrari California, Bentley Continental i Bentley GT oraz po 16 Porsche i Jaguarów. Swoją drogą, to ciekawy widok spotkać Bentleya GT ciągnącego... Audi A8 czy Dacię Sandero. Nie mamy nic przeciwko Dacii, ale radośnie musi to wyglądać w obiektywie redakcyjnego Canona czy Nikona. Nasz redakcyjny inżynier podpowiada, ze Dacia, to chociaż ma mocowanie do linki holowniczej, Bentley Continental - niekoniecznie.
Źródło: Rzeczpospolita, Samar
