Isuzu, Mitsubishi i Mazda chce renegocjować warunki współpracy z europejskimi producentami

W związku z trwającym kryzysem euro i gwałtownym załamaniem sprzedaży samochodów w Europie, niektórzy japońscy producenci, zgodnie z raportem prasowym,  przyjmują nową strategię, ograniczając swoją współpracę z europejskimi producentami samochodów.

Mazda

fot. Mazda

Skutki kryzysu w Europie dotknęły również japońskich producentów samochodów, którzy odnotowują niską sprzedaży w Europie. Isuzu, Mitsubishi i Mazda chce renegocjować warunki współpracy z europejskimi producentami, pisze japońska biznes gazeta "Nikkei" (poniedziałek) bez podania źródła. 

Isuzu zamierza zaprzestać prac nad rozwojem silników diesla dla Opla. Firma również szuka wyjścia ze spółki joint venture, której priorytetem  jest produkcja silnika dla partnera Opel General Motors (GM), notabene skąłdanego w Polsce. Rzecznik Isuzu nie chciał skomentować raportu.

Auto Gaz Holandia

Według raportu firma Mitsubishi już zaprzestała dostaw samochodów elektrycznych dla Peugeota. Rzecznik firmy powiedział, że dostawy będą regulowane. Ponadto koncern Mitsubishi, jak podaje gazeta „Nikkei” ograniczył dostawy silników wysokoprężnych francuskiemu partnerowi do wspólnego projektu joint venture w Rosji. Przypomnijmy, że PSA jest właścicielem 70 proc. udziałów, a Mitsubishi dzierży pozostałe 30 proc. w spółce w Kałudze, Rosja. Zakład rozpoczął produkcję w roku 2010 i do tej pory wyprodukował  99 tys. samochodów.

Na tokijskim rynku akcje Mazdy wzrosły w poniedziałek  do 6,7 procent, a Mitsubishi zyskały 2,7 proc. Niestety w Europie, samochody sprzedają się źle. Koniunkturę może nieco napędzić kolejny "złoty interes" pomiędzy Mitsubishi i BMW. Niedawno nowiem, japoński koncern sprzedał fabrykę NedCar (w Born)  za symboliczne euro firmie VDL Groep w Eindhoven. Najprawdopodobniej swoje modele ma budować tam BMW (mówi się o MINI), jeden z udziałowców w tej ostatniej firmie.

Źródło: Nikkei

Publish modules to the "offcanvas" position.