Dramatyczna sytuacja pracowników branży, jeszcze gorsze perspektywy - 5860 osób traci pracę! Tak źle jeszcze nie było, prognozy są złe, nawet bardzo złe. APEL do rządu i posłów w tej sprawie skierował Związek Dealerów Samochodowych.

fot. autoflesz.com
Raport został opracowany na podstawie badań ankietowych przeprowadzonych przez Związek Dealerów Samochodów w dniach od 6 do 28 września 2012 roku. W badaniu wzięło udział 269 firm dealerskich, których potencjał stanowi 41 procent polskiego rynku sprzedaży samochodów. Wszyscy uczestnicy badania odpowiadali na trzy pytania:
- Jaka była wielkość zatrudnienia w Państwa firmie na dzień 1 września 2012
- Czy w okresie ostatnich 12 miesięcy do dnia 2012 roku Państwa firma zatrudniła pracowników i ilu, czy też zwolniła pracowników i ilu?
- Czy w przypadku gdy sytuacja na rynku sprzedaży samochodów i usług serwisowych nie ulegnie zmianie planują Państwo w okresie najbliższych 12 miesięcy zatrudnić pracowników i ilu, czy zwolnić pracowników i ilu?
Z badań wynika, że zatrudnienie w branży dealerskiej na dzień 1 września 2011 wynosiło 40.180 osób (średnio 41,9 osoby na firmę dealerską). Pomimo ogólnego wzrostu sprzedaży nowych samochodów w roku 2011, wyniki przeprowadzonego we wrześniu 2012 badania pokazują, że zatrudnienie w sektorze sprzedaży samochodów nowych i autoryzowanych usługach serwisowych na dzień 1 września 2012 wynosiło już tylko 38.130 osób, tj. przeciętnie 39,7 osoby na jedną firmę dealerską.
Oznacza to, że w okresie ostatnich 12 miesięcy od dnia 1 września 2011 roku zatrudnienie w sektorze zmniejszyło się aż o 5,1 proc., co w przeliczeniu daje 2050 utraconych miejsc pracy. Przeciętnie, według przeprowadzanego badania, każda polska firma dealerska zmniejszyła swoje zatrudnienie w tym okresie o 2,14 pracownika.
Dramatycznie wygląda sytuacja jeśli chodzi o perspektywy zatrudnienia w okresie najbliższych 12 miesięcy. Zgodnie z ankietami badawczymi można prognozować, że w branży dealerskiej pracę straci w tym czasie 3810 osób, co będzie stanowić dalsze 9,5 procenta obniżenia zatrudnienia w odniesieniu do stanu z dnia 1 września 2011 roku.
O pesymizmie panującym w branży dobitnie świadczy fakt, że jedynie 12 spośród 269 ankietowanych przedsiębiorców planuje zwiększenie zatrudnienie w najbliższych 12 miesiącach, co stanowi zaledwie 4,5 proc. ankietowanych, co przekłada się na liczbę jedynie 63 nowych miejsc pracy. Podobnie za poważnie niepokojącą należy ocenić sytuację, w której aż 77,6 proc. ankietowanych przedsiębiorców motoryzacyjnych planuje redukcje zatrudnienia najbliższym czasie.
Niezwykle ciekawie wygląda porównanie powyższych wyników z opublikowanymi w sierpniu br. badaniami perspektyw zatrudnienia przygotowanymi przez PKPP Lewiatan „Kto będzie zwalniał, a kto będzie zatrudniał”. W wykonanym przez PKPP Lewiatan badaniu roku 2012 wśród grupy Małych i Średnich Przedsiębiorstw (MSP) zmniejszenie zatrudnienia zadeklarowało jedynie 8,9 proc. przedsiębiorców, a wzrost aż 12,9 procent respondentów. Po porównaniu tych wyników widać wyraźnie, że na tle sektora MSP sytuacja na rynku handlu i usług motoryzacyjnych wygląda katastrofalnie.
Sumując już dokonane oraz planowane zwolnienia w okresie 24 miesięcy od 1 września 2011 roku do 1 września 2013 roku, ilość miejsc pracy w branży zmniejszy się o 14,6 proc., co oznacza utratę pracy przez 5860 osób.
Źródło: Marek Konieczny, zds.org.pl
Od redakcji: rozmawialiśmy dzisiaj z Wojciechem Reiskim, właścicielem Multisalonu - Reiski w Bydgoszczy. Sytuacja jest tragiczna, salony, oprócz nie najlepszej sprzedaży muszą oszczędzać niemal na wszystkim. Nierzadko, właściciele ASO mają dylemat, zwolnić kilku pracowników, czy obniżyć pensję. Z zawodu odchodzą mechanicy samochodowi, którzy dotąd byli oczkiem w głowie szefów serwisów.
Nierzadko, nowi dealerzy, pragnący spełnić standardy importera, zaciągnęli spore kredyty. Sprzedaż na polskim firmamencie nie idzie tak, jak powinna. Rząd nie stosuje żadnych ulg, ani zwolnień z podatków np. za ekologiczne samochody (elektryczne, gazowe, hybrydowe), jak to ma miejsce w Krajach Skandynawskich, Stanach Zjednoczonych czy Niemczech. Nie widać ożywienia gospodarki, nagle wyhamowanie w budownictwie autostrad (bankrutujące firmy drogowe), brak zagranicznego kapitału, drastyczne obniżenie PKB, brak inwestycji w zakresie technologii CNG czy produkcji syntetycznej benzyny. Tak źle jeszcze nie było.
Związek Dealerów Samochodowych w Polsce zwraca się z apelem do elit rządzących, partii politycznych, premiera o jak najszybsze rozwiązanie nabrzmiałego problemu.