"Przedsiębiorczy człowiek" nowych czasów bierze sprawy... w swoje ręce

Ostatnie kilka lat to mniejsze bądź większe afery, obietnice bez pokrycia, licytacja na progi wyborcze, wybory do Europarlamentu. Wszystko dzieje się w obszarze drastycznie malejącego poparcia rządu premiera Tuska i... kolejnych liftingów nieudolnych  ministrów. Co więcej, wielkie afery związane z autostradami, nietrafnym zakupem Pendolino i Dreamlinerów czy tajnymi więzieniami CIA, zwykle są zamiatane pod dywan.

fot. asiabizpartner.com 

 

Dywanik jest coraz krótszy i trudno przewidzieć, czy pomieści wszystkie grzechy zaniechania. Te ostatnie grzeszki, jedynie czasami mają epilog w sądzie lub, jak w przypadku prezes NFZ Agnieszki Pachciarz, kończą się dymisją. Dziś o kolejnej wpadce z Lechem B. w roli głównej, który do niedawna był wła­ści­cie­lem mało znanej firmy Legat, zaj­mu­ją­cej się do­radz­twem fi­nan­so­wym. Od dziś ten spryciarz ma darmową kryptoreklamę!

Jaki to ma związek z tematami poruszanymi na naszym portalu? O tym za chwilę…
Przypomnijmy jedynie, że niedawno pisaliśmy o konferencji prasowej min. Bieńkowskiej i znamiennych słowach cytowanych niemal przy każdej okazji: (…) sorry, taki mamy klimat!  Otóż Lech B. do niedawna asystent pani  wi­ce­pre­mier Elż­bie­ty Bień­kow­skiej, postanowił zrobić użytek z tej znajomości. Początek miał dobry, jak w kultowym  filmie „Wejscie smoka”. Na koniec... wyleciał z hukiem, jak prezes PKP Intercity Janusz Malinowski.

Jak tego dokonał?
Otóż przedsiębiorczy człowiek Lech B. dość szybko znalazł  sposób na wzbogacenie się. Tu kłania się słynna scena znanego wszystkim Nikodema Dyzmy i znaleziona wizytówka na rządowy raut (serial "Kariera Nikodema Dyzma, reż. Jan Rybkowski). Nasz bohater dość szybko wziął sprawy w swoje ręce, tylko że nie płynęły one z biegiem Wisły.

- Firma Be­skid Grupa Pro­du­cen­tów Owo­ców z Ze­gar­to­wic pod Kra­ko­wem, do­to­wa­na m.in. ze środ­ków unij­nych, pro­spe­ro­wa­ła cał­kiem nie­źle do mo­men­tu, kiedy pre­ze­sem jej za­rzą­du zo­stał Mar­cin M., ko­le­ga Lecha B. Dzień po ob­ję­ciu funk­cji, 25 maja 2013 roku, nowy pre­zes pod­pi­sał z firmą Lecha B. kilka umów. Na ich mocy Legat sp. z o. o, któ­rej ka­pi­tał za­kła­do­wy wy­no­si 5 tys. zło­tych, miała mię­dzy in­ny­mi prze­pro­wa­dzić audyt fi­nan­so­wy za mi­lion zł oraz do­sta­ła w użyt­ko­wa­nie kilka sa­mo­cho­dów, które na­le­ża­ły do Firmy Be­skid – pisze Fakt.pl

- Kiedy udzia­łow­cy zo­rien­to­wa­li się, że za­ro­bio­ne przez nich pie­nią­dze w ciągu jed­ne­go dnia stały się wła­sno­ścią kogoś in­ne­go, za­czę­li szu­ka­li spo­so­bu, żeby pod­wa­żyć pod­pi­sa­ne umowy. Wtedy ktoś przy­po­mniał sobie, że Lech B. pod­czas spo­tka­nia z ak­cjo­na­riu­sza­mi na lewo i prawo roz­da­wał wi­zy­tów­ki biura po­sel­skie­go wi­ce­pre­mier Elż­bie­ty Bień­kow­skiej. Po­sta­no­wi­li po­pro­sić panią mi­ni­ster o pomoc – kończy Fakt.pl

Auto Gaz Holandia

Amber Gold bis
Wspominany na początku Lech B. też posłużył się wizytówka obecnej wicepremier, obiecywał, powtarzał nieprawdę, na końcu doprowadził firmę matkę do bankructwa. Trzeba być bardzo zdolnym, aby w tak krótkim czasie rozłożyć dobrze działające przedsiębiorstwo na łopatki.

W przeciwieństwie do afery Amber Gold, która kręciła się dzięki "sprzyjającym okolicznościom", Lech B. wypadł z gry dość szybko. Od postępowania  prokuratorskiego teraz zależy, czy sprawa będzie miała dalszy bieg.

Zdesperowani i oszukani wspólnicy zwrócili się do min. Bieńkowskiej
I tu mamy drugi wątek. Zdesperowani udziałowcy zwrócili się o pomoc do min. Bieńkowskiej. Niestety, wygląda na to, iż nadaremnie. Padły słowa, które już zna cała Polska.

Cenimy Panią  Wicepremier, za to  że jest urzędnikiem (ja sama mówi), chce być wiarygodna i nieuwikłana w politykę. Tylko, że niezależnie od tego czy takie są chęci, czy tak jest w rzeczywistości - min. Bieńkowska jest politykiem. Warto zatem zastanowić się nad mądrością  i doświadczeniem osobowości, które już przeszły do historii. Co więcej, nie przeszły dlatego, że pomogły im w tym pieniądze i stan posiadanie, tylko charyzma i trafność oceny sytuacji.

- Dobry polityk musi umieć przepowiedzieć, co będzie się działo jutro, za tydzień, czy za rok i musi umieć wytłumaczyć, dlaczego nie zaszło to, co przepowiedział - powiedział Winston Churchill

 

- przeczytaj:

 

redakcja autoflesz.com

Źródło: Fakt.pl, Press Report

Publish modules to the "offcanvas" position.