Niedawno Mazda ogłosiła koniec ewolucji silnika z tłokiem wirującym. Zaprzestano nawet produkcji limitowanej wersji RX-8. Tymczasem inżynierowie japońskiego producenta, postawili raz jeszcze na motor Wankla. Niewykluczone, że znajdzie się pod maska koncepcyjnego modelu Mazda Kabura.
fot. Carscoop
Szef japońskich inżynierów zajmujących się rozwojem i modernizacją silnika Wankla Nobuhiro Yamamoto nie zaprzeczył dziennikarzom, iż nowa konstrukcja ma powstać do 2017 roku. Przypomnijmy, ostatnia seria, zresztą limitowana modelu RX-8 została wyprzedana na pniu.
Dlaczego znów głośno o motorze Wankla? Przede wszystkim są szanse, aby oprócz swojej kapitalnej mocy z podstawowej pojemności 1308 ccm wyprodukował 160- a nawet 200 KM, przy znacznie mniejszej konsumpcji paliwa. Do tej pory Wankel palił znacznie więcej od klasycznej konstrukcji Otto.
Inżynierowie japońskiego producenta opanowali uszczelnienie rotacyjnego tłoka, przy zachowaniu znacznie dłuższego przebiegu do remontu głównego. Jeśli zaś chodzi o gabaryty, to kompaktowa zabudowa takiej jednostki znakomicie się sprawdza w modelach o małej komorze silnika.
fot. Carscoop
Wreszcie inżynierowie z Hiroszimy chcą zasilić jednostkę Wankla… olejem napędowym, co więcej, wykonać taki model w technologii Skyactiv. O tej technologii pisaliśmy przy teście Mazdy6.
Mazda chce odegrać większa rolę w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, wierzy że nowa zmodyfikowana konstrukcja wyda owoce, czyli kolejne cudo techniki, jak legendarny 13B-MPS (Multi-Side Port) Renesis.
Pierwsze wizualizacji nowej Mazdy Kabura już możecie podziwiać na załączonych zdjęciach.
Źródło: Mazda