Nowy Rok tuż-tuż. Przekraczamy ten próg nadziei wierząc, iż będzie lepszy, radośniejszy, a przede wszystkim bezpieczniejszych dla wielu rodzin żyjących na progu minimum. Czy tak będzie? Tego nie wie nawet jasnowidz z Człuchowa, ale wiele znaków na niebie mówi, iż będzie trudny, z wieloma konfliktami i coraz słabszą Unią Europejską.

W naszym skromnym piekiełku też mamy co nieco do załatwienia, konflikt w Sejmie, to tylko preludium do tego co nas może czekać już 11 stycznia 2017 roku. Żadna ze stron nie odpuszcza, ale tego sporu już nie można powstrzymać w zarodku. Niestety żołnierze prezesa Kaczyńskiego to już zupełnie inna liga, a polska racja stanu nadal nie może podnieść się z kolan po faulach ważnego ministra opętanego spiskową teorią dziejów.
Nie ulegajmy mediom, populistom, którzy nawet nie potrafią odpowiedzieć na proste pytanie – z czego się utrzymują. Podejmujmy trafne decyzje, wierzmy, iż nadal są jeszcze dobrzy ludzie. Jeśli to prawda, to już gatunek wymierający, ale ciągle opierający się judaszowym srebrnikom, półprawdzie, czy ateizacji Europy.
Do Siego Roku!
redakcja autoflesz.com