Gdy strzały petard ucichły, a sztuczne ognie zgasły rozegrała się tragedia w tureckim klubie. Napastnik (nie wiadomo czy miał pomocników), przebrany za św. Mikołaja, wtargnął do klubu Reina w Stambule i zaczął strzelać do gości świętujących Nowy Rok. Według Reutersa aż 39 osób zginęło, a 69 osób jest rannych.
fot. Reuters
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zapowiedział, że Turcja nie ugnie się w walce z wszelkimi formami terroryzmu.
- Jako kraj będziemy walczyć do samego końca, nie tylko ze zbrojnymi atakami grup terrorystycznych i tymi, którzy za nimi stoją, ale także z atakami politycznymi, społecznymi i gospodarczymi. Terroryści próbują wywoływać chaos, demoralizować naszych obywateli i destabilizować państwo okrutnymi atakami na cywilów. Ale my jako nacja zachowamy trzeźwy umysł, będziemy jednością i nigdy nie pozwolimy na to, aby takie nieczyste zagrania miały miejsce w naszym państwie - napisał w specjalnym oświadczeniu Erdogan
Wśród gości świętujących Nowy Rok nie było Polaków.
Źródło: Reuters![]()