Do końca 2019 roku gazociąg łączący Polskę z Litwą rozpocznie transfer gazu. W Brukseli, w obecności premier Kopacz, prezydenta Litwy, premiera Estonii oraz szef Komisji Europejskiej podpisano umowę o unijnym dofinansowaniu ważnej inwestycji, która choć w części uniezależni państwa bałtyckie od monopolu Gazpromu.
fot. wiadomości.tvp
To bardzo ważna umowa o strategicznym znaczeniu. Po wpadce z gazoportem premier Kopacz dopięła swego. W ceremonii podpisania umowy uczestniczyli: premier Ewa Kopacz, prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, premier Łotwy Laimdota Straujuma, premier Estonii Taavi Roivas oraz szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.
- Dzisiejszy krok oznacza nie tylko zakończenie izolacji energetycznej państw bałtyckich, dzięki niemu osiągnęliśmy także większy stopień integracji w tym regionie – przekonywał szef KE Jean-Claude Juncker
- Uzgodniliśmy dziś działania na rzecz infrastruktury europejskiej, która nas połączy, zamiast dzielić – powiedział Juncker
Kolejnym krokiem była deklaracja odnośnie sieci gazowych połączeń państw bałtyckich, która może zostać podpięta w istniejący już gazociąg Balticconnector pomiędzy Estonią i Finlandią.
Gazociąg Polska - Litwą będzie miał długość 534 km, jego cena to 558 mln euro. Strona polska wyda 442 mln euro zaś litewska 138 mln euro, aczkolwiek niektóre agencje informacyjne podają zupełnie inne dane (połowę tej sumy ma dopłacić Bruksela, a Polska jedynie 120 mln euro). W fazie rozruchu Polski będzie przesyłać 2,4 mld m3 gazu rocznie na Litwę, w druga stronę popłynie jedynie mld m3 gazu. Głównym operatorem przedsięwzięcia jest GAZ-SYSTEM SA oraz litewskiego operatora systemu przesyłowego AB Amber Grid.
Przypomnijmy, iż Litwa budując gazoport w Kłajpedzie, jako pierwsze państwo nadbałtyckie uniezależniło się od dostaw gazu pochodzącego z Gazpromu. Gazoport w Świnoujściu ma być kolejnym miejscem przeładunku LNG z katarskich gazowców. problem w tym, że gazoport został otwarty (!), choć tak naprawdę nadal jest zamknięty.
Źródło: Bloomberg, tvp.info, wiadomości.tvp
