Barack Obama w Polsce - pojedzie najpotężniejszą limuzyną na świecie

Media już się zastanawiają, co Barack Obama będzie jadł. Dziennikarze spekulują, co załatwi przy okazji dzisiejszego spotkania z prezydentem Komorowskim,  premierem Tuskiem, jak również nowym prezydentem Ukrainy Poroszenką.  Drugim torem idą zakrojone na maksa sprawy bezpieczeństwa, wizytę zabezpiecza ponad 4,5 tys. policjantów. Warszawiacy przeżyją dwudniowy horror w mieście. Uwagę mieszkańców przykuwa jednak limuzyna prezydenta Obamy.

fot. GM

 

Trzeba powiedzieć, że robi wrażenie! Samochód przyleciał transportowym samolotem znacznie wcześniej, to rutynowa procedura podczas każdej oficjalnej wizyty. Samochód prezydenta Stanów Zjednoczonych, nazwany pieszczotliwie „Bestią” został wyprodukowany przez General Motors, zaledwie w kilku egzemplarzach;   Cadillac One to istna forteca porównywana do lekkiego transportera opancerzonego.

Producent nie ujawnia  szczegółów, wiadomo jednak co posiada na pokładzie. Przede wszystkim to specjalna konstrukcja ze wzmocnionym podwoziem (ponoć odpornym na ładunki IED) i poszyciem blach nadwozia, do kompletu specjalne opony odporne na przestrzelenie. Jedynie drzwi mają... 40 cm grubości, a szyby nie mniej niż 5 cm. Nabój 7,62 mm wz.43 ze słynnego Kałasznikowa,  nie jest w stanie przebić pancerza. Szyby, także pancerne, odporne na pociski z broni automatycznej o odłamki granatu klasy F1.
W bagażniku zestawy do reanimowania, jak w karetce, do tego krew z grupą prezydenta.

Ponadto konstrukcja jest hermetyczna, klimatyzowana i odporna na skażenia środkami trującymi, a nawet na promieniowanie radioaktywne. Ochrona osobista prezydenta dysponuje zwykle dwoma-trzema identycznymi maskotkami, dla zmylenia przeciwnika podczas jazdy w kolumnie. Na pokładzie „Bestii” mamy też wyrzutnię świec dymnych i flar, systemy łączności satelitarnej, kody do broni atomowej.

Masa tego pancernika jest zagadką, ale przypuszcza się, że może osiągać nawet 8 ton. Źródłem napędu jest 6,5-litrowy, 8-cylindrowy Duramax, który zużywa nie mniej niż 32 l ON na 100 km. Przyspieszenie Cadillaca nie jest mocną stroną (ok. 15 s, ale poprawiono ten parametr w stosunku do wersji z 2009 roku), ale kawalkadę zawsze zabezpiecza kilka samochodów ochrony osobistej prezydenta. Podczas dzisiejszej wizyty to nie mniej niż 50 komandosów Secret Service.

ShellKomunikaty specjalne, ciekawostki:
Od godz. 8.00 do jutra do godz. 19 ograniczenia w ruchu i parkowaniu będą na Placu Teatralnym i okolicznych ulicach. W pobliżu Sejmu utrudnień można spodziewać się dziś od godz. 16 do jutra do godz. 17. Chodzi m.in. o ul. Wiejską na odcinku od ul. Frascati do ul. Pięknej, ul. J. Matejki i ul. P. Maszyńskiego.

W gotowości są policyjne grupy interwencyjne - na wypadek, gdyby doszło do poważniejszego incydentu czy zakłócenia porządku. Dziś i jutro nad Warszawą wyłączona będzie przestrzeń powietrzna dla cywilnych statków powietrznych.

Stołeczna policja uruchomiła specjalną infolinię - 22 603 80 38 - o utrudnieniach w ruchu drogowym w związku z wizytą m.in. prezydenta USA. Już w niedzielę do Warszawy skierowanych zostało prawie 1,4 tys. policjantów m.in. z pododdziałów antyterrorystycznych, a także minerów-pirotechników, którzy będą ściśle współpracowali z agentami BOR przy sprawdzaniu tras przejazdu, a także miejsc pobytu zagranicznych gości. Jest wśród nich też pół tys. policjantów z prewencji i 200 funkcjonariuszy ruchu drogowego.

Na dachu hotelu Marriott umieszczono snajperów, którzy "zabezpieczają" miejsca wizyty prezydent Stanów Zjednoczonych.

Z ciekawostek  warto powiedzieć, że "Bestio" nie korzysta z polskiego paliwa, a  w przypadkach szczególnych specjalny zespół techników sprawdza jakość naszego ON. Najlepsi mechanicy kilku warszawskich serwisów zostali postawieni w stan pogotowia. Cadillac prezydenta Obamy, dzień i noc jest strzeżony przez Secret Service, nikt nawet w strategiczne przedpole,  nie może zbliżyć się do limuzyny.

Wraz  Cadillakiem prezydenta krąży kilka plotek. Podczas jednej z ostatnich wizyt w Izraelu, kierowca "Bestii" zatankował benzynę zamiast oleju napędowy, limuzynę wciągnięto na lawetę. To nie pierwsza wpadka Cadillaca. W 2011 roku podczas wizyty Baracka Obamy w Irlandii, auto utknęło na progu wyjazdowym z bramy ambasady USA w Dublinie. Śmiechu było co niemiara, a dziennikarze dopełnili reszty.

 

- przeczytaj także: Nowa limuzyna Władimira Putina - Ził 4112P

 

Źródło: General Motors, tvp.info

 

Publish modules to the "offcanvas" position.