W zeszłym miesiącu koncern Lamborghini zaprezentował koncepcję nowego SUV-a Urus na Salonie Samochodowym w Pekinie. Czy wejdzie do produkcji seryjnej, bossowie koncernu nadal milczą.

fot. Automotive News
Szef rozwoju włoskiego producenta Maurizio Reggiani nie był przygotowany do rozmowy na temat układu napędowego, ale w rozmowie z Automotive News, dał wskazówkę, czego możemy się spodziewać. Grupa Volkswagena nadaje projektowi zielone światło. Zgodnie z oczekiwaniami, Urus musiałyby być oparty na tej samej platformie, która jest planowana dla: Volkswagena Tuarega, Audi Q7, Porsche Cayenne i Bentley'a EXP 9f. Przedsięwzięcia (o ile doniesienia się potwierdzą) mają duże znaczenie ekonomiczne.
Niestety, architektura nowego PL73 wykonana jest głównie z wytrzymałej stali, Lamborghini zmuszone jest szukać nowych, lżejszych materiałów z włókna węglowego i... kevlaru.
Lamborghini dla Urusa planuje uzyskać masę 1995 kg, znacznie mniej niż jego potencjalni konkurenci. Oznacza to, że inżynierowie musieliby wprowadzić lżejsze materiały i inne elementy z włókna węglowego i kevlaru, aby zrekompensować stronę mocy do masy, która jest integralną częścią wydajności każdego pojazdu. Cytowany wcześniej Reggiani mówi, że firma nie podjęła ostatecznej decyzji odnośnie obniżenia masy własnej konceptu.
Ostatnim razem Lamborghini przedstawiło SUV-a , legendarnego LM002 "Rambo Lambo" który był napędzany wysokoobrotowym silnikiem V12.
Urus może otrzymać nowy motor V12 z modelu Aventador lub V10 z Gallardo. Reggiani, wskazuje jednak, że nowy podwójnie doładowany (twin-turbo) V8 pracujący w najnowszych modelach Audi RS oraz Bentley Continental jest bardziej prawdopodobnym wyborem. My trzymamy kciuki za ten projekt, jest przekonywujący i mocno sportowy.
Źródło: Automotive News







