Starzeje nam się Fiat 500 i Ford Ka, które są produkowane na jednej linii w Tychach. Zaskakująco dobre informacje przekazał jednak minister gospodarki Janusz Piechociński. Wicepremier podał, że zakłady Fiata w Tychach dostały nową szansę na zwiększenie produkcji przy wdrażaniu nowego modelu.
fot. Artur Kania, autoflesz.com
Jaki to będzie model, dowiemy się na początku maja. Dziennikarze spekulowali nawet, iż ma to być nowy model wielkości Punto. Informacji tej nie potwierdził, ani nie zdementował Piechociński.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że fuzja Fiata i Chryslera, to nowa szansa dla obu partnerów, w tym najlepszej w Europie fabryki w Tychach.
W ub. roku tyska fabryka wyprodukowała prawie 300 tys. samochodów, czyli znacznie mniej niż rok wcześniej (o ok. 15,4 proc.). Przypomnijmy, iż Sergio Marchionie odebrał fabryce produkcję nowej Pandy (przeniesiono do Pomigliano), a Panda Classic wymarła jak dinozaury. Z kolej Lancia Ypsilon (również produkowano na osłodę w Polsce) nie jest tak atrakcyjnym kaskiem dla nabywców, aby załatała dziurę w produkcji. Zauważalnie jednak wzrosła produkcja Forda Ka, po tym jak polski importer zdecydował się na obniżenie cen tego malucha.
Pomimo trudności, mamy nadzieję przejściowych, Spółka Fiat Auto Poland wypracowała ponad 291,3 mln zł zysku netto za rok ubiegły. Obecnie w fabryce pracuje 3,3 tys. pracowników. Zapowiada się zatem 3-zmianowy system pracy.
Źródło: FIAT
