Wybory i Centrum Onkologii: żadnego kopania tych którzy upadli – upadli z własnej winy, twierdzi prezes Kaczyński

Z determinacją i cynicznym wyrachowaniem wojownika,  Jarosław Kaczyński odniósł się do wielkiego zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości nad Platformą  Obywatelską. Ewa Kopacz zapowiadała już po przegranej b. prezydenta Komorowskiego, że bierze całą odpowiedzialność na swoją pierś. Cóż, ta odważna, ale borykająca się z wieloma przeciwnościami kobieta poniosła druzgocącą porażkę. Czy można było tego uniknąć? Cóż, nawet jasnowidz z Człuchowa nie zna odpowiedzi...

fot. autoflesz.com / Obwodowa Komicja Wyborcza nr 194 w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Ze względu na specyfikę tego Ośrodka od początku zawsze ma charakter zamknięty... 

 

Wybory do Sejmu i Senatu, zwłaszcza w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 194 - dodajmy w Centrum Onkologii w Fordonie zasługują na pełniejsze przedstawienie tego Ośrodka. To jedna z najlepszych placówek Służby Zdrowia w Polsce, a nawet Europie.

Premier Ewa Kopacz przyjęła całą winę na siebie, ale czy słusznie?
Choć pani premier wzięła całą winę na swoje barki, to wiemy doskonale, że rejterada samego Donalda Tuska była li tylko przygrywka do politycznego tsunami. Premier Ewa Kopacz zaufała cwanym lisom, jak spin doctor Michał Kamiński, marszałek Kidawa-Błońska, min. Grzegorz Schetyna,   czy b. ministra Mucha.  To nie była drużyna mentalnie przygotowana do walki o przetrwanie, a popełniane błędy skrzętnie punktował prezes Kaczyński.

To jego wielki sukces, aby po ośmiu latach bycia w opozycji, wytrzymać naciski, totalną krytykę,  a przede wszystkim wierzyć w zwycięstwo - to jest instynkt wyrachowanego polityka. Sondażowe 39,1 proc. wobec 23,4 proc PO to jak nokaut Władimira Kliczki w walce z kolejnym pretendentem. Najciekawsze w tym jest to, że nawet Michał Kamiński, po porażce, również wizerunkowej, nie ma sobie nic do zarzucenia!Każdy dziś zadaje sobie pytanie, dlaczego wygrała drużyna PiS-u, przecież obiecywała wiele, zbyt wiele, a z tego trzeba będzie się rozliczyć. Naszym zdaniem Polacy wreszcie powiedzieli NIE Platformie Obywatelskiej. Na ten spontaniczny krok złożyło się co najmniej kilka czynników: brak poszanowania rodaków,  gigantyczne afery zamiatane pod dywanik, jak również służalcza polityka wobec Brukseli. I już nie chodzi o uchodźców, którzy ściemniali od samego początku, exodus po Europie rozpoczęli bez dokumentów, z dziećmi jako tarczami i... smartfonami w ręku!  Czy aż tak trudno było przejrzeć na oczy, pouczać Viktora Orbana, zamiast od razu uszczelnić granice? Dziś nawet Niemcy rozpoczynają deportację uchodźców, problem w tym, że o całe lata świetne za późno.

Jeszcze większym przegranym jest Zjednoczona Lewica, wypchnięcie przed szereg  Barbary Nowackiej było sprytnym posunięciem Leszka Millera i Janusza Palikota. Wyborcy tego nie kupili. Warto też powiedzieć o tzw. efekcie Zandberga, czyli rozkręcającego się na dobre Adriana Zandberga z partii Razem.  Na granicy wyborczej balansuje także partia Korwin, która jakby nie patrzeć, ma charyzmatycznego lidera. Aczkolwiek jego problem jest inny, ma wzloty i upadki i uparcie dąży do rozwalenia UE od środka. "Nowoczesna" Ryszarda Petru, nasycona wizją swojego przywódcy, a przede wszystkim dotacjom oligarchów uzyskała całkiem dobry wynik (sondażowe 7,7 proc.). Czy go utrzyma? To może być tylko kredyt zaufania, jak dla Pawła Kukiza, który roztrwonił wcześniejsze ponad 22 procentowe poparcie. Mimo to, przed oficjalnym komunikatem PKW osiągnął 8,7 proc. poparcie.

fot. autoflesz.com / Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka

Jednym słowem zanosi się dość ciekawą układankę, w Sejmie, w partyjnych szeregach,  czy ewentualnych koalicjach. Warto wreszcie ruszyć temat polityki zagranicznej, która rzuca cień na stosunki z Rosją. Wcześniej czy później,  z tym tematem trzeba będzie się zmierzyć. Z klinczu z górnikami musi wyjść też nowy  rząd, bo obecny poległa jak Napoleon pod Waterloo. Oczywiście spraw do załatwienia jest więcej, jak np. praca dla absolwentów, wyższe zarobki dla pracowników, porzucenie "śmieciówek", czy dywersyfikacja paliw. Paliwa są zbyt drogie, a  walka o motoryzacyjnych gigantów zwykle paliła na zardzewiałej panewce... (Jaguar, Land Rover czy KIA).

Jedni ponieśli wyborczą klęskę, drudzy przymierzają już stanowiska w nowym rządzie. Nie jest wykluczone, że Beata Szydło wcale nie otrzyma od prezesa błogosławieństwa na premiera. Aczkolwiek "coś" do powiedzenie będzie miał prezydent Duda. Choć syndrom b. premiera Marcinkiewicza wisi w powietrzu, dziennikarze już zadają sobie pytanie, kto faktycznie przejmie ster rządów po premier Ewie Kopacz.

Centrum Onkologii od lat w czołówce
Wybory, to także dobra okazja, aby napisać nieco więcej o tej placówce zdrowia. Można już powiedzieć, ze to ikona województwa kujawsko-pomorskiego. Po wygaśnięciu kontraktu z dyrektorem dr. Pawłowiczem,  Centrum nadal się rozwija. Po kompleksie sportowym i rehabilitacyjnym - Park Aktywnej Rehabilitacji i Sportu (z basenem, siłownią, salą gimnastyczną i gabinetami odnowy) na ukończeniu jest poliklinika. Personel medyczny ma także swój hotel "Pozyton". Wszystko w jednym miejscu, dobrze zarządzane, z najlepszą opinią pacjentów.

fot. autoflesz.com/ Park Aktywnej Rehabilitacji i Sportu

Byliśmy obecni w Centrum Onkologii podczas wyborów, niektórzy mówią iż to za mało, aby wiarygodnie ocenić tę placówkę zdrowie. W gruncie rzeczy, nie jesteśmy specjalistami, aby tego dokonać...  Ale najlepszą opinię wydają sami pacjenci. Przyjeżdżają tu z całej Polski, dziękują za wspaniałą opiekę, podejście lekarzy, skuteczność leczenia. Szczególnie miło się zrobiło samej komisji, która otrzymywała pozytywny przekaz od samych pacjentów: małżeństwo z Bogatyni, Łodzi. Kolejne słowa uznania od pacjentów z Kątów Węgierskich, Torunia, Lipna czy Inowrocławia.

Nagrody i wyróżnienia
Już po raz ósmy w redakcji Rzeczpospolitej ogłoszono wyniki Ogólnopolskiego Rankingu Szpitali "Bezpieczny Szpital”. Tegoroczna rywalizacja skupiła najlepsze ośrodki medyczne z całego kraju, w tym jedno z najnowocześniejszych w Polsce ośrodków onkologicznych – Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka w Bydgoszczy.
Coroczne współzawodnictwo szpitali organizuje „Rzeczpospolita” i Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka w Bydgoszczy to organizacja efektywnie i nowocześnie zarządzana organizacja. Oferuje najwyższej jakości usługi medyczne w zakresie wysokospecjalistycznej diagnostyki oraz skojarzonego leczenia nowotworów.
Centrum Onkologii to 11 oddziałów oraz 22 poradnie specjalistyczne. Pacjenci korzystają z 300 miejsc w pokojach 1- oraz 3-osobowych. Pokoje wyposażone są w osobne łazienki, telewizor i telefon. Wysokie standardy świadczonych usług, ciągłe doskonalenie oraz zaangażowanie całego personelu to niewątpliwe atuty Ośrodka.

fot. autoflesz.com / Poliklinika Centrum , wkrótce otwarcie

Zbigniew Pawłowicz, b. Dyrektor Centrum Onkologii znalazł się w czołówce plebiscytu „Ludzie 25-lecia w Bydgoszczy”. Jego dokonania zostały docenione przez czytelników „Gazety Wyborczej”.
Dr Zbigniew Pawłowicz znalazł się w gronie wybitnych bydgoszczan obok Rafała Blechacza (zwycięscy plebiscytu) czy Tomasza Golloba. Był Dyrektorem Centrum Onkologii w Bydgoszczy nieprzerwanie od 1996 -2014 roku. W swojej strategii działania konsekwentnie kierował się zasadą „Jesteśmy dla Ciebie”, koncentrując uwagę na potrzebach pacjenta. W tym czasie wprowadził wiele innowacyjnych rozwiązań. Otworzył też pierwszą w Polce pracownię PET-CT, poprawił komunikację z pacjentem, zmodernizował system żywienia, niczym wizjoner otworzył Park Aktywnej Rehabilitacji i Sportu. Obecnie wieloletni dyrektor tej zasłużonej placówki,  głosami wyborców został wybrany posłem kolejnej kadencji.

Dojazd do Centrum
Jedyna rzecz, jaką zaprzepaszczono przy budowie Tramwaju do Fordonu, to brak choćby jednego przystanku tramwajowego na kursie Centrum Onkologii. Wystarczyło przenieść pętlę techniczną z ul. Prejsa/Korfantego na wolny teren przy Domu Sue Ryder i po problemie. Obecnie pacjenci muszą dojść co najmniej 600-800 m od najbliższego przystanku. Na szczęście jeszcze kursują autobusy "Przez Centrum Onkologii" nr 69. Jak długo? To się okaże po uruchomieniu największej inwestycji w mieście tj. Tramwaju do Fordonu - przełom roku 2015/2016.fot. autoflesz.com / Hotel "Pozyton" oraz Centrum Profilaktyczno - Diagnostyczne

Poliklinika Centrum - już wiosną przyszłego roku przyjmie pierwszych pacjentów
Inwestycja zakontraktowana na 25 mln zł i jak mówi obecny dyrektor Centrum Onkologii  prof. dr hab. nauk med. Janusz Kowalewski, jest ważnym ogniwem całego kompleksu. Budżet państwa przeznaczył na budowę placówki 5 mln zł, we wrześniu tego roku PC otrzymała kolejne 5 mln zł, a pozostałą resztę sfinansowano ze środków własnych.

Obecnie prowadzone są tu prace wykończeniowe, gotowy jest parking na 285 samochodów, przewidziano też miejsca postojowe dla 34 pojazdów dla niepełnosprawnych. W nowoczesnym Centrum znajda się gabinety onkologiczne, przewidziano także gabinety lekarzy innych specjalności (geriatria, pediatria, poradnia audiometryczna, poradnie kardiologiczne). Prof. Kowalewski nie ukrywa, że głównymi beneficjentami tej placówki będą mieszkańcy Bydgoszczy i województwa kujawsko-pomorskiego, ale nie tylko. Planowane są rozmowy z Oddziałem Wojewódzkim  NFZ o rozszerzenie zakontraktowanych świadczeń medycznych.
Całość, pod klucz, ma być oddano na przełomie kwietnia i maja 2016 roku.

fot. autoflesz.com  / Opera Nova budowana długo, zbyt długo, ale dziś jest obok Filharmonii wizytówką Bydgoszczy 

Z ostatniej chwili: Państwowa Komisja Wyborcza Sytuacja podała przed chwilą oficjalne wyniki wyborów:  wybory wygrało PiS z wynikiem 37,58 proc., na drugim miejscu  PO z wynikiem 24,09 proc., trzecie miejsce zajął ruch Kukiz'15  8,81 proc. Na kolejnych miejscach Nowoczesna Ryszarda Petru 7,6 proc, Zjednoczona Lewica 7,55 proc., PSL 5,14 proc., KORWiN 4,76 proc., partia Razem 3,62 proc.

wtorek, 27 października br. - Komitet polityczny Prawa i Sprawiedliwości zdecydował we wtorek późnym wieczorem, że kandydatem partii na premiera jest Beata Szydło - poinformowała dziennikarzy rzeczniczka PiS Elżbieta Witek

środa, 28 października br. - Depesza z gratulacjami, którą Donald Tusk przesłał do Beaty Szydło to dyplomatyczny nietakt niechlubny powiedział ekspert ds. protokołu dyplomatycznego dr Janusz Sibora.

- Donald Tusk złożył Beacie Szydło gratulacje w 47 słowach, premierowi Danii w 123, zaś szef rządu Portugalii otrzymał 164 słowa. Tu nie ma przypadków. Brzydko to wygląda przy liczeniu – mówi dr Sibora. W depeszy zabrakło też zwyczajowych odniesień do związków danego kraju z Unią Europejską, słów o sytuacji wewnętrznej i co najważniejsze, zaproszenia do Brukseli. Premierzy Danii i Portugalii takie zaproszenia otrzymali.

- Porównując to, widać, że zaszła jakaś zmiana. Brak zaproszenia jest wręcz obraźliwy. Nie można tej depeszy określić jako standardowej. Można dostrzec elementy osobistej ingerencji Tuska, który poprosił, żeby gratulacje były jak najkrótsze – komentuje Janusz Sibora.

Ekspert Zwraca też uwagę na jedno uchybienie. W piśmie od Tuska zabrakło miasta, w którym przebywa adresatka. - To niestaranność. Dziwne, że Polak o tym zapomniał. Mamy jedno polskie serce – podsumowuje Sibora i dodaje, że wielką szkodą jest to, że Tusk nie wzniósł się ponad podziały. /źródło: fakt.pl/

 

redakcja autoflesz.com

Publish modules to the "offcanvas" position.